SPORT

Iga Świątek awansowała do finału Rolanda Garrosa!

Polska tenisistka Iga Świątek awansowała do finału wielkoszlemowego turnieju Rolanda Garrosa w Paryżu. Polka pokonała Argentynkę Nadielę Podoroską 6:2, 6:1.

Polub nas na Facebooku!

To największy sukces 19-letniej Polki w karierze. Podopieczna Piotra Sierzputowskiego w drodze do finału wygrała 6 spotkań bez straty seta, pokonała między innymi Simonę Halep, wiceliderkę swiatowych rankingów. W sobotnim finale Świątek zmierzy się z wygraną drugiego półfinału, w którym zagra Sofia Kenin i Petra Kvitova.

 

 

ag, Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Piłkarz Chelsea: Pan jest moim pasterzem

„Jezus jest ze mną na stadionie, kiedy strzelam gola, ale również wtedy, gdy przegrywam” – wyznaje Olivier Giroud. Napastnik angielskiego klubu Chelsea oraz francuskiej reprezentacji nie po raz pierwszy publicznie przyznaje się do swej wiary. Tym raz jednak postanowił o niej opowiedzieć w autobiograficznej książce „Zawsze wierzyć”. Zapytany przez dziennik „La Croix”, czy 33 lata to nie za wcześnie na podsumowanie swego życia, Giroud odpowiada, że pisał tę książkę z myślą o swych dzieciach, aby pokazać im, jak kształtowało się jego życie.

Polub nas na Facebooku!

Francuski piłkarz podkreśla, że wiara odegrała zasadniczą rolę w jego karierze, tym bardziej, że nie była ona łatwa. Przyznaje, że dużo się modli, często czyta też Pismo Święte. Na swym przedramieniu wytatuował sobie wielkimi literami łaciński cytat z Psalmu: „Dominus regit me et nihil mihi deerit” („Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie braknie”).

„Jezus jest ze mną na murawie, On jest moją mocą” – zapewnia Giroud. Wspomina, że w ubiegłym roku grał razem z Brazylijczykiem Davidem Luizem. „Kiedy w Chelesea po meczu z Arsenalem wygraliśmy finał Ligi Europy, razem modliliśmy się na murawie, każdy we własnym języku, było to bardzo silne” – opowiada francuski napastnik.

Przyznaje, że piłkarze niechętnie rozmawiają o religii. Twierdzi, że choć koledzy we francuskiej reprezentacji żartują niekiedy z jego wiary, to jednak nigdy nie spotkał się negatywnymi reakcjami. Tym bardziej, że nie on jeden jest wierzący. „Są muzułmanie, prawosławni, katolicy. Mam nadzieję, że mogę być dla nich przykładem, aby i oni łatwiej mogli o tym mówić. Jeśli Bóg nas sobie wybrał, to my mamy Go reprezentować i o Nim mówić” – dodaje francuski napastnik.

Olivier Giroud należy do chrześcijan ewangelikalnych. Przyznaje, że modlitwa we wspólnocie jest dla niego ważnym oparciem, zwłaszcza w chwilach trudnych, jak na przykład ostatniej zimy, kiedy nie wiedział, do jakiego klubu zostanie sprzedany, albo podczas niedawnego lockdownu. „Zgromadziłem przyjaciół, z którymi zrobiliśmy kursy Alpha. Modliliśmy się razem, było to bardzo mocne” – dodaje francuski napastnik.

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap