video-jav.net

Święty Jan Chryzostom. “Złotousty” Kościoła

Potrafił bronić wiary przed heretykami i głosić pochwałę ascetycznego życia. Zasłynął pięknymi mowami i homiliami, które zapewniły mu popularność przez kolejne stulecia. To człowiek, który można powiedzieć, że „zreformował” kaznodziejstwo.

Rafał
Growiec
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Święty Jan Chryzostom.

Jan urodził się w Antiochii Syryjskiej, w rodzinie chrześcijańskiej, jednak ochrzcił się dopiero w wieku 20 lat. Odebrał solidne wykształcenie rektorskie z rąk (ust?) poganina Libaniusza. Po śmierci matki przez cztery lata żył jako pustelnik. Z powodu złego stanu zdrowia wrócił do miasta rodzinnego, gdzie został kapłanem i zaczął głosić pierwsze rewolucyjne kazania.

Prawdziwą rewolucję jednak urządził w Konstantynopolu. Tam trafił podobno podstępem. Gdy odmówił przyjęcia godności tamtejszego patriarchy, namiestnik cesarski w Antiochii zaprosił Jana na przejażdżkę, która zakończyła się kilka tysięcy kilometrów dalej. Tam Złotousty – bo tak go nazywamy – zastał rozluźnienie moralne we wszystkich stanach społecznych z dworem carskim i hierarchią kościelną włącznie. Zakochany w monastycznym życiu i postaci Jana Chrzciciela, Antiocheńczyk wypowiadał się zawsze otwarcie i do bólu szczerze. Gromił arian na dworze, strojne kobiety, pogan, żyjących w zbytkach bogaczy. Odszedł od pobożnego szacunku wobec władców, krytykując ostro chciwość i niemoralność cesarzowej.

Święty Jan Chryzostom jako patriarcha Konstantynopola robił porządek z moralnym rozluźnieniem kleru i klasztorów, reformował liturgię – to jemu przypisuje się skodyfikowanie liturgii prawosławnej. Jak sam mówił: bał się tylko Boga i grzechu. Jego zaś bali się wszyscy ci, dla których chaos w Kościele był wygodny.

Taki styl w końcu doprowadził do konfrontacji z dworem cesarskim. Dwukrotnie cesarzowa Eudoksja zwoływała niechętnych ascetycznemu patriarsze biskupów, by zdjęli go z urzędu. Synod, który przyjął nazwę „pod Dębem”, był sukcesem połowicznym – Jan powrócił. Ale następnym razem dwór zadziałał skuteczniej – skazano św. Jana na wygnanie do Cucusus. Powód? Formalnie – jadł w czasie Mszy, ukarał księdza bijącego sługę i obraził cesarzową nazywając ją (zasłużenie w sumie) „Jezebel”.

Święty Jan Chryzostom.

Jan Chryzostom umarł zamęczony w drodze na wygnanie w roku 407., a jego ciało zostało sprowadzone przez cesarza Teodozjusza do Konstantynopola, który przeprosił wiernych za grzechy rodziców.

Dziś Złotousty jest patronem kaznodziejów (nie czytał listów pasterskich w ramach kazania), studentów teologii i specem od spraw beznadziejnych.

(Kolejność wg wspomnień liturgicznych września i października)


1. Święty Grzegorz I Wielki – 3 IX



2. Święty Jan Chryzostom – 13 IX



3. Święty Robert Bellarmin – 17 IX



4. Święty Hieronim – 30 IX



5. Święty Franciszek z Asyżu – 4 X



6. Święta Teresa z Avila – 15 X



7. Święty Ignacy Antiocheński – 17 X


Rafał Growiec

Zobacz inne artykuły tego autora >
Rafał
Growiec
zobacz artykuly tego autora >

o. Michał Czartoryski OP – błogosławiony męczennik ze Służewa

Inżynier architektury, arystokrata a potem zakonnik, który opiekując się rannymi w trakcie Powstania Warszawskiego nie skorzystał z możliwości ocalenia lecz dał się rozstrzelać wraz z nimi. Dziś w liturgii wspominamy dominikanina ze Służewia bł. o. Michała Czartoryskiego, który został stracony dokładnie 6 września 1944 r.

Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Jego męczeńska droga zaczęła się od… umówionej wizyty u okulisty. Dokładnie 1 sierpnia 1944 wybrał się z warszawskiego klasztoru na Służewie, gdzie posługiwał, do Śródmieścia Warszawy. Tam właśnie zastała go “godzina W” – początek Powstania Warszawskiego. Pracownica kuchni wojskowej w Powstaniu Eleonora Kasznica, pseudonim Ela, tak wspomina początek jego powstańczej posługi: 

“W drugim dniu Powstania, gdy o. Michał zorientował się w sytuacji, zgłosił się z posługą kapłańską do dowództwa III Zgrupowania “Krybar” AK, które obejmowało swym działaniem obszar Powiśla. Natychmiast został mianowany kapelanem III Zgrupowania. Bez o. Michała nie mielibyśmy – ani wojsko, ani ludność – udzielanych sakramentów św., nie mielibyśmy odprawianych Mszy św. Pracy miał o. Michał bardzo dużo, bo było dużo rannych – szczególnie po 15 sierpnia, gdy narastały ataki niemieckie na Powiśle; dużo miał penitentów tak wojskowych, jak i ludności cywilnej”. 

O. Michał był tam jednak nie tylko kapelanem, włączał się bowiem we wszystkie prace przy rannych, w które tylko była okazja. Tak było aż do kapitulacji Śródmieścia. Zaproponowano mu wtedy ukrycie się przed Niemcami w stroju sanitariusza i w ten sposób ocalenie życia. Odmówił, bo uważał że nie może opuścić powierzonych mu chorych. Pozostał z nimi do końca, jako jedyny z personalu szpitala polowego działającego w piwnicach firmy Alfa-Laval.  “Pamiętam, jak mój ojciec namawiał o. Michała na wyjście wraz z nami, z ludnością cywilną, z Powiśla, z Warszawy. Ojciec Michał nie zgodził się. Pamiętam, jak łagodnie uśmiechnął się i powiedział, że szkaplerza nie zdejmie i rannych, którzy są zupełnie bezradni i unieruchomieni w łóżkach nie opuści. Żadne argumenty mego ojca nie skutkowały. O. Michał stanowczo odmówił wspólnego wyjścia i pozostał z rannymi” – opowiadała Eleonora Kasznica.

6 września 1944 r, ledwie pół godziny po ewakuacji reszty personelu tego lazaretu, Niemcy rozstrzelali wszystkich pozostawionych tu chorych i o. Michała razem z nimi. 

Pół godziny po ewakuacji obsługi powstańczego szpitala Niemcy rozstrzelali w piwnicach lazaretu pozostałych tam chorych i razem z nimi o. Michała, który do końca wspierał duchowo rannych. Wywleczone z piwnicy ciała spalono na pobliskiej barykadzie. Rok później przeprowadzono ekshumację, w celu przeniesienia ich do wspólnego grobu dla powstańców. Ciała o. Michała Czartoryskiego jednak nie zidentyfikowano.

Dominikański męczennik został beatyfikowany w grupie 108. męczenników II wojny światowej w 1999 r. przez św. Jana Pawła II.

 

Litania o orędownictwo bł. Michała Czartoryskiego (do prywatnego odmawiania)
Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami.
Królowo Męczenników, módl się za nami.
Królowo Różańca Świętego, módl się za nami.
Matko i Opiekunko Zakonu Kaznodziejskiego, módl się za nami.

Święty Ojcze Dominiku, módl się za nami.

Błogosławiony Michale Czartoryski, módl się za nami.
Chwało ziemi jarosławskiej, módl się za nami.
Pochodzący z arystokratycznej rodziny, módl się za nami.
Uczestniku obrony Lwowa, módl się za nami.
Przyjmujący bez wahania powołanie, módl się za nami.
Wierny synu św. Dominika, módl się za nami.
Wychowawco młodzieży zakonnej, módl się za nami.
Budowniczy klasztoru służewskiego, módl się za nami.
Światło prawdy na polskiej ziemi, módl się za nami.
Kapelanie Powstańców warszawskich, módl się za nami.
Prowadzący dusze do Boga, módl się za nami.
Służący rannym w szpitalu, módl się za nami.
Niosący walczącym słowa nadziei i otuchy, módl się za nami.
Rezygnujący z propozycji ucieczki, módl się za nami.
Pozostający z współtowarzyszami do końca, módl się za nami.
Pokorny i nieustraszony, módl się za nami.
Gwiazdo świecąca nad Warszawą podczas ciemnej nocy okupacji, módl się za nami.
Godnie noszący aż do śmierci dominkański habit, módl się za nami.
Swoją śmiercią naśladujący Baranka idącego na rzeź, módl się za nami.
Swoją śmiercią śpiewający hymn Królowi królów, módl się za nami.
Błogosławiący z niebios powstańczą Warszawę, módl się za nami.
Wypraszający łaski dla krwawiącej licznymi ranami Ojczyzny, módl się za nami.
Całkowicie oddany służbie Bogu, módl się za nami.
Poświęcony Bogu przez śluby zakonne, módl się za nami.
Nieustannie zjednoczony z Chrystusem, módl się za nami.
Powołany do prowadzenia dusz ku Jezusowi, módl się za nami.
Ofiarowujący swoje życie Bogu, módl się za nami.
Wytrwały dla miłości Bożej, módl się za nami.
Wzorze prawdziwego życia chrześcijańskiego, módl się za nami.
Wzorze doskonałej czystości, módl się za nami.
Wzorze ewangelicznego ubóstwa, módl się za nami.
Wzorze posłuszeństwa przełożonym, módl się za nami.
Wzorze wytrwania w wierze, módl się za nami.
Wzorze umiłowania Boga i Ojczyzny, módl się za nami.
Wzorze modlitwy i kontemplacji, módl się za nami.
Pasterzu według Bożego Serca, módl się za nami.
Pasterzu owiec udręczonych, módl się za nami.
Pasterzu oddający życie za swoją owczarnię, módl się za nami.
Cierpliwy i wytrwały aż do męczeństwa, módl się za nami.
Męczenniku Chrystusowy, módl się za nami.
Wspomożycielu w potrzebie, módl się za nami.
Patronie Miasta Jarosławia, módl się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

V. Módl się za nami, błogosławiony Michale.
R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się. Wszechmogący, wieczny Boże, Ty dałeś błogosławionemu Michałowi siłę wiernego służenia Tobie na drodze życia zakonnego i obdarzyłeś Go pragnieniem zjednoczenia się z Tobą. Miłość do Ciebie udowodnił miłością do bliźnich, trwając przy nich mimo zagrożenia własnego życia. Za wstawiennictwem tego błogosławionego dopomagaj nam, Ojcze niebieski, gorliwie wykonywać nasze obowiązki. Niech to, co robimy, służy nam, uwzględnia potrzeby naszych bliźnich i prowadzi do zbawienia wiecznego. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Ania Drus

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >