video-jav.net

Miłosierdzie z życia wzięte. Wątpiącym dobrze radzić

Należał do “panów świata”. Tych, którzy z Bogiem chcą mieć jak najmniej wspólnego. Posiadał jedno z największych wydawnictw na świecie i pławił się w luksusach. Jednak największy skarb Leonardo Mondadori odnalazł w wierze katolickiej.

Polub nas na Facebooku!

Punktem zwrotnym w życiu niewierzącego bogacza była lektura książki “Droga”, napisana przez św. Josemarię Escrivę, którą członkowie Opus Dei chcieli wydać w wydawnictwie Mondadoriego. Pod wpływem tej lektury Leonardo zaczął intensywnie interesować się wiarą katolicką, a kilka miesięcy później odbył pierwszą spowiedź od czasów dzieciństwa. Sakrament pokuty całkowicie go przemienił i przywrócił mu dawno zapomnianą radość życia. Ostatnie kilka lat życia Mondadori przeżył jako gorliwy katolik, a swoim świadectwem podzielił się ze światem, m. in. w książce “Nawrócenie, osobista historia życia”.

 

Historia Mondadoriego jest jedną z moich ulubionych, jeśli chodzi o opisy nawróceń. Dlaczego? Wierzę w moc słowa, kolekcjonuję książki poświęcone duchowości chrześcijańskiej i często polecam je ludziom, których spotykam na swojej drodze. Efekty może nie są tak spektakularne, jak w przypadku Leonarda. Ale mam wystarczająco dowodów, że to działa.

book-520626_960_720

Kiedy brakuje słów i pomysłów, jak przemówić do współczesnych “ateuszy”, nie bójmy się sięgnąć po mądrości i rady zapisane książkach czy ciekawych artykułach. Dzielmy się nimi często i chętnie. Nie traćmy szansy na to, by któreś z nich przedarły się w te rejony serca, gdzie nam się dotrzeć nie uda, i by wprowadziły tam Bożą radość.

 

Zig Ziglar, znany amerykański biznesmen i mówca motywacyjny, pisał: “Jednym z najważniejszych, a jednocześnie najtrudniejszych dla nas zadań jest przesunięcie uwagi z widzialnego na niewidzialne, z materialnego na duchowe, ze zniszczalnego na to, co będzie trwać wiecznie. W tej grze stawką jest nasza dusza.”

 

To zadanie z miłosierdzia dla każdego z nas. Dajmy innym ludziom szansę zwycięstwa w grze o wieczność. “Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić?” (Mk 8, 36)

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę “Miłosierdzie to imię Boga” – wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

 

Miłosierdzie z życia wzięte. Nieumiejętnych pouczać

Słowa mają moc. Zmieniają najbardziej zagmatwane życiorysy. I to nie tylko te, które formują się w piękne zdania i głębokie kazania. Czasem nawet ogłoszenia duszpasterskie mogą zdziałać najpiękniejsze cuda.

Polub nas na Facebooku!

Do kościoła chodził głównie z przyzwyczajenia. Innych powodów nie miał. Uważał się za człowieka, który ze wszystkim daje radę. To była jednak wersja oficjalna, bo ta prawdziwa okazała się mroczna… Marek od dawna nie kontrolował swojego picia – z dnia na dzień pogrążał się coraz bardziej w chorobie alkoholowej. Nie poddał się terapii, mimo że jego małżeństwu groził rozpad, a żona Agnieszka spodziewała się drugiego dziecka…

 

W jedną z niedziel Marek wybrał się do kościoła sam, bo żona i córka akurat się rozchorowały. Bóg nie zmarnował takiej okazji i wdrożył w życie swój cudowny plan…

 

– Po raz pierwszy w życiu słuchałem ogłoszeń duszpasterskich. Ksiądz zapraszał na rekolekcje słowami: “Znajdźcie czas dla siebie. Bądźcie egoistami, zostawcie dzieci i obowiązki, a ten weekend oddajcie tylko Bogu”. To mnie trafiło. Nie wiem czemu, ale pomyślałem, że to właśnie muszę zrobić. Córka została u dziadków, a ja z żoną pojechaliśmy na rekolekcje – opowiada Marek.

 

swAnna

 

Te krótkie rekolekcje na Górze św. Anny zmieniły jego życie. – Jeszcze w drodze na rekolekcje planowałem wycieczki po piwo na najbliższe stacje benzynowe. Zanim jednak wybrałem się po “paliwo”, Bóg zrobił mi niespodziankę. W czasie nabożeństwa Drogi Krzyżowej poczułem dziwne ciepło i nieznaną mi wcześniej błogość. Od tego czasu stałem się innym człowiekiem, nie czułem już przymusu picia – wspomina z radością.

 

Minęło 1,5 roku od tamtych wydarzeń. Marek przestał pić alkohol i zadeklarował całkowitą abstynencję (jest członkiem Krucjaty Wyzwolenia Człowieka). Dołączył do Ruchu Światło-Życie i wiedzie szczęśliwe życie rodzinne. Bóg nie potrzebował “okrągłych” zdań i “wypucowanych” kazań, by uratować Marka. Wystarczyło Mu kilka słów ogłoszeń duszpasterskich…

 

Od redakcji: Imiona w tej historii zostały zmienione na życzenie jej bohaterów. Prawdziwy “Marek” daje publiczne świadectwa cudu uzdrowienia go z alkoholizmu, ale z ważnych względów osobistych pragnął zachować anonimowość w tekście publikacji internetowej.

 


Czaczkowska_Papiez-ktory-uwierzylPolecamy książkę Ewy K. Czaczkowskiej, pt. “Papież, który uwierzył. Jak Karol Wojtyła przekonał Kościół do kultu Bożego Miłosierdzia”

Kto wie, jak potoczyłyby się losy orędzia o Bożym Miłosierdziu przekazanego przez Siostrę Faustynę, gdyby nie Jan Paweł II.

Autorka odsłania watykańskie kulisy, przedstawiając nieznane fakty dotyczące zaangażowania Wojtyły na rzecz kultu Bożego Miłosierdzia. Dociera do jego korespondencji z Watykanem z czasów, gdy był krakowskim metropolitą. Przybliża znaczenie pojęcia miłosierdzia w papieskim nauczaniu. Przedstawia opowieść o niezwykłym duchowym porozumieniu dwojga polskich świętych – mistyczki i papieża – połączonych wiarą w Boże Miłosierdzie.