Nasze projekty
fot. materiały własne Stacji 7

Oblicze dobra, oblicze zła – wywiad z Litzą

We wspólnocie poznałem siebie. Okazało się, że jestem kanalia i jestem egoistą, który myśli jak tu pełnić swoją wolę, a wolę Pana Boga przy okazji. Od tego momentu mogę wołać do Pana Boga o nawrócenie.

Reklama

Oblicze dobra, oblicze zła - wywiad z Litzą

 

 

Reklama
Reklama

 


Już jest! Pierwsza książka, która powstała na bazie najpopularniejszych rekolekcji w internecie! 

 

Reklama
Reklama

Kup „Wilki dwa” już dziś!


 

 

Reklama

Część 1

 

Wbrew temu, co media mówią, że po operacjach się nawróciłem, ja byłem w Kościele wcześniej. Po operacji przeszedłem nawet taki bunt i przestałem kompletnie uczestniczyć w liturgiach Kościoła, nie rozumiałem tego cierpienia i dzięki Bogu przyszedł kolega, który mnie zaprosił na katechezy i wtedy była to dla mnie nowa rzeczywistość. A po latach po pierwsze poznałem czym jest chrześcijaństwo od początku. Wcześniej byłem w Kościele, ale bardziej chodziłem na msze niż brałem w nich udział, nie wiedząc podstawowych rzeczy… a w Neokatechumenacie nauczyłem się czym jest chrześcijaństwo, czym jest wiara, czym jest Kazanie na Górze.

Część 2

 

 

 

Jak to jest możliwe, że człowiek, który się drze na scenie, może głosić Ewangelię w kościele. Ale widocznie takie dziwne czasy są…

(…) Nic nie zastąpi wspólnoty, tych braci, którzy mnie doskonale znają. Kiedy wracam po trasie koncertowej oni mają zadanie, i skutecznie to robią, zrywają mi medale, żebym mógł wrócić na ziemię i widzieć, że jestem grzesznikiem a nie jakimś Litzą.

Wiele razy, kiedy słyszę na liturgii prawdę o sobie, jadę do domu i mówię: Pieprzę to, więcej tam nie idę, nie będą mi mówić co mam robić albo kim jestem. Wiem kim jestem. Ale rano, kiedy jest jutrznia, Słowa Boga pokazują, że bracia mieli rację, żona miała rację. Pewnie, że są takie próby, gdzie człowiek walczy, ale to jest walka starego człowieka z nowym. Tak, jak w Luxtorpedzie śpiewamy, że są dwa wilki, jeden jest tym pokornym i szukającym miłości, a drugi jest agresywny, skupiony na sobie, egoista. To jest ta walka. Im więcej jest we mnie egoisty, tym więcej jest walk. A jak mam Ducha, Zmartwychwstałego Chrystusa, to akceptuję upokorzenia, akceptuję wszystko…


Rozmowę przeprowadziła Elżbieta Markuc


 

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę