video-jav.net

Życie konsekrowane to normalne życie

Dlaczego wybierają życie zakonne? Po co nam zakony klauzurowe? Jak wygląda życie w klasztorze? Na te pytania odpowiedziała w programie Temat Dnia s. Małgorzata Krupecka, rzecznik Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego.

Polub nas na Facebooku!

Wplątani w sieć [WYWIAD]

To już się dzieje. 12 czy 13 latkowie wpadają w uzależnienie od mediów społecznościowych i Internetu. Jeden z nastolatków w Polsce po zabraniu mu telefonu z dostępem do Internetu wpadł w szał i pobił własną mamę.

dr Maciej Dębski
dr Maciej
Dębski
zobacz artykuly tego autora >
Alicja Samolewicz-Jeglicka
Alicja
Samolewicz-Jeglicka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Młodzi ludzie nie widzą różnicy pomiędzy kontaktem a relacją. Czują presję bycia cały czas online. Jeśli mówimy o bezpiecznym internecie, to trzeba mówić również o uzależnieniu od niego. Rozmowy małych dzieci z nieznajomymi czy dostęp do treści pornograficznych to jedno. Drugie to choroba psychiczna XXI wieku – uzależnienie od Internetu i mediów społecznościowych.

 

Alicja Samolewicz Jeglicka: Czy dostęp do Internetu i mediów społecznościowych powinien podlegać takim samym regulacjom jak na przykład branża tytoniowa?

Dr Maciej Dębski: Można powiedzieć, że takie regulacje już są. Dostęp do portali społecznościowych powinny mieć osoby powyżej 13 roku życia. Jednak rzeczywistość pokazuje, że dzieci wraz z rodzicami nie mają problemów, by założyć konto na przykład na Facebooku w wieku 8 czy 10 lat. Z jednej strony można powiedzieć, że to chęć nałożenia restrykcji na bardzo wolnościowy i swobodny kanał komunikacji głównie młodzieży. Z drugiej zaś patrząc jak coraz młodsze osoby są wręcz „przyklojone” do portali społecznościowych zastanawiam się co zrobić, by to przystopować. Portale społecznościowe mają bardzo duży czynnik uzależniający. Widzę to po dzieciach, które nie są w stanie normalnie funkcjonować, bo muszą być cały czas online…

 

Ciężko tak normalnie żyć.

Wiele młodych osób nie widzi różnicy pomiędzy światem offline a online. Dla nich bycie w sieci jest tak samo ważne (a czasem i ważniejsze) niż życie poza siecią. To jest społeczeństwo sieci. Nasz aktywność w siebie i prywatna i zawodowa zmieniła się od czasu kiedy pojawił się internet mobilny. Dla młodych osób Internet czy portale społecznościowe są naturalnym źródłem komunikacji. Oni siedząc obok siebie zamiast rozmawiać – piszą. I dla nich to jest normalne. Ale co smutne i niebezpieczne to to, że dzieci i młodzież nie rozumieją różnicy pomiędzy relacją a kontaktem.

 

Dla nich to jedno i to samo?

Niestety tak. A przecież relacja jest czymś głębszym. To proces, który wymaga fizycznej obecności, zaangażowania obu stron. To właśnie w relacji zaczynamy tworzyć więź, bliskość i zaufanie. Niestety jest część młodych ludzi, która tego nie dostrzega i nałogowo używa różnych mediów społecznościowych. Patrzmy uważnie jak robią to nasze dzieci.

 

 

Czy da się w dzisiejszych czasach żyć bez mediów społecznościowych?

Da się, ale po co? Social media nie są narzędziem tylko do rozrywki i zabawy, ale i do propagowania wielu idei prospołecznych czy zarobkowania. Nie chodzi o to, by bez nich żyć. Ważne, by być świadomym użytkownikiem internetu i social mediów.

 

A świadomy użytkownik to jaki?

To człowiek, który umie odłączyć się poza sieć i pobyć w ciszy, strefie spokoju, bez natłoku informacji. Nie możemy zabierać dzieciakom dostępu do internetu. Jednak powinniśmy pokazywać jak odpowiedzialnie i świadomie używać mediów społecznościowych. A zacząć powinni rodzice…

 

I od czego powinni zacząć?

Od domowych zasad: ograniczenie czasowe oraz pogadanki o ciemnych stronach internetu. Dobrze pokazać jak ważna jest relacja oraz wydzielić w domu przestrzenie, gdzie się korzysta z internetu. Trzeba położyć duży nacisk na wspólne spędzanie wolnego czasu z dziećmi. Ważne, by te zasady były konsekwentnie przestrzegane przez wszystkich domowników. Druga rzecz to kontrola rodziców i obserwowanie dziecka. Czy wirtualny świat go zbyt nie pochłania. Trzecia to budowanie relacji dzieci. Świadome, wspólne odłączenie się i rodziców i dzieci od internetu. Na przykład w weekendy wszyscy odkładają telefony czy tablety i cały weekend spędzają razem.

 

To brzmi trochę jakbyśmy musieli się pilnować – by nie uzależnić się od internetu i nie wpaść w bycie „non stop online”…

Sądzę, że w perspektywie kilku lat na międzynarodowych listach chorób psychicznych pojawią się kwestie związane z uzależnieniem od gier czy internetu. Fundacja „Dbam o mój [email protected]ęg”, którą prowadzę w przeciągu 2 – 3lat chce stworzyć klinikę e-uzależnień. Będzie tam wsparcie psychologiczne, psychoterapeutyczne i psychiatryczne.

 

Czy to jest naprawdę potrzebne?

Po jednym z moich wykładów dla rodziców podchodzi do mnie mama, która została pobita przez swojego syna, bo mu zabrała dostęp do internetu… To jest to taki sam syndrom odstawienny, który ma alkoholik kiedy nie może się napić. Niech Pani sobie sama odpowie czy w takim przypadku potrzebne jest leczenie.

Przeprowadził Pan w Gdyni eksperyment społeczny i 100 osobową grupę młodzieży odłączył na 72 godziny od internetu. Wyniki tego badania Pana zaskoczyły czy może się ich Pan spodziewał.

Myślałem, że pójdzie im gorzej. Wszyscy wytrwali. Niektórzy stwierdzili zaskoczeni, że nagle mieli czas na czytanie książek czy odpoczynek. Dzieciom tak przeciętnie w ciągu dnia zwolniło się 4 -5 godzin. Część z nich nie potrafiła wspólnie spędzać takiego czasu wolnego. Dzisiaj widzę, że tego rodzaju detoksy i eksperymenty powinny być kontynuowane. To jedyna możliwość, by młoda osoba, która codziennie od rana do wieczora używa mediów społecznościowych sama zobaczyła jak ważne są technologie. To też dobry czas, by zastanowić się – czy ja tak chcę żyć? Ciągle online, przeładowany informacją, ciągle w gotowości na kontakt, przytłoczony kontrolą w sieci. To nie wpływa dobrze na psychikę….

 

Poleca pan taki detoks na weekend od internetu dla każdego?

Polecam. A nawet namawiam, by spędzić weekend bez mediów cyfrowych i po prostu pobyć razem z rodziną i bliskimi. Jeśli ktoś tego dawno nie robił to sam zobaczy jaki to będzie czas. Niektórzy przeżyją szok. Nagle pojawi się sporo wolnego czasu i trzeba będzie rozmawiać…


*dr Maciej Dębski założyciel Fundacji „Dbam o mój [email protected]ęg”, socjolog problemów społecznych, związany z Uniwersytetem Gdańskim. W 2016 roku przeprowadził eksperyment społeczny odcięcia 100 osób na 72 godziny od wszelkich urządzeń elektronicznych (telefonów komórkowych, tabletów, internetu, gier on-line playstation, telewizji), który zakończył się sukcesem badawczym.

dr Maciej Dębski

dr Maciej Dębski

Założyciel Fundacji „Dbam o mój [email protected]ęg”, socjolog problemów społecznych, związany z Uniwersytetem Gdańskim. W 2016 roku przeprowadził eksperyment społeczny odcięcia 100 osób na 72 godziny od wszelkich urządzeń elektronicznych (telefonów komórkowych, tabletów, internetu, gier on-line playstation, telewizji), który zakończył się sukcesem badawczym.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Alicja Samolewicz-Jeglicka

Alicja Samolewicz-Jeglicka

Dziennikarz ZWWZ - z Zawodu, Wyboru, Wykształcenia i Zamiłowania. Udowadnia, że jest możliwe wstawać o świcie z uśmiechem co dnia i łączyć pracę z pasją. Reporter, z-ca szefa informacji Radia Plus w Gdańsku. Wieloletni korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej. Prowadzi warsztaty dla młodzieży i studentów z zakresu dziennikarstwa radiowego. Publikuje w prasie i internecie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
dr Maciej Dębski
dr Maciej
Dębski
zobacz artykuly tego autora >
Alicja Samolewicz-Jeglicka
Alicja
Samolewicz-Jeglicka
zobacz artykuly tego autora >