video-jav.net
ADAM SZUSTAK OP

Wprowadzenie do liturgii Triduum Paschalnego: Wigilia Paschalna

Wigilia Paschalna, podobnie jak chrzest, ma nas przebudzić do pełni życia. Jest momentem pośrednim: zalicza się do Triduum Paschalnego, ale rozpoczyna uroczystości Niedzieli Zmartwychwstania.

Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Artykuł powstał w oparciu o fragmenty konferencji wygłoszonej przez Adama Szustaka OP w Wielki Piątek w Dominikańskim Duszpasterstwie Akademickim “Beczka” w Krakowie. Więcej konferencji i rekolekcji wygłoszonych przez o. Szustaka na stronie Langustanapalmie.pl i Facebooku.

 

 

Liturgia Światła

Dzisiejsze ceremonie rozpoczną się od Liturgii Światła. Przed kościołem rozpala się ognisko, które celebrans poświęca. Od tego ognia odpala się paschał, który wnosi się do pogrążonego w ciemności kościoła. W symbolu światła wchodzącego w ciemność zamyka się sens całej liturgii: w zło świata wchodzi Pan Jezus. Na początku pali się tylko mały płomyk na paschale. Od niego zapalają się kolejne świece, a potem zostanie włączone światło i zrobi się zupełnie jasno. Przed liturgią warto odnaleźć w sobie „ciemność” i zaprosić w to miejsce Jezusa.

 

Liturgia Słowa

Po wychwaleniu Światłości w śpiewanym exultecie (orędzie paschalne wychwalające Boży plan zbawienia), rozpocznie się Liturgia Słowa. Będzie trwać bardzo długo. Czytania opowiadają całą historię świata, z której się wywodzimy. Tuż przed Ewangelią zaśpiewamy „Alleluja”, które różni się od tego, do którego się przyzwyczailiśmy – jest dłuższe i bardziej radosne. W tym śpiewie Kościół umiejscawia moment zmartwychwstania. Dopiero po nim usłyszymy Ewangelię o zmartwychwstaniu. Zobaczmy w niej zwycięstwo Jezusa nad wszelką ciemnością i śmiercią. Anioł przy grobie mówi ludziom: „Dlaczego szukacie żyjącego pośród umarłych?” Wszystko, co umarło, Jezus wskrzesza.

 

Liturgia chrzcielna

W dzisiejszej liturgii pojawia się jeden motyw przewodni: chrzest. Wszystkie symbole do niego się odnoszą. Liturgia Paschalna, podobnie jak chrzest, ma nas przebudzić i ożywić do pełni życia. W chrzcie obecność Boga wstępuje do człowieka i pobudza wszystkie najpiękniejsze cechy, z którymi Bóg go stworzył. Wszyscy mamy je w sobie. Przez cały czas trwania liturgii powinniśmy prosić o ich pobudzenie. Powinniśmy dzisiaj wyjść z kościoła w przekonaniu, że chcemy żyć pełnią życia. Nie chodzi o emocje, ale o pragnienie życia naprawdę.

Adam Szustak OP

Adam Szustak OP

Dominikanin, wędrowny kaznodzieja, były duszpasterz krakowskiej "Beczki". Jest autorem kilkunastu książek i audiobooków o tematyce religijnej, a także rekolekcji internetowych (Wilki Dwa, Plaster miodu, Jeszcze 5 Minutek). Prowadzi blog i kanał Langusta na Palmie, na którym można znaleźć wszystkie nagrania jego homilii i konferencji.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Kobieta u grobu, mężczyzna z kolegami

Maria Magdalena poszła do grobu (być może były z nią inne niewiasty), a Apostołowie lękliwie schowali się. Czy w tej sytuacji płeć odgrywała rolę?

ks. Jacek Stryczek
ks. Jacek
Stryczek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Przyjmuję wyzwanie, by spojrzeć na całą sytuację z perspektywy płci.

Wydaje mi się, że podstawowa różnica w przeżywaniu świata polega na tym, że kobiety uczestniczą w zadaniach z powodu relacji, a mężczyźni w relacjach z powodu zadań.

Tego zapewne nie da się udowodnić. Spróbujmy jednak popatrzeć na te tragiczne chwile, które przeżywały kobiety i mężczyźni z otoczenia Jezusa w dwóch perspektywach.

Pierwsza: Uczniowie przebywali z Jezusem za życia i czekali, zgodnie z zapowiedzią, na nadejście Królestwa niebieskiego. Nawet ich „rekrutacja” była wpisana w misję Jana Chrzciciela oraz oczekiwanie na Mesjasza, który uwolni Izraela.

Kobieta u grobu, mężczyzna z kolegami

Czytając Ewangelię widzimy, że tuż przed śmiercią Jan i Jakub zaczęli negocjować dla siebie stanowiska w Nowym Królestwie. Przyjaźń  i więzi pomiędzy Dwunastu zaczynały się dopiero z tworzyć. Poznawali siebie powoli. Mieli nawet w swoim gronie Judasza, którego pewnie nie lubili. W takim kontekście, śmierć Jezusa to tak naprawdę koniec pewnej wizji Nowego Świata – wizji, którą jeszcze Apostołowie nie zdążyli się dobrze nacieszyć.

Izrael więc żyje dalej w niewoli, zło zwycięża.

Wydaje mi się, że dla Dwunastu jeszcze drugi aspekt był ważny.

Absolutnie męską sprawą jest móc polegać na sobie. Facet, na którego nie można liczyć, jest w pogardzie u innych facetów. A Dwunastu zawaliło.

Kobieta u grobu, mężczyzna z kolegami

Maria Magdalena spotyka Jezusa po zmartwychwstaniu, Fra Angelico, Florencja

Przypuszczam, że to pewnie było ich pierwszym i mocniejszym  przeżyciem. W takiej sytuacji, sprawa grobu, ciała Jezusa i pogrzebu, były na drugim planie. Najpierw nieśli w sobie wstyd. A poza tym, musieli sobie odpowiedzieć na pytanie, po co mają razem działać. Uczniowie idący do Emaus są tego przykładem.

Maria Magdalena to właściwie relacja w czystej postaci. Wygląda na to, że w Jezusie znalazła odpowiedź na pytanie: dla kogo żyć. Zapewne po męce i śmierci Jezusa miał w sercu wielką ranę. Ale tak naprawdę, w niej Jezus wciąż żył. Wciąż był najważniejszy i nic innego się nie liczyło.

Nie widziała niebezpieczeństw, nie dostrzegała twarzy innych ludzi. Ciało Jezusa było dla niej wciąż Jezusem. Nawet widać to w opisie rozmowy z Aniołami w grobie. Czy też z Jezusem jako ogrodnikiem. Dla niej Jezus nie umarł, dlatego łatwiej jej było uwierzyć w zmartwychwstanie. Właściwie, nie musiała wierzyć. To, że Jezus żyje, było dla niej oczywiste.

Dwa światy, jedna śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. W takiej sytuacji, nie dziwmy się, że świętujemy Wielkanoc aż osiem dni (oktawa), czego szczególną pozostałością jest wolny od pracy drugi dzień Świąt. Jest o czym rozmyślać.

ks. Jacek Stryczek

ks. Jacek Stryczek

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Jacek Stryczek
ks. Jacek
Stryczek
zobacz artykuly tego autora >