Modlitwa żony

Święta Rita wycierpiała wiele jako żona i matka, jeszcze zanim została zakonnicą. Dziś wzywana jest na pomoc w sytuacjach beznadziejnych a zwłaszcza w obliczu dramatów w małżeństwie i rodzinie.

Polub nas na Facebooku!

O święta Rito, ty będąc posłuszna ro­dzicom zgodziłaś się na stan małżeński i stałaś się prawdziwym wzorem małżon­ki chrześcijańskiej. Oto staję przed tobą. by otworzyć me serce, które potrzebuje pomocy Boga i twojej opieki.

Ty, któraś przez wiele lat cierpiała niezasłużenie w życiu małżeńskim, uproś dla mnie u Pana potrzebną mi siłę, abym mogła być wierna Bogu i mojemu mężo­wi. Zaopiekuj się nami, uświęcaj naszą pracę, błogosław każdy nasz zamiar, aby wszystko było na chwałę Boga i dla na­szego dobra.

Niech nic nigdy nie niszczy naszej zgo­dy. Niech dom nasz będzie obdarzany po­myślnością, święta Rito, niech go strzegą aniołowie pokoju, niech nie będzie w nim nieporozumień, lecz niech króluje miłość; ta miłość, która łączy dwa serca, która wiąże dwie dusze zbawione przez Krew Chrystusa.

Przedstaw Panu tę modlitwę, o święta Rito, i spraw, abyśmy, ja i mój maż pew­nego dnia mogli chwalić Boga w niebie. Amen.

 

Ojcze nasz…  Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

“Modlitwa duszy rozmiłowanej” św. Jana od Krzyża

"Czemu więc, duszo moja, jeszcze się ociągasz, gdy już teraz możesz kochać całym sercem swego Boga?" Poznajcie niezwykłą modlitwę, której autorem jest św. Jan od Krzyża

Polub nas na Facebooku!

Boże mój, Panie i Oblubieńcze!

 

Jeśli wspomnienie moich grzechów nie pozwala Ci nadal spełniać tego o co Cię proszę, niech się dzieje Twoja wola, którą kocham ponad wszystko. Okaż swoją dobroć i miłosierdzie, abyś był w nich poznany.

A jeśli, o Panie, czekasz na moje czyny, aby przez nie spełnić moje prośby, udziel mi ich i wypełnij je we mnie; daj również cierpienia, jakich pragniesz i niech się dzieje Twoja wola! Jeśli zaś nie czekasz na moje czyny, czego oczekujesz, najmiłościwszy Boże, czemu zwlekasz?

Jeśli łaska, o którą Cię przez Twego Syna proszę, wynika z Twego miłosierdzia, weź moją nicość, której pragniesz, a daj mi skarby, których również pragniesz dla mnie. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości, jeśli Ty go nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości, o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony w nędzy, jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką, którą go stworzyłeś?

 

Nie pozbawisz mnie, o Boże mój, tego, coś mi dał w Twym Synu, Jezusie Chrystusie, w którym mi dałeś wszystko, czego pragnę; dlatego raduję się, bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc, duszo moja, jeszcze się ociągasz, gdy już teraz możesz kochać całym sercem swego Boga?

Moje są niebiosa i moja jest ziemia, moje są narody, moi grzesznicy i sprawiedliwi. Aniołowie są moi, Matka Boża jest moja, wszystkie rzeczy są moje, i sam Bóg jest moim i dla mnie, gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! Czemu więc, duszo moja, jeszcze się ociągasz, i czego jeszcze szukasz? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie.

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap