Droga Krzyżowa – stacja VII

Drugi upadek

Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, że przez krzyż i mękę swoją odkupiłeś świat…

Nieprzespane noce, problemy z jedzeniem, kolejne zapalenie płuc, wysoka temperatura, duszności… do tego dochodzą zwyczajne problemy dnia codziennego, które nas nie omijają. Stres, wyczerpanie, depresja…. Wystarczy drobiazg, żeby wybuchła kłótnia, pojawiają się łzy rozpaczy i bezradności, wzajemne obwinianie się, osądzanie. Wydaje się, że już dalej iść nie zdołamy, ciężar jest zbyt dotkliwy, a upadek bolesn.  A przecież to tylko oznaka wielkiego wyczerpania psychicznego i fizycznego…. gdyby nie Ty Boże, nie poradzilibyśmy sobie z tym wszystkim.

Panie Jezu, który podnosisz się z tego upadku, dodaj nam sił, abyśmy idąc za Tobą, nie zwątpili w Twoją obecność w naszym życiu.

– Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


"Rozmowa z Matką"

Szczególnie Cię lubię – mówi Pan-

Powierzyłem Ci mój najcenniejszy skarb,

bo wiedziałem, że ty

zaopiekujesz się nim najlepiej…

Dlaczego?

Bo potrafisz kochać.

Mówisz, że nie dasz rady?

Nie lękaj się…

Moich sił Ci nie braknie!

Stacja VIII Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty


Przeczytaj wszystkie stacje Drogi Krzyżowej



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Renata Chruściel

Zobacz inne artykuły tego autora >
Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >

Droga Krzyżowa – stacja VI

Weronika ociera twarz Jezusowi

Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, że przez krzyż i mękę swoją odkupiłeś świat…

Odważne Weroniki, gotowe, aby służyć w cierpieniu, aby nieść ulgę i ukojenie ran, aby wspierać i pomagać. Przy łóżku naszego chorego dziecka zgromadzili się niezwykli ludzie – kochające babcie, oddani lekarze i pielęgniarki, sympatyczna rehabilitantka, nauczycielka z nowymi szalonymi pomysłami zabaw… są dla nas jak oaza na pustyni, ich obecność jest jak słońce po długich pochmurnych dniach. Dobro objawia się w ludzkich gestach, słowach i czynach. Bezinteresowność, spontaniczność, wrażliwość – to cechy, które posiada odważna Weronika. W hospicjum są osoby, którym nie trzeba mówić, co mają robić – z miłością pochylają się nad naszymi dziećmi.

Panie Jezu, Ty wynagrodziłeś odwagę Weroniki pozostawiając odbicie swojej twarzy na jej chuście. Prosimy Cię, wynagradzaj tym, którzy z takim oddaniem towarzyszą nam w zmaganiach z chorobą, niech ich praca zostanie dowartościowana poprzez ludzką wdzięczność i życzliwość.

– Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


***

Czy to wstyd się bać?

Pozwolić sobie na płacz?

Czy to grzech mieć wątpliwości?

Przecież jestem człowiekiem,

zwyczajnym – z krwi i kości.

W żalu chcę się zanurzyć,

pyłem rozpaczy się odurzyć.

W morzu łez skąpać duszę.

Wyrzucić z serca katusze.

Powiedzieć głośno – to boli,

a ból silniejszy od mej woli.

Stacja VII Drugi upadek


Przeczytaj wszystkie stacje Drogi Krzyżowej



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Renata Chruściel

Zobacz inne artykuły tego autora >
Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >