fot. AI
Wielki Post. Kim jesteś bez widowni?
Obok triady „post, modlitwa i jałmużna” mamy jeszcze inne trzy słowa, które układają zaskakujący kontekst dzisiejszej Ewangelii
Na rozpoczęcie Wielkiego Postu słyszymy w kościołach Ewangelię, w której Jezus wzywa nas do praktykowania postu, pokuty i jałmużny. Pewnie dobrze nam znany fragment Ewangelii zawiera jednak trzy słowa, na które chcę szczególnie zwrócić uwagę: obłudnicy, widzieli i ulice.
Słowa Jezusa z Kazania na Górze przywołał święty Mateusz, w języku greckim. Kiedy więc Jezus mówi o „obłudnikach”, Mateusz używa słowa „hipokrites”, co zresztą po polsku zbiega się z synonimem obłudnika – hipokryty. A jednak greckie „hipokrites” oznacza w innym, równie powszechnie wówczas używanym znaczeniu coś jeszcze. Oznacza aktora, starożytnego aktora, odgrywającego rolę kogoś innego. Jego zadaniem – gdy stawał na scenie przed ludźmi – było nałożenie maski i odgrywanie kogoś, kim nie jest.
Aktor zatem – to było pierwotne znaczenie słowa „hipokryta”. W klasycznej grece nie miało ono jeszcze moralnego wydźwięku udawania. Dopiero potem „granie roli” zaczęto kojarzyć z nieszczerością i sens przesunął się w stronę obłudy.
Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli. Czasownik theamoai może oznaczać „oglądanie”, „wpatrywanie się w coś”, „kontemplowanie”. Ale w pismach greckich często używa się go także w kontekście… pokazów publicznych. Oznacza wprost „patrzeć”, „przyglądać się jak widz”. Z tego samego rdzenia pochodzi słowo theatron – miejsce patrzenia, czyli teatr.
To nie wszystko. Gdy Jezus mówi: Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać, słowo „ulice” (greckie plateia) może też oznaczać coś szerokiego i płaskiego, nie tylko ulicę, ale i plac, gdzie w starożytności mówcy przekonywali do swoich racji, heroldzi ogłaszali ważne wiadomości, sprzedawcy reklamowali produkty, a nawet starożytni aktorzy wychodzili czasem poza teatr, na ulice, by tym bardziej promować swoją sztukę. Miejsce, gdzie wszystko działo się i miało się dziać na oczach innych.
Przeczytaj również
Obok triady „post, modlitwa i jałmużna” mamy zatem jeszcze inne trzy słowa, które układają nam inny, nieco zaskakujący kontekst całej dzisiejszej Ewangelii. Zaczyna brzmieć jak ostrzeżenie przed religijnym spektaklem. Sposobem praktykowania modlitwy, pokuty i jałmużny nie może być postawa „na pokaz”. Wielki Post nie jest castingiem na pobożność.
Ale nie tylko. Wielki Post to czas zamknięcia. Zamknięcia drzwi izdebki, by znaleźć odpowiedź na pytanie: kim jesteś bez widowni?
ks. Przemysław Śliwiński










