Q&A: O czym należy pamiętać wchodząc do kościoła? Odpowiadamy na najczęstsze pytania

Od 31 maja przestały obowiązywać limity wiernych w kościołach. Jednak wciąż należy przestrzegać wymogów i wytycznych sanitarnych. O czym warto pamiętać będąc w kościele?

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Co to znaczy, że została zdjęta dyspensa od Mszy św.?

Od 31 maja nie będzie obowiązywać limit wiernych w świątyniach, stąd biskupi diecezjalni decydują się na odwoływanie dyspensy od obowiązku udziału w niedzielnej Eucharystii. Biskupi zachęcają do powracania na msze święte do kościołów. Obowiązek udziału w niedzielnej mszy nie dotyczy jednak nadal osób starszych, chorych i zagrożonych zarażeniem.

Brak uczestnictwa we Mszy św. niedzielnej nie jest grzechem, jeśli powodem nieobecności jest choroba, niedyspozycja związana z podeszłym wiekiem czy inny ważny powód uniemożliwiający pójście do kościoła (zob. Kan. 1247 i Kan. 1248 – § 1.). Oznacza to, że nawet jeśli nie została udzielona wprost dyspensa od obowiązku udziału w niedzielnej mszy, osoby starsze, chore i zagrożone – np. jak w przypadku epidemii zagrożone zarażeniem się, są w grupie ryzyka – nie podlegają obowiązkowi uczestnictwa w niedzielnej (świątecznej) mszy i nie mają grzechu nie idąc do kościoła. W diecezjach, gdzie została udzielona dyspensa dla osób starszych, chorych i zagrożonych, jest ona tylko przypomnieniem tej zasady.

 

Czy mam obowiązek mieć założoną maseczkę przez całą Mszę św.?

Tak. Wynika to zarówno z decyzji administracyjnych, jak i z poczucia odpowiedzialności. Pamiętajmy, że groźna pandemia trwa nadal i musimy robić wszystko, by ograniczać rozprzestrzenianie się wirusa. Maseczkę zdejmuje się ostrożnie tylko na moment przyjęcia Komunii św.

 

Czy powinienem zachować odstęp od innych osób w ławkach, jeśli jest dużo wolnego miejsca w kościele?

Tak. Epidemia nadal trwa. Będzie nam łatwiej i będziemy się czuli bezpieczniej, zachowując odpowiedni dystans, nawet jeśli nie zobowiązują nas do tego przepisy.

 

Czy należy podawać rękę w czasie znaku pokoju?

Nie, nie jest to konieczne. Znak pokoju można przekazać również bez tego gestu, mówiąc “Pokój z Tobą” i czyniąc ukłon w stronę najbliżej stojących uczestników Mszy. Do przekazywania sobie znaku pokoju przez podanie ręki wrócimy po pandemii. Na słowa “Pokój z Tobą” odpowiadamy “Amen”.

 

Jak należy przyjmować Komunię świętą? Na rękę czy do ust?

Obie formy są dopuszczalne. Nie jest prawdą, że przyjmowanie Komunii św. na rękę to świętokradztwo. Ale w sytuacji pandemii – ze względu na higienę – biskupi i duszpasterze rekomendują wszystkim przyjmowanie Komunii św. na rękę. Nie można jednak nikomu zabronić przyjmowania jej w taki sposób, w jaki chce.

 

Czy można śpiewać pieśni?

Tak! Śpiewajmy pieśni! Warto usłyszeć, co to znaczy wspólny śpiew w kościele. W maseczce jest to wymagające, ale nie niemożliwe.

 

Czy mogę nie uczestniczyć we Mszy świętej, jeśli obawiam się zarażenia wirusem? Czy w tym przypadku popadam w grzech ciężki?

W specjalnym komunikacie abp Stanisław Gądecki zachęcił biskupów odwoływania ogólnych dyspens od uczestnictwa w niedzielnych Mszach św. i zasugerował utrzymanie dyspensy dla osób w podeszłym wieku, osób z objawami infekcji i właśnie osób, które czują obawę przed zarażeniem. Jednak trzeba odróżnić obawę racjonalną od strachu irracjonalnego – rację od emocji. W pierwszym wypadku – gdy mieszkam z osobą narażoną, a mam kontakt z zakażonymi, rzeczywiście lepiej nie uczestniczyć we mszy w kościele. Ale za taką decyzją powinna iść logika: w takim wypadku nie powinno się także chodzić na zakupy czy do restauracji. Jeśli strach dotyczy tylko uczestnictwa we Mszy świętej, a nie ogranicza innych form aktywności – to warto chwilę się nad tym zastanowić. Warto jednak wspomnieć, że niektórzy biskupi udzielili dyspensy od obowiązku udziału w niedzielnej mszy osobom obawiającym się zarażenia.

 

O czym powinienem pamiętać korzystając z sakramentu pokuty?

Zawsze powinniśmy wyznać grzechy ciężkie popełnione od ostatniej spowiedzi. Warto mówić krótko i konkretnie. Jeśli w czasie pandemii wyraziliśmy żal doskonały, który oczyszcza z grzechów ciężkich, mimo wszystko spowiadamy się z grzechów od ostatniej spowiedzi, a nie od momentu wyrażenia tego żalu.

 

Czy mam obowiązek zdezynfekować ręce przed wejściem do kościoła? Czy mogę oczekiwać, że w kościele znajdę płyn i będę mógł z niego skorzystać?

Nie ma takiego obowiązku, choć głos rozsądku i odpowiedzialności podpowiada takie rozwiązania dla dobra wspólnego. Księża nie są także zobligowani do zapewnienia płynu dezynfekującego dla wiernych. Osoby, które chcą zapewnić sobie maksimum bezpieczeństwa, mogą przyjść do kościoła w rękawiczkach lub zabrać ze sobą własny płyn/żel.

 

Czy mogę wziąć udział w przygotowaniu Liturgii – przeczytać czytanie, zaśpiewać Psalm, poprowadzić śpiew ze scholą?

Tak. Nie ma przeciwwskazań, by włączać się w oprawę liturgii, oczywiście przy zachowaniu zaleceń sanitarnych.

 

Ile osób można zaprosić na chrzest czy Pierwszą Komunię dziecka?

Liczba wiernych w kościołach nie jest już ograniczona. W czasie Mszy rodzina i goście tak jak wszyscy wierni zobowiązani są zakrywać nos i usta – dotyczy to również rodziców i chrzestnych, a także świadczących usługi foto/wideo. Podczas rodzinnego przyjęcia po tej uroczystości nikt nie musi mieć maseczki.

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
WIARA

Prawda o Trójcy Świętej mówi, że Bóg nie jest samotnikiem

– Dogmat o Trójcy Świętej pokazuje nam, że Bóg nie jest samotnikiem, ale rodziną i miłością. Dlatego i nam przeszkadza samotność, bo jesteśmy do Niego podobni – mówił ks. Marcin Kowalski, współautor książki "Jutro Niedziela", w poranku Siódma9 opowiadając o Ewangelii, którą słyszymy w uroczystość Trójcy Najświętszej.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Kowalski podkreślił, że wiara w Trójcę Świętą jest typowo chrześcijańska, ponieważ “w żadnej innej religii nie mówi się o trzech Osobach Boskich, które równocześnie są jednym Bogiem”. – To bardzo chrześcijańskie, chociaż Trójca wyłania nam się bardzo powoli ze Starego Testamentu – mówił.

– Dogmat o Trójcy Świętej – podkreślił biblista – to najpiękniejsza definicja Boga, który nie jest samotnikiem, ale rodziną i miłością. – Jesteśmy stworzeni na Jego podobieństwo i dzięki temu możemy zrozumieć, dlaczego samotność nam ciąży – bo jesteśmy podobni do Niego i jako ludzie będziemy naturalnie dążyli do rodziny. Jest to prawda trudna logicznie do zrozumienia, ale na pewno fenomenalna, jeśli chodzi o wyjaśnienie istoty Boga – tłumaczył ks. Kowalski.

Współautor cyklu “Jutro Niedziela” zaznaczył, że “Trójca ma jedną naturę, czyli jedność polega na tym, że Oni wszyscy są Bogiem w stu procentach, ale mają różne funkcje, także w historii ludzkiej, w historii świata i w historii zbawienia”. – Kiedy od pierwszych wieków chrześcijanie musieli się zmierzyć z tym dogmatem to właśnie w ten sposób, Justyn Apologeta czy Ireneusz, tłumaczyli Trójcę – wyjaśnia biblista. – To są różne funkcje, np. Ojciec to Stwórca, ten, który wydobywa świat z chaosu, Syn to Zbawca, który przychodzi uleczyć świat pęknięty poprzez grzech. Ducha najczęściej nazywa się Pocieszycielem, czyli tym, który prowadzi historię świata do jego szczęśliwego końca, czyli do ostatecznego przyjścia Chrystusa i do tego, byśmy czekając na ten koniec i zwycięstwo dobra, nie zwątpili. Duch to uosobiona miłość Ojca i Syna, tak intensywna, że ona wręcz się materializuje w Osobę, staje się Osobą. Wszystkich ich łączy Bóstwo, łączy miłość do nas, łączą różne misje, które mają i różne okresy naszej historii, w których się objawiają – dodał ks. Kowalski.

 

Tutaj można wysłuchać całości rozmowy z ks. Marcinem Kowalskim

Siódma9, kh/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap