fot. Wikimedia/Unplash

„A kiedy będziesz moją żoną umiłowaną, poślubioną…”. Przepiękny wiersz Kazimierza Przerwy-Tetmajera

Dziś mijają 82 lata od śmierci Kazimierza Przerwy-Tetmajera. To wybitny poeta, który w swojej twórczości bardzo często odwoływał się do uczucia, jakim jest miłość. Poznaj piękny wiersz, który napisał dla swojej narzeczonej Laury Rakowskiej. "A kiedy będziesz moją żoną, umiłowaną, poślubioną, wówczas się ogród nam otworzy, ogród świetlisty, pełen zorzy"...

Reklama

Kazimierz Przerwa-Tetmajer to wybitny, polski poeta, przedstawiciel Młodej Polski. W swoich wierszach, głównie z nurtem filozoficznym, który wyznawał, przedstawiał melancholię, poczucie bezsensu. Szczęście i chwilowe spełnienie odnajdywał jedynie w górach, bądź… w ramionach ukochanych, których jak się okazuje miał kilka.

Wiersz „A kiedy będziesz moją żoną” przywodzi na myśl same piękne emocje. Czytając go, myślimy o parze kochanków, których już za chwilę złączy święty węzeł małżeński. Tymczasem okazuje się, że Kazimierz Przerwa-Tetmajer napisał owy poemat dla swojej drugiej z kolei narzeczonej, Laury Rakowskiej, a po niej były jeszcze dwie. Najczęściej do spotkania na ślubnym kobiercu nie dochodziło z uwagi na relacje z teściami, którzy nie do końca pragnęli wydać córki za frywolnego poetę i – jak mówiono na Termajera – „łowcę posagów”.

Trzeba jednak przyznać, że pomimo historii poematu, ma on w sobie coś, co wyzwala wszystkie emocje, co przywołuje miłość. Trzeba przyznać, że Przerwa-Tetmajer pomimo tego, jak wyglądało jego życie uczuciowe, zasługuje na miano jednego z najbardziej zmysłowych, polskich poetów. Czytając ten wiersz, można się rozmarzyć…

Reklama
Reklama

A kiedy będziesz moją żoną

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

A kiedy będziesz moją żoną…
umiłowaną, poślubioną,
wówczas się ogród nam otworzy,
ogród świetlisty, pełen zorzy.

Rozdzwonią nam się kwietne sady,
pachnąć nam będą winogrady,
i róże śliczne i powoje
całować będą włosy twoje.

Pójdziemy cisi, zamyśleni,
wśród żółtych przymgleń i promieni,
pójdziemy wolno alejami,
pomiędzy drzewa, cisi, sami.

Reklama
Reklama

Gałązki ku nam zwisać będą,
narcyzy piąć się srebrną grzędą,
i padnie biały kwiat lipowy
na rozkochane nasze głowy.

Ubiorę ciebie w błękit kwiatów,
niezapominajek i bławatów,
ustroję ciebie w paproć młodą
i świat rozświetlę twą urodą.

Pójdziemy cisi, zamyśleni,
wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy w ogród pełen zorzy
kiedy drzwi miłość nam otworzy.

Reklama

źródło: .edusens.pl/, https://milosc.info/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę