video-jav.net
KULTURA

“Mamy rodzinę w Iraku”. Dominikańska odpowiedź na atak islamistów

Dziesiątki tysięcy chrześcijan z okolic Mosulu zostało zmuszonych do ucieczki przed bojownikami Państwa Islamskiego. Dominikanki, które wraz z innymi ludźmi uciekały w nieznane przed fanatycznymi islamistami, nie załamały się. Wprost przeciwnie.

Paweł Kozacki OP
Paweł
Kozacki OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

“Mamy rodzinę w Iraku”. Dominikańska odpowiedź na atak islamistów
Dziesiątki tysięcy chrześcijan z okolic Mosulu zostało zmuszonych do ucieczki przed bojownikami Państwa Islamskiego. Dominikanki, które wraz z innymi ludźmi uciekały w nieznane przed fanatycznymi islamistami, nie załamały się. Wprost przeciwnie.

Gdy w mediach toczy się zażarta dyskusja na temat uchodźców, wspominam inicjatywę moich młodych współbraci, którzy nie chcieli pozostać bierni wobec dramatu chrześcijańskiej społeczności w Iraku. Do konkretnego gestu solidarności zainspirowały ich irackie dominikanki.

 

W nocy z 5 na 6 sierpnia 2014 roku dziesiątki tysięcy chrześcijan z okolic Mosulu zostało zmuszonych do ucieczki przed bojownikami Państwa Islamskiego. Musieli opuścić swoje domy, miejsca pracy i miasta… Dominikanki, które wraz z innymi ludźmi uciekały w nieznane przed fanatycznymi islamistami, nie załamały się. Wprost przeciwnie. Gdy tylko chrześcijańscy uchodźcy znaleźli schronienie w Kurdystanie, czyli północno-wschodniej części Iraku, siostry zaczęły pomagać rodzinom koczującym na ulicy, a potem zorganizowały fundusze i wybudowały szpital, szkołę podstawową i mały dom dziecka.

 

Polscy Dominikanie, bracia: Mateusz, Rafał i Gaweł skontaktowali się z siostrami i ustalili, że konkretną formą pomocy może być ich miesięczny pobyt w społeczności uchodźców, połączony z nauczaniem angielskiego. W sierpniu ubiegłego roku polecieli do trzymilionowego Irbilu, w którym schronienie znalazło około 130 tysięcy chrześcijańskich uchodźców.

 

Przed wyjazdem zorganizowali zbiórkę pieniędzy w dominikańskich kościołach pod hasłem „Mamy rodzinę w Iraku”. Zaangażowanie ludzi i chęć włączenia się w pomoc była ogromna, choć niektórzy sceptycy pytali, czy nie lepiej przesłać uchodźcom pieniądze, a nie organizować sobie wycieczkę. Równie często spotykali się z wątpliwościami, czy jest sens jechać do tak odległego regionu, skoro tuż za naszą granicą – na Ukrainie – ludzie też potrzebują pomocy, bo toczy się tam wojna. Bracia jednak dostrzegli ludzi cierpiących w Iraku i stwierdzili, że nie mogą pozostać bezradni. Czuli, że odległość 3 tysięcy kilometrów nie zwalnia ich z odpowiedzialności za żyjących tam ludzi. Na miejscu nie musieli zbyt długo tłumaczyć, skąd przyjechali, bo nazwa Polska jest dobrze znana mieszkańcom Iraku. Pamięta się tam nasze zaangażowanie w wojnę roku 2003, która uczyniła los mieszkańców jeszcze bardziej niepewnym.

 

Jednym z najbardziej poruszających momentów dla polskich dominikanów była wieczorna modlitwa, 5 sierpnia, w drugą rocznicę nocy, kiedy chrześcijanie musieli uciekać ze swoich domów. Dominikanki zorganizowały czuwanie: ból znalazł ujście w psalmach, śpiewanych niegdyś przez Izraelitów wygnanych z Jerozolimy. Dzisiaj znowu te psalmy są dla wielu wygnańców znakiem i mową Bożej obecności w ich trudnym doświadczeniu.

 

Bracia powrócili z przekonaniem, że upokorzeni ucieczką uchodźcy potrzebują nie tylko wsparcia materialnego, ale zwykłej obecności, osobistego zainteresowania i szczerego dzielenia ich codzienności. Dla wygnanych ze swoich domów irackich chrześcijan ważne było, że ktoś o nich pamięta, że z nimi się modli, że są ludzie, którym nie jest obojętny ich los, którzy są gotowi przyjechać do nich ze swojego bezpiecznego świata.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Paweł Kozacki OP

Paweł Kozacki OP

Dominikanin, publicysta, blogger, były przeor Konwentu Świętej Trójcy w Krakowie oraz wieloletni redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Od 1 lutego 2014 r. Prowincjał Polskiej Prowincji Dominikanów.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Paweł Kozacki OP
Paweł
Kozacki OP
zobacz artykuly tego autora >

“Dwie korony” – filmowy sukces w Cannes

- Wszystko czynił z miłości do Boga i człowieka, a całe jego życie było piękną historią i przygodą z Panem Bogiem - mówił o św. Maksymilianie M. Kolbem, bohaterze filmu "Dwie korony", jego reżyser Michał Kondrat. Obraz został zaprezentowany 22 maja podczas targów towarzyszących 70. Międzynarodowemu Festiwalowi Filmowemu w Cannes.

Polub nas na Facebooku!

"Dwie korony" - filmowy sukces w Cannes
- Wszystko czynił z miłości do Boga i człowieka, a całe jego życie było piękną historią i przygodą z Panem Bogiem - mówił o św. Maksymilianie M. Kolbem, bohaterze filmu "Dwie korony", jego reżyser Michał Kondrat. Obraz został zaprezentowany 22 maja podczas targów towarzyszących 70. Międzynarodowemu Festiwalowi Filmowemu w Cannes.

Film “Dwie korony” zaprezentowano wymagającej publiczności prestiżowego festiwalu filmowego. Mimo to, reakcje widzów były zaskakująco pozytywne, a pokaz zakończył się gromkimi brawami.

– Na pokazach tego typu ludzie raczej nie oceniają filmów, wchodzą i wychodzą. Spotkaliśmy się z czymś nietypowym, mianowicie zaskoczyły nas brawa po projekcji. Jeden z płockich dystrybutorów po pokazie podszedł, przytulił mnie i ze wzruszeniem dziękował za film – powiedział KAI reżyser filmu Michał Kondrat.

Dzięki pokazie w Cannes film trafi do hiszpańskich kin. Jeszcze w tym roku zobaczą go widzowie Stanów Zjednoczonych, m.in. Nowego Jorku, New Jersey i Chicago. Do polskich kin film wejdzie 13 października.

“Film ma pokazać, że jeśli zaufamy Panu Bogu i Maryi i damy się poprowadzić, to nie ma ograniczeń. O. Kolbe nie znał takiego słowa, że się nie uda. Realizował wszystko, co może być najlepsze do krzewienia wiary chrześcijańskiej. Wszystko czynił z miłości do Matki Bożej i jej oddał całe swoje życie. Dzięki temu został przez nią uzdatniony do robienia rzeczy, które dla innych wydawały się niemożliwe do wykonania” – zaznaczył Michał Kondrat.

“Maksymilian wszystko czynił z miłości do Boga i człowieka, a całe jego życie było piękną historią i przygodą z Panem Bogiem. Kiedy zaufamy Panu Bogu, to możemy być przekonani, że On pozwoli nam przeżyć wspaniałą przygodę, co nie znaczy, że to będzie pozbawione trudności czy przykrości. Ale chodzi o to, aby te trudne sytuacje nie wpływały na szczęśliwość człowieka. Cieszę się z tego, że to całe wyjątkowe życie udało się opowiedzieć w filmie. I teraz jest to szansa, aby o. Kolbe był na nowo poznany, nie tylko na świecie, ale także i w Polsce. Ponieważ nawet w kraju rodacy go nie znają” – dodał reżyser.

“Dwie Korony” to pierwszy polski film ukazujący nieznane fakty z życia świętego franciszkanina. W produkcji wzięli udział znani polscy aktorzy, m.in. Adam Woronowicz, Cezary Pazura, Artur Barciś i Maciej Musiał.


wer (KAI) / Warszwa

 

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Share via