video-jav.net

Droga Krzyżowa – stacja VI

Weronika ociera twarz Jezusowi

Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Droga Krzyżowa – stacja VI
Weronika ociera twarz Jezusowi

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, że przez krzyż i mękę swoją odkupiłeś świat…

Odważne Weroniki, gotowe, aby służyć w cierpieniu, aby nieść ulgę i ukojenie ran, aby wspierać i pomagać. Przy łóżku naszego chorego dziecka zgromadzili się niezwykli ludzie – kochające babcie, oddani lekarze i pielęgniarki, sympatyczna rehabilitantka, nauczycielka z nowymi szalonymi pomysłami zabaw… są dla nas jak oaza na pustyni, ich obecność jest jak słońce po długich pochmurnych dniach. Dobro objawia się w ludzkich gestach, słowach i czynach. Bezinteresowność, spontaniczność, wrażliwość – to cechy, które posiada odważna Weronika. W hospicjum są osoby, którym nie trzeba mówić, co mają robić – z miłością pochylają się nad naszymi dziećmi.

Panie Jezu, Ty wynagrodziłeś odwagę Weroniki pozostawiając odbicie swojej twarzy na jej chuście. Prosimy Cię, wynagradzaj tym, którzy z takim oddaniem towarzyszą nam w zmaganiach z chorobą, niech ich praca zostanie dowartościowana poprzez ludzką wdzięczność i życzliwość.

– Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


***

Czy to wstyd się bać?

Pozwolić sobie na płacz?

Czy to grzech mieć wątpliwości?

Przecież jestem człowiekiem,

zwyczajnym – z krwi i kości.

W żalu chcę się zanurzyć,

pyłem rozpaczy się odurzyć.

W morzu łez skąpać duszę.

Wyrzucić z serca katusze.

Powiedzieć głośno – to boli,

a ból silniejszy od mej woli.

Stacja VII Drugi upadek


Przeczytaj wszystkie stacje Drogi Krzyżowej


Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Renata Chruściel

Zobacz inne artykuły tego autora >
Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >

Droga Krzyżowa – stacja V

Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Droga Krzyżowa – stacja V
Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, że przez krzyż i mękę swoją odkupiłeś świat…

Chciałam wejść do autobusu. Wózek inwalidzki jest ciężki. Przed chwilą stali obok mnie ludzie, ale teraz gdzieś się rozpierzchli. W ostatniej chwili odnalazłam wzrok młodego mężczyzny, zapytałam grzecznie, czy może mi pomóc. Chyba się trochę zmieszał, ale bez słowa uniósł wózek do pojazdu. Z uśmiechem podziękowałam, odwzajemnił mój uśmiech. Postawa Szymona wiąże się z prośbą o pomoc. Takich próśb w chorobie dziecka jest bardzo dużo. Stajemy się zależni od innych, potrzebujemy pomocy i wsparcia od rodziców, braci i sióstr, od sąsiadów, koleżanek i kolegów, od przełożonych w pracy, od kapłanów. Ciężar krzyża stawia nas w pozycji uniżenia, wyzbycia się własnej dumy, uczy pokory….

Panie Jezu, Ty z wdzięcznością przyjąłeś pomoc Szymona z Cyreny, pokazałeś tym samym, że jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni w dźwiganiu krzyży naszej codzienności. Za wszystkich Szymonów postawionych na naszej krzyżowej drodze – dziękujemy Ci Panie.

– Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


***

„Na urodziny”

Błogosławię Twoje ręce, które bezradnie szukają czyjegoś dotyku

– oto moje dłonie.

Błogosławię Twoje stopy, które nie zrobiły ani jednego kroku

– daję Ci moje.

Błogosławię Twoje oczy, raz leciutko przymknięte, jakby zmęczone,

a raz szeroko, cudnie otwarte

– widzę w nich Twoją duszę.

Błogosławię Twoje usta, które bezgłośnie układają się do wypowiedzenia najczulszych słów

– wypowiem je za Ciebie.

Stacja VI Weronika ociera twarz Jezusowi


Przeczytaj wszystkie stacje Drogi Krzyżowej


Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Renata Chruściel

Zobacz inne artykuły tego autora >
Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >
Share via