video-jav.net
NEWSY ŚDM

Kraków to dzisiaj światowa stolica radości

„Viva la Pologne”, „Ogórek, ogórek”, Marsylianka, „USA! USA!” - niesie się Floriańską. Wchodzę na rynek, a tam tańce, śpiewy, tłumy roześmianych ludzi, z flagami i obowiązkowymi plecakami pielgrzyma. Światowe Dni Młodzieży jeszcze się na dobre nie zaczęły, a Kraków już żyję radością w skali, jakiej jeszcze nie widział.

Marcin Makowski
Marcin
Makowski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Na początek szczere wyznanie. Byłem wątpiący. Sądziłem, że ŚDM okaże się organizacyjną niedoróbką, która pochłonie ogromne pieniądze, rozczaruje niską frekwencją i na tydzień sparaliżuje miasto. Wiara przychodziła stopniowo. Najpierw dni diecezji, obserwowane przy okazji wyjazdu do Gdańska, później zamarły w oczekiwaniu Kraków, który z kolejnymi falami pielgrzymów nabierał życia. Idę do warzywniaka, a tam grupa Portugalek przypomina mi, że wygrali Euro. „Tak, wiem” – mówię. „Skoro byliście w stanie nas pokonać, należało wam się” – dodaję, a dziewczyny wybuchają śmiechem. Przychodzi wieczór, umawiam się ze znajomymi dziennikarzami, którzy przyjechali z Warszawy na Sławkowskiej. Już w okolicach Plant widać, że w mieście dzieje się coś niezwykłego. Grupa Kanadyjczyków z ogromną flagą, w koszulkach reprezentacji hokejowej defiluje na przeciwko Amerykanów. Przywitania i uściski. Z Floriańskiej powoli dochodzą głosy śpiewów, koncertu granego na Rynku i skandowanych haseł. Ludzie siedzą na chodnikach, dzieląc się jedzeniem i rozmawiając. Oczywiście ci, którzy są na tyle blisko, aby się słyszeć.

 

fot. Marcin Makowski

Miałem być u znajomych o 21:30 – ale spóźniłem się pół godziny. Obok pomnika Mickiewicza po prostu nie dało się przejść obojętnie. Takiego entuzjazmu i radości – a mówimy przecież o przedsmaku ŚDM – Kraków jeszcze nie widział. Grupy młodzieży wdrapały się na postument. Machając flagami jedni starali się przekrzyczeć drugich. Brazylia, Meksyk, Holandia, USA, Irak… Nawet w tak turystycznym mieście to po prostu robi wrażenie. Kończyła się piosenka i zaczynała następna. Wyjąłem telefon i zacząłem streamować na żywo. „Pakuje się i przyjeżdżam” – ktoś napisał oglądając transmisję. Gdy już dotarłem na miejsce, około godziny 23 pojawiła się plotka, że przed północą właśnie pod Mickiewiczem zbierają się Polacy, aby odśpiewać hymn. Wróciliśmy, jeden z kolegów zabrał trąbkę. Nie mogłem w to uwierzyć, ale było jeszcze więcej ludzi i jeszcze głośniej. Mówię „Zagraj Seven Nation Army” – i przez chwilę robi się jak na stadionie. Później ktoś wyciąga ogromną polską flagę z Janem Pawłem II i po chwili następuje cisza. Zaczynamy śpiewać hymn, do którego pielgrzymi rytmicznie biją brawo. Obok grupa ludzi, wyglądających na kibiców. Zupełnie z innego świata stoją tam z nami i są częścią tej radości. Wracamy przed pierwszą, cały czas po drodze spotykając kolorowe grupki. Przy Francuzach kolega zagrał Marsyliankę, turyści wyjęli smartfony. Czuję się tak, jak mógłbym się czuć, gdybyśmy to jednak my wygrali Euro. Ale źródło tego uczucia jest inne, pełniejsze.

 

2016-07-26 (1)

fot. Marcin Makowski

 

Naprawdę bałem się, że to nie wyjdzie. Nie uda się, nie wypali. Uda się. I jest w tym jakaś opatrzność boska, bo takie rzeczy nie dzieją się same. Setki tysięcy ludzi z całego świata spotyka się w centrum ogarniętej strachem Europy, nie po to aby się bać, ale aby dać świadectwo tego, czego Stary Kontynent potrzebuje równie mocno jak u zarania chrześcijaństwa. Jestem przekonany, że Kraków zostanie na tydzień stolicą odwagi radości i nadziei. Takiej, która może dać tylko wiara. Szczególnie w równie dramatycznych chwilach, gdy we Francji islamiści mordują 86-letniego księdza, siła wiary młodych jest nam potrzebna jak powietrze.

 


Zobacz transmisję LIVE


Marcin Makowski

Marcin Makowski

Dziennikarz tygodnika "Do Rzeczy", publicysta Wirtualnej Polski, współpracownik "Dziennika Gazety Prawnej" - wcześniej wydawca w portalu Deon. Pisał do Onetu, Forward, "Rzeczpospolitej", "Tygodnika Powszechnego" i Stacji7. Prowadzi program "Nocna Zmiana" w Radiu Kraków. Laureat nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Adolfa Bocheńskiego (2016) oraz Stefana Myczkowskiego (2017) nominowany do nagrody im. Kazimierza Dziewanowskiego (2016) oraz Stefana Żeromskiego (2017).

Zobacz inne artykuły tego autora >
Marcin Makowski
Marcin
Makowski
zobacz artykuly tego autora >
NEWSY ŚDM

Potrzebujemy waszej modlitwy

My przeżywamy w Krakowie wielkie święto, a wielu młodych ludzi jest w swoich krajach - afrykańskich, czy azjatyckich – prześladowanych właśnie za to, że wierzą w Jezusa

Patrycja Michońska-Dynek
Patrycja
Michońska-Dynek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W poniedziałkowy wieczór krakowski kościół Księży Misjonarzy pod wezwaniem Nawrócenia św. Pawła Apostoła wypełnił się młodymi ludźmi, którzy modlili się w intencji prześladowanych chrześcijan.

 

Radosny śpiew przeplatał się z chwilami modlitewnego skupieni kiedy młodzi uczestniczyli w wieczorze poświęconym prześladowanym chrześcijanom. „Nie możemy zapominać o tych, którzy tracą wszystko, co mają, bo wierzą w Jezusa Chrystusa” – mówił podczas spotkania o. Benedykt Pączka, kapucyn, misjonarz z RCA.

 


Pielgrzymi z Syrii. Dramatyczny apel na ŚDM


Zebrani reprezentowali różne narodowości i kontynenty. „Jestem tu, bo chcę pomodlić się w intencji tych wszystkich naszych rówieśników, którzy nie mogli przyjechać na Światowe Dni Młodzieży. My przeżywamy w Krakowie wielkie święto, a wielu młodych ludzi jest w swoich krajach – afrykańskich, czy azjatyckich – prześladowanych właśnie za to, że wierzą w Jezusa” – mówi Lynn, która przyjechała z Niemiec.

 

Według ks. Waldemara Cisło z papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, o prześladowaniach trzeba mówić głośno – co roku za wiarę ginie 100 tysięcy chrześcijan: „Trudno powiedzieć, gdzie jest najgorzej. Wiemy, że dramatyczna sytuacja panuje w Syrii i Iraku. Pamiętamy rzeź w Nigerii, morderstwo Koptów w Libii… Nie zapominamy o Korei Północnej i Chinach. Mamy bardzo trudną sytuację w Sudanie – myśleliśmy, że po podziale kraju będzie lepiej, ale niestety plemienne i ekonomiczne aspekty wzięły górę i zapanował terror”.

 

Wśród młodych, którzy w poniedziałkowy wieczór spotkali się w kościele Misjonarzy byli także Aliny i Filipe z Brazylii: „Modlimy się za prześladowanych. Jest jeszcze coś, co możemy dla nich zrobić – wyjść z naszych ciepłych domów i mówić głośno o ich cierpieniu. Dzisiaj modlimy się także za nas samych, żebyśmy mieli odwagę. Przecież trudno zwykłemu młodemu człowiekowi wyobrazić sobie, co bym czuł, co bym zrobił, gdyby ktoś pod groźbą śmierci kazał mi zmienić wiarę. Modlimy się, żeby w takiej sytuacji mieć siłę i odwagę. Odwagę oddać życie za Chrystusa”.

 

4. fot S.Dynek CogitoMedia_02

fot. Sławomir Dynek / CogitoMedia

 

Ks. Cisło z PKWP dodaje, że jego stowarzyszenie wydaje m.in. raporty pokazujące, ile osób dzisiaj traktuje serio wyznanie wiary w Chrystusa i oddaje życie za Niego. „Prosimy także o modlitwę. W Polsce od kilku lat obchodzimy Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym – we wszystkich parafiach modlimy się i zbieramy ofiary”.

 

Podczas Mszy Świętej homilię wygłosił bp. Tadeusz Kusy z RCA: „Ludzie, którzy przyszli, agresorzy islamscy, nie mają poszanowania prawa Bożego, poszanowania życia drugiego człowieka. Kilka tysięcy osób zginęło i giną jeszcze. W mojej diecezji, w wioskach, do tej chwili dochodzi do tragedii. Były też sytuacje, które na pewno sprzeciwiały się naszej religii, kiedy zbeszczeszczono kościół rozsypując hostie po posadzce i rozrywając szaty liturgiczne. W jednej z naszych parafii, muzułmanie wyśmiewając się chodzili po kościele w naszych szatach liturgicznych.”

 

W osobistej rozmowie z nami bp Kusy podziękował za modlitwę, która płynie z całego świata: „Oczywiście nie myślę o tym codziennie, ale mam świadomość, że mocą Kościoła jest modlitwa całego Kościoła, jednych za drugich. Potrzebujemy waszej modlitwy! Potrzebujemy też dobrych relacji, zainteresowania naszą sytuacją, czasem pomocy materialnej w odbudowaniu szkoły czy zniszczonych kaplic. Za to wszystko jesteśmy wdzięczni”.

 

 W środę (27 lipca) odbędzie się kolejne spotkanie w kościele Misjonarzy przy Stradomskiej 4 w Krakowie ( w godz. 18.00-21.00), a w piątek (29 lipca) na Rynku będzie można wysłuchać oratorium „Z powodu Mojego Imienia” poświęconego prześladowanym chrześcijanom (godz. 21.00).

Patrycja Michońska-Dynek

Patrycja Michońska-Dynek

Zobacz inne artykuły tego autora >
Patrycja Michońska-Dynek
Patrycja
Michońska-Dynek
zobacz artykuly tego autora >