Świat ci tego nie da

Od życiowych problemów można uciekać w grube melanże, pełne alkoholu i narkotyków. Takie rozwiązanie, promowane przez świat, jedynie zagłusza ból i pustkę serca. Jedyne, co naprawdę działa, to miłość Chrystusa. Reszta to tylko marne podróbki z fabryki śmierci.

Dlatego weź to sobie do serca i zapamiętaj, że:

"Świat Ci tego nie da – on ma tylko substytuty,

świat Ci tego nie da – bo jest zbyt zatruty,

świat Ci tego nie da – on ma przeważnie iluzje,

a ja potrzebuję Bożej miłości transfuzję".


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Życie nie pozostawia wyboru

„Życie nie pozostawia wyboru - pisze jeden z byłych narkomanów - albo żyjesz w trzeźwości i jesteś odpowiedzialnym człowiekiem, albo ćpasz i na dłuższą metę jesteś nikim.”

Uzależnienia niszczą życie – nie ma co do tego wątpliwości. Wielu uzależnionych mówi o tym wprost, opowiadając jak dopalacze, alkohol, narkotyki zmieniły ich codzienność w tragedię.

Na stronie narkomania.org.pl możemy znaleźć mnóstwo wypowiedzi ludzi cierpiących na przeróżne uzależnienia. Nie będzie przesadą nazwanie tych tekstów „świadectwami” – świadectwami o tym, jak wychodzi się z „bagna”. Wielu uzależnionych przyznaje, że początkowo czuli się zbyt pewnie siebie, wydawało im się, że panują nad swoim życiem i decyzjami. To panowanie najczęściej kończyło się na słowach „tylko raz i nigdy więcej”, „chcę tylko spróbować”. Potem scenariusz jest podobny – mało kto kończy na „pierwszym razie".

Później lawina się rozkręca – uzależniony często nie ma świadomości tego, co robi, a narkotyki i inne używki wcale nie poprawiają jego samopoczucia.


„Gdy pojawiły się narkotyki, zacząłem narażać swoje zdrowie, przestałem już o nie tak dbać. Narażałem się za każdym razem kiedy zażywałem, przez co nie raz doprowadzałem swój organizm do skrajnego wyczerpania. Byłem wychudzony kiedy ćpałem, mój wygląd był w opłakanym stanie, byłem niedożywiony. Narażałem się będąc pod wpływem narkotyków, przebiegałem poprzez ulicę i tory. Niejednokrotnie mogłem ulec wypadkowi. Jestem szczęściarzem że uniknąłem śmierci”.


Czytaj więcej…

Życie nie pozostawia wyboru

Zmienia się wszystko – postrzeganie, uczucia, pamięć. Jeden z chłopaków pisze:


„Dopóki nie ćpaliśmy, nasze relacje były dobre – kochaliśmy się i nawet, gdy były jakieś sprzeczki między nami, to umieliśmy się dogadać. W miarę upływu czasu, gdy ćpaliśmy, moje postrzeganie miłości bardzo się wypaczyło. I nie traktowałem mej ukochanej jako partnerki, tylko jak niewolnicę.”


Czytaj więcej…

Niełatwo jest przestać, szczególnie gdy – a tak często się zdarza – zażywanie narkotyków podnosi samoocenę.


„Rano wstawałem wypijałem kawę i waliłem kreskę, byłem naładowany pozytywną energią – pisze jeden z uzależnionych – Czułem się kimś lepszym, bo co nie robiłem wszystko mi wychodziło, inni tego nie potrafili.”


Czytaj więcej…

To co łączy wszystkie opowieści uzależnionych to negatywne emocje, które z czasem dotykają wszystkich, bez wyjątku:


„Ćpałem, biłem i wykorzystywałem ludzi słabszych. Czułem przewagę nad innymi i myślałem, że mam szacunek u starszych chłopaków z ulicy – takie słowa pisze w swojej relacji towarzysz31. – Nie bałem się nikogo i niczego aż do momentu gdy mój kompan trafił za kratki. To była dla mnie porażka i nie wiedziałem co mam robić. Zacząłem ćpać sam, co było strasznym etapem mojego życia. Popadałem w stany depresyjne, wielokrotnie myślałem o śmierci. Utraciłem sens życia i było mi obojętne co się ze mną stanie. Samotność była dobijająca i czułem się z tym źle. Nie miałem nikogo wokół siebie.”


Czytaj więcej…

Ci, którym udało się wyjść z nałogu, dzielą się bardziej lub mniej anonimowo swoimi doświadczeniami. Dzięki nim być może czyjeś życie zostanie ocalone. Towarzysz31 przyznaje:


„Wystarczy się zatrzymać i dać sobie czas, wtedy można podjąć decyzję, jaką drogą chcę podążać. Dziś wiem, że nie żałuję zmian w swoim życiu. Będę robił wszystko, by żyć na trzeźwo i swoją wiedzę, oraz doświadczenie będę przekazywał innym chorym, którzy pragną wyrwać się z tego bagna, jakim jest uzależnienie.”



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas