Obraz nad grobowcem w bazylice franciszkanów w Krakowie | Fot. Miezian/Wikipedia

Prosta służąca, która zachwycała swoje koleżanki. Bł. Aniela Salawa

Była prostą dziewczyną z podstawowym wykształceniem. Jednak siła jej ducha sprawiała, że zjednywała sobie ludzi, a jej prosta i silna wiara przyciągała innych do Boga. Po śmierci Anieli Salawy, jej koleżanki zaczęły zwracać się do "swojej świętej". Modlitwy te były wysłuchiwane.

Reklama

„Kocham moją służbę, bo mam w niej wyborną sposobność wiele cierpieć, wiele pracować i wiele się modlić, a poza tym niczego na świecie nie szukam i nie pragnę” – mówiła często do swoich koleżanek. Błogosławioną Anielę Salawę kojarzymy z posługą służącej, wyobrażamy ją sobie jako skromną, ubogą kobietę. Mało kto jednak wie, że Aniela Salawa należy do nielicznych polskich mistyczek oraz że wstąpiła do III Zakonu św. Franciszka przyjmując imię Teresa! Kim była ta wyjątkowa dziewczyna z podkrakowskiego Sieprawia?

Ubóstwo materialne, bogactwo duchowe

Aniela była najmłodsza spośród dziesięciorga rodzeństwa! Jej rodzice – Bartłomiej i Ewa Salawowie posiadali swoje gospodarstwo, a ich zarobki pochodziły głównie z kowalstwa. To jednak nie wystarczało, by utrzymać tak liczną rodzinę, dlatego żyli bardzo skromnie, często na granicy skrajnego ubóstwa.

Centrum życia rodziny stanowiła modlitwa. Posiadali swoje rodzinne zwyczaje – wspólnie śpiewali pieśni religijne, czytali książki i pisma o tematyce religijnej, uczestniczyli w modlitwach i nabożeństwach. Aniela lubiła powtarzać: „Matka uczyła nas mało jeść, dużo pracować i wiele się modlić”.

Reklama
Reklama

Niezastąpiona pomoc sióstr

Bieda dosięgała cały Siepraw – z tego powodu możliwości edukacji były mocno ograniczone. I tak Aniela Salawa otrzymała w Sieprawiu tylko najbardziej podstawowe wykształcenie – nauczyła się czytać i pisać, cały czas pomagając rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa.

Gdy ukończyła 16 lat, rodzice postanowili wydać ją za mąż. Jak wielu podkreślało – Anielkę wyróżniała niezwykła uroda. Anielka jednak sprzeciwiła się zamiarom rodziców, w czym poparły ją starsze siostry, pracujące w Krakowie jako służące. Sprowadziły Anielę do Krakowa i, aby zapewnić jej źródło utrzymania, pomogły znaleźć jej pracę.

Ciężka praca i marzenie o klasztorze

Tak zaczęło się jej życie w Krakowie. Aniela pracowała jako służąca w różnych miejscach i u różnych rodzin – tak zarabiała na życie przez 20 lat! Była to często praca ciężka i wymagająca wielu sił, przede wszystkim – sił fizycznych. Jednak ten trud nie spowodował odejścia od wiary, wręcz przeciwnie – w wieku osiemnastu lat złożyła śluby czystości.

Reklama
Reklama

Przez cały czas Anielka starała się jak najczęściej uczestniczyć w Mszy św., przynosiła do kościoła kwiaty i haftowane przez siebie obrusy. Przez jakiś czas Aniela pragnęła także wstąpić do klasztoru klauzurowego, jednak z powodu słabego zdrowia i braku wymaganego posagu odmówiono jej przyjęcia.

Fot. Wikipedia

„Zytkowa” Rodzina

Po tym doświadczeniu za cel swego życia przyjęła rolę służącej. Swe wysokie wówczas zarobki oddawała rodzinie w Sieprawiu i innym potrzebującym. Tak Julia Janczak wspominała słowa Anieli, jakie do niej skierowała: „Pamiętaj o tym, że jeżeli spełniasz jaki dobry uczynek, to zawsze tak, aby nikt o tym nie wiedział. Ile możności ukrywaj, niech Pan Jezus czystą bierze twoją ofiarę”.

Reklama

Aniela Salawa zapisała się w 1900 roku do założonego rok wcześniej Stowarzyszenia Sług Katolickich im. św. Zyty, patronki służących. Stowarzyszenie potocznie nazywano „Zytkami” – przy ul. Mikołajskiej 30 znajdowało się także schronisko dla bezdomnych dziewcząt, kuchnia, szpitalik i biblioteka. W Stowarzyszeniu Aniela odnalazła swój wcześnie utracony dom rodzinny oraz rekompensowała brak własnego ogniska domowego.

Przyjęła imię Teresa

Jej ulubionymi miejscami do modlitwy były dwa kościoły: oo. Redemptorystów oraz oo. Franciszkanów, gdzie w kaplicy Męki Pańskiej często odprawiała Drogę Krzyżową.

Wkrótce podjęła ważną decyzję – wstąpiła do III Zakonu św. Franciszka. 15 maja 1912 r. została przyjęta do nowicjatu, a 6 sierpnia 1913 r. złożyła profesję na ręce o. Izydora Olbrychta, przyjmując imię Teresa. Przynależność do wielkiej rodziny franciszkańskiej pomogła jej w wypracowaniu własnego stylu i mistyki ubóstwa.

„Pragnęłabym choć dwie godziny żyć w wolnej Ojczyźnie”

Po wybuchu I wojny światowej postanowiła zostać w Krakowie, by móc modlić się w kościołach oraz służyć pracą w szpitalach wobec rannych żołnierzy i chorych dzieci, a nawet pomagać jeńcom wojennym. Całą swoją pensję rozdawała chorym i biednym. Jej słowa: „Pragnęłabym choć dwie godziny żyć w wolnej Ojczyźnie” dosłownie wyrażają to, jak ciężki był to dla niej czas.

Wytężona praca, złe odżywianie i słabe zdrowie Anieli przyczyniły się do nasilenia jej dotychczasowych dolegliwości. Była w bardzo złym stanie, dlatego skierowano ją do szpitala. Po wypisaniu ze szpitala nie mogła już podjąć pracy zarobkowej.

Choroba, cierpienie i łaska doświadczeń mistycznych

Ostatnie pięć lat życia spędziła w skrajnej nędzy. W 1918 r. wynajęła zawilgocony i zimny pokój w suterenie, bez podłogi przy ul. Radziwiłłowskiej 20. Po około dwóch latach przestała chodzić. Pomagały jej siostry ze Stowarzyszenia św. Zyty, kongregacja III Zakonu św. Franciszka, także po sąsiedzku jezuici oraz redemptoryści. W marcu 1922 r. jej stan pogorszył się na tyle, że przewieziono ją do Szpitala św. Zyty, gdzie po czterech dniach zmarła.

Jednak w całym cierpieniu z pogodą ducha dźwigała krzyż choroby. Swoje cierpienia ufnie ofiarowała Chrystusowi jako wynagrodzenie za grzechy świata. W tym czasie wiele też modliła się, czytała, rozmyślała. To właśnie w tym czasie została obdarzona przeżyciami mistycznymi.

Nasza święta koleżanka

Anielę Salawę pochowano na cmentarzu Rakowickim. Od tego momentu do swojej „świętej” zaczęły zwracać się jej koleżanki, potem różni ludzie. Modlitwy te były wysłuchiwane. W krótkim czasie modlitwy kierowane za wstawiennictwem Anieli nabrały charakteru kultu ogólnego.

Bezpośrednio po II wojnie światowej franciszkanin o. Joachim R. Bar zgromadził materiał do I procesu kościelnego (informacyjnego), który odbył się w Kurii Metropolitalnej w Krakowie (1948-49). 13 maja 1949 r. odbyła się ekshumacja szczątków Anieli Salawy i przeniesienie ich do jej ulubionej kaplicy Męki Pańskiej w bazylice franciszkańskiej, gdzie spoczywają do dziś.

Cud uzdrowienia 8-letniego chłopca

Aniela Salawa została beatyfikowana 13 sierpnia 1991 r. przez św. Jana Pawła II na krakowskim Rynku. Podstawą do beatyfikacji był cud uzdrowienia 8-letniego chłopca Grzegorza Serafina. W 1990 r. doznał ciężkiej kontuzji głowy ze wstrząsem mózgu. Został przewieziony do szpitala w stanie głębokiej śpiączki i z otwartym urazem głowy. Rodzice i bliscy rozpoczęli nowennę za przyczyną Sługi Bożej Anieli Salawy. Po sześciu dniach nowenny stan pacjenta zaczął się poprawiać. 23 kwietnia 1990 r. opuścił szpital. Uzdrowienie uznano za nadzwyczajne, doskonałe i trwałe dzięki orędownictwu Sługi Bożej Anieli Salawy. Grzegorz skończył prawo na UJ i jest prawnikiem.

„Panie! Żyję, bo każesz, umrę, kiedy chcesz, zbaw mnie, bo możesz”

Beatyfikacji przewodniczył jej papież Jan Paweł II, który powiedział m. in.: Jest to dla mnie ogromna radość, że mogłem dzisiaj w Krakowie wynieść do chwały błogosławionych Anielę Salawę. Ile razy modliłem się przy jej relikwiach, jak głęboko zapadły mi w pamięć te [jej] słowa: „Panie! Żyję, bo każesz, umrę, kiedy chcesz, zbaw mnie, bo możesz„.

sanktuarium-siepraw.katolicki.eu, jms/franciszkanska.pl, brewiarz.pl, fundacja-sm.org, zś/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę