video-jav.net

Playlista na Triduum Paschalne

W odpowiedzi na prośby czytelników przygotowaliśmy muzyczny zestaw utworów do posłuchania w czasie Triduum Paschalnego

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Od najdawniejszych czasów powstawały hymny i pieśni pochwalne opowiadające o zbawczej męce i śmierci Chrystusa. Tak jest i do dziś. Za punkt wyjścia wielu kompozytorom posługują biblijne opisy Ostatniej Wieczerzy, Drogi Krzyżowej i Zmartwychwstania. Nie bez powodu też to właśnie w czasie Triduum w naszych kościołach tak dużą wagę przykłada się do dobrego przygotowania muzycznej strony Liturgii – wszak to dla chrześcijan najważniejsze dni w całym roku.

Playlista, którą stworzyliśmy zawiera kilkadziesiąt utworów, które opowiadają o wydarzeniach Wielkiego Czwartku, Piątku i Soboty. Muzyczna opowieść zaczyna się utworem “Ludu Kapłański” i pieśniami o Ostatniej Wieczerzy, kiedy to Jezus ustanowił sakrament Eucharystii i Kapłaństwa. Po pięknej modlitwie Chrystusa o jedność (“Ojcze spraw”) i i utworze “Ogrodzie Oliwny” rozpoczyna się historia ostatnich godzin życia Jezusa. Znajdziemy tu pełną żalu pieśń “Ludu, mój ludu” i wołanie Chrystusa z Krzyża “Boże mój, czemuś mnie opuścił”. Kolejne utwory opowiadają o wielkiej miłości Boga do człowieka, miłości aż po krzyż. Czuwanie muzyczne kończy pieśń “Dobranoc, Głowo święta”.

 


PLAYLISTA “TRIDUUM PASCHALNE”
DO POSŁUCHANIA NA SPOTIFY

(aby playlista znalazła się na Twoim koncie, po kliknięciu w link i zalogowaniu, wybierz opcję “Obserwuj”. Następnie playlista powinna być już widoczna w Twojej aplikacji na stałe)

 

 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Kapłaństwo bez poprawności

Kapłan dzisiaj musi być doskonały. Nie poprawny, bo poprawność to za mało.

Leon Knabit OSB
Leon
Knabit OSB
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Czym jest kapłaństwo dla mnie?

Mam za sobą 64 lata kapłaństwa. Z perspektywy czasu kapłaństwo dzisiaj niczym nie różni się od kapłaństwa dawniej. Istota pozostaje taka sama – kształtuje nas Eucharystia i modlitwa.

Kiedy byłem klerykiem świętowałem hucznie Wielki Czwartek w katedrze, razem z biskupem. To było dla mnie wielkie szczęście, pamiętam swoją radość z tego dnia. Tamte przeżycie liturgii kształtowały mnie jako kapłana dość mocno. Potem, kiedy już bez takiej liturgicznej pompy odprawiałem sam Eucharystię, odkrywałem w cichości ten najważniejszy fakt, że Pan Jezus gromadzi nas wszystkich, w różnych miejscach na ziemi, od wieków, wokół tego samego stołu eucharystycznego. Wielki Czwartek kształtuje życie kapłana a poprzez wypowiadanie słów, że to dzisiaj jest ten dzień, kiedy Jezus został wydany na Mękę i Śmierć, uświadamia, że życie eucharystią jest istotą kapłaństwa!

Zdarza się, że w kapłaństwo może wkraść się rutyna. Wtedy trzeba się modlić bo tylko modlitwą można pokonać znużenie. Dzięki modlitwie mogę ciągle zaczynać od nowa. A świadomość tego buduje się właśnie w takim dniu jak Wielki Czwartek. To dla kapłana najważniejszy dzień.

 

Co jest najważniejsze w byciu księdzem?

Zabrzmi to śmiesznie, ale bycie księdzem. W filozofii mówi się o bycie bytu, bo byt jest istnieniem. Albo może nim nie być. W przeciwieństwie do Boga, który zawsze jest samoistnie. Tylu odeszło i dochodzi z kapłaństwa a ja trwam dzięki łasce bożej. Nigdy nie nachodziły mnie myśli, żeby odejść. Nie jestem oczywiście ideałem, nigdy nie byłem, bo gdybym był, to już byście wszyscy musieli myśleć o moim procesie beatyfikacyjnym. Póki co jestem. I z perspektywy lat wiem też, że najważniejsze jest bycie kapłanem w Jezusie Chrystusie, który daje mi udział w swoim kapłaństwie. Obcowanie z nieskończonością jest w tym stanie najpiękniejsze. Papież Benedykt przypomniał, że kiedy przyjmujemy komunię świętą to te mikroskopijne cząstki ciała rozchodzą się razem z krwią człowieka, po jego organizmie. Jeżeli codziennie uczestnicząc w Eucharystii przyjmuję krew i ciało Jezusa, to ja sam staję się wtedy autentycznym krewnym Boga. Bo w moich żyłach płynie krew Jezusa. Przyjmuję ten fakt z pokorą i dumą. Tak jak należy. Bo duma bez pokory to jest pycha, a pokora bez dumy to podłość.

 

Jaki dzisiaj powinien być kapłan?

Powinien według własnego programu naśladować Chrystusa. Nie tak samo jak św. Jan Paweł II czy św. Jan Maria Vianey, bo święci dostarczają nam materiału, ale to ja muszę wziąć te zwory, wpuścić do miksera i uczynić je swoim, według własnego programu. Każdy kapłan musi korzystać z dobrych wzorów, ale musi być też sam święty. Trzeba korzystać z dobrych wzorów i wynaleźć swój wzór na świętego kapłana. Nie poprawnego, bo poprawny kapłan to dzisiaj za mało. Na doskonałe zło, a zło jest dzisiaj doskonałe, poprawność nie wystarcza. Kapłan musi być doskonały. Jednak musi też pamiętać, że to nie doskonałość jest celem samym w sobie. Celem naszym jest miłość Chrystusa i ludzi. Jeżeli to wypełnię, to nie czeka mnie czyściec. Pan Bóg mnie przyjmie do siebie.

Leon Knabit OSB

Leon Knabit OSB

Zobacz inne artykuły tego autora >
Leon Knabit OSB
Leon
Knabit OSB
zobacz artykuly tego autora >