Nasze projekty

Zmarł tata 9-letniego Emila. Kiedy dowiedział się, że umiera, szukał domu dla syna

Po śmierci żony został sam z chorym synkiem. Gdy usłyszał, że sam umiera, zaczął najtrudniejszą walkę: nie o swoje życie, lecz o przyszłość dziecka. Pan Mikołaj Mielnik zmarł kilka dni temu...

fot. TVN UWAGA!, facebook.com (print screen)

O śmierci 62-letniego Mikołaja Mielnika, mieszkańca Siedlec w województwie mazowieckim, poinformowała telewizja TVN. Mężczyzna kilka miesięcy temu był bohaterem programu „Uwaga”. To właśnie tam podzielił się swoją poruszającą historią rodzinną.

W 2023 roku zmarła jego żona. Pan Mikołaj został wtedy jedynym opiekunem 9-letniego syna: Emila. Chłopiec urodził się jako wcześniak, z jedną nerką, która także nie jest w pełni sprawna.

ZOBACZ>>> Adrianna Borek o chorobie Joanny Kołaczkowskiej: „Modlimy się”

Reklama

Choroba i walka o opiekę dla syna

Dwa miesiące po śmierci żony Pan Mikołaj dowiedział się, że jest chory na nowotwór płuc, w zaawansowanym stadium. To wtedy mężczyzna rozpoczął walkę o zapewnienie opieki synowi, kiedy już go zabraknie. Bardzo go kocham i oddam dla niego wszystko. Zrobię wszystko, by zabezpieczyć mu przyszłość – mówił w reportażu „Uwaga!” w telewizji TVN, który został wyemitowany 5 grudnia 2024 r.

W programie powiedział również, że do końca chce być z synem. Dopóki żyję, to będę z dzieckiem. Jest taka sytuacja prawna, że żeby przejść procedurę rodziny zastępczej, to muszą mnie odsunąć od praw rodzicielskich. A ja nie pozwolę sobie, żeby ktoś z moim dzieckiem przebywał, dopóki żyję – mówił pan Mikołaj w marcu.

Mamy taką rodzinę, z którą będziemy rozmawiać, żeby oni byli w pogotowiu. Jak mój stan się pogorszy, to żeby od razu załatwić dokumenty – dodał. Niestety Pan Mikołaj Mielnik zmarł w niedzielę, 25 maja.

Reklama

uwaga.tvn.pl, dziendobry.tvn.pl, fakt.pl, pa/Stacja7

Reklama
Konklawe

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas