Sposób na traumę. Kilka słów o książce Romana Zająca

“Co ostatnio „słychać u Boga”? Nie wiesz? Sięgnij po Biblię”. Tę zdumiewającą w swej prostocie odpowiedź znalazłem w najnowszej książce Romana Zająca “Biblia. Początek”. To poruszająca, napisana z prawdziwą pasją opowieść o księdze, która (naprawdę nie przesadzam!) ratuje życie

Marcin Jakimowicz
Marcin
Jakimowicz
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Dla Jana Kowalskiego, który nie wie jak zabrać się za zakurzoną księgę, która stoi zduszona na półce miedzy Sienkiewiczem a kryminałami o powojennym Wrocławiu, ta książka będzie odkryciem Ameryki. Opowieścią o Bogu, który marzy o tym, by z nami rozmawiać i chce być bardzo komunikatywny.

Znajdziemy wiele zaskakujących smaczków, do których, przyznamy, nie jesteśmy przyzwyczajeni. Biblia czytana przez Autora w języku oryginalnym zaczyna pulsować życiem i mienić się feerią barw. Przykład? Wołanie Boga, które zanotował Ozeasz: „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń” (Oz 6,6) nabiera nowego znaczenia, gdy przeczytamy je w oryginale.

„Poznanie Boga” brzmi grzecznie. Jak zaliczenie egzaminu na wydziale teologii. Tymczasem, czytam w książce, hebrajski czasownik jada określa poznawanie w sensie czynnym. Dobrą ilustracją jest tu hebrajskie wyrażenie „poznać kobietę”, które dzięki dosłownym przekładom biblijnym przeszło do języka polskiego, a w oryginale też brzmi jada. Oznacza ono współżycie płciowe. To niezwykłe spostrzeżenie. Czyżby Bóg zapraszał nas do takiej bliskości, relacji, komunii?

To książka napisana dla pokolenia, które przeżywa traumę, gdy nie znajdzie dostępu do Wi-Fi. Ci ludzie bez problemu odnajdą się w tej napisanej z prawdziwą pasją książce o „liście Boga do człowieka” (to cytowane przez Autora określenie Grzegorza z Nazjanzu).

Roman Zając nie boi się wypuszczać na teren popkultury i porównywać biblijnych cytatów do muzyki Depeche Mode czy filmów Tarantino. Nie wylewa przy tym dziecka z kąpielą. Robi to ze smakiem, z ogromnym wyczuciem, nie infantylizując świętej rzeczywistości i nie bawiąc się w bezowocną żonglerkę popularnymi hasełkami.

Marcin Jakimowicz

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, od ponad dwudziestu lat modli się we wspólnocie Kościoła.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Marcin Jakimowicz
Marcin
Jakimowicz
zobacz artykuly tego autora >

Biblia jak filmy Tarantino

Co ma wspólnego Biblia z twórczością Quentina Tarantino? Czy wszystko w Biblii należy rozumieć dosłownie?

Roman Zając
Roman
Zając
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!


Fragment pochodzi z książki “Biblia. Początek” autorstwa Romana Zająca


Kiedy szukamy jakiegoś filmu do obejrzenia, bywa, że sugerujemy się gatunkiem filmowym. Czego innego możemy się spodziewać po kryminale, a czego innego po westernie, dramacie psychologicznym, thrillerze, horrorze, komedii lub po filmie fantastycznonaukowym. Istnieją czarne komedie i komedie romantyczne, musicale, dramaty sądowe, filmy biograficzne, przygodowe, gangsterskie, historyczne i wiele, wiele innych. Nikt nie spodziewa się spektakularnych strzelanin w filmie familijnym ani nikt nie będzie oczekiwał erotyki w filmie dla dzieci. Czasem granice są nieco płynne, ale zasadniczo łatwo określić, do jakiej kategorii należy dany film.

Plakat promujący film "Pulp Fiction", reż. Quentin Tarantino, 1994r.

Plakat promujący film “Pulp Fiction”, reż. Quentin Tarantino, 1994r.

Aczkolwiek są wyjątki. Quentin Tarantino tworzy filmy, które cechuje zabawa konwencjami oraz całkowite pomieszanie stylów i gatunków. Mamy tam wszystko. Do wyboru, do koloru. Wiem, że zestawianie twórczości Tarantino z Biblią może się komuś wydać obrazoburcze, ale Pismo Święte również nie jest dziełem jednolitym i zawiera w sobie wypowiedzi przynależące do wielkiego wachlarza gatunków literackich oraz stosuje najróżniejsze sposoby przemawiania.

Można powiedzieć, że Biblia jest swoistą biblioteką, w której znajdziemy książki o przeróżnej treści i przynależności gatunkowej. Ale często już w ramach poszczególnych ksiąg mamy różnorodność gatunków. Pewne fragmenty Pisma Świętego są jak film sensacyjno-przygodowy, inne przypominają historie szpiegowskie, jeszcze inne tchną poezją. Biblijny tekst, który akurat czytamy, może bowiem być na przykład kroniką historyczną, legendą etiologiczną, pamfletem, satyrą, sagą, epopeją, przepowiednią, przysłowiem ludowym, napomnieniem, wyrocznią prorocką, alegorią, błogosławieństwem, odpisem urzędowego dokumentu, biografą lub autobiografą, midraszem hagadycznym lub halachicznym, rodowodem, hymnem, nowelą przygodową, kodeksem prawa, zbiorem sentencji prawnych, traktatem filozoficznym, tekstem liturgicznym, kazaniem, listem, przypowieścią, aforyzmem, bajką, opowiadaniem mitologicznym, lamentacją, modlitwą, pieśnią lub psalmem. A dodajmy, że lista ta nie wyczerpuje wcale wszystkich sposobów przemawiania Biblii.

W Księdze Sędziów znajduje się historia o tym, jak Jotam zaczął publicznie opowiadać o wyborze władcy wśród drzew, które ostatecznie dopuściły do władzy oset (Sdz 9, 8–15). Oczywiście nikt z czytelników Biblii nie podejrzewa, że opowieść ta jest dowodem na to, iż drzewa niegdyś rzeczywiście potrafiły mówić, a nawet wybierały dla siebie władcę. Od razu czujemy, że mamy do czynienia z opowieścią metaforyczną i aluzyjną. Jest to po prostu bajka, czyli utwór o charakterze satyrycznym lub dydaktycznym, którego bohaterami są najczęściej zwierzęta bądź przedmioty. Wiemy o tym, ponieważ zetknęliśmy się wcześniej z tym gatunkiem literackim. Celem bajki Jotama było ukazanie prawdy, że szlachetny i mądry człowiek nie jest skory do obejmowania ważnych stanowisk, za to często pcha się na nie głupiec i prostak. Była to aluzja do bieżącej sytuacji politycznej. Swego czasu w Telewizji Polskiej emitowano satyryczny program pod tytułem Polskie Zoo, w którym politycy mieli postać różnych zwierząt. W przypadku bajki Jotama też wszyscy doskonale wiedzieli, kim naprawdę jest ów oset.

Jak widać, rozpoznanie gatunku literackiego może być całkiem proste, jeśli jest to znany nam gatunek. Pismo Święte powstało jednak w starożytności, dlatego pragnąc poznać występujące w nim gatunki literackie, trzeba zwrócić uwagę na te charakterystyczne dla dzieł starożytnych. W wielu wypadkach różnią się one od współczesnych form stosowanych w literaturze, człowiek starożytny bowiem przyjmował inne konwencje, w inny sposób wyrażał swe myśli. Wszystko to służy w Piśmie Świętym przekazowi prawdy zbawczej, aby ją jednak poznać i właściwie odczytać, trzeba zrozumieć środki wyrazu stosowane w czasach autora i ówczesną mentalność. Tekst biblijny zawiera rozliczne gatunki literackie, z których każdy wymaga odrębnej metody interpretacji.

Historia etiologiczna – próba wyjaśnienia jakiegoś zwyczaju, stanu i tym podobnych rzeczy, przez snucie opowieści rozgrywającej się w przeszłości.

Dla właściwej interpretacji Biblii bardzo ważna jest świadomość, że Księga ta zawiera zarówno kronikarskie opisy rzeczywistych wydarzeń, jak i przypowieści, które mniej troszczą się o historyczną prawdę, a bardziej o wnioski moralne i podbudowanie słuchacza. Niektóre fragmenty Pisma Świętego trzeba rozumieć przenośnie, bo tak zostały one napisane. Szczególnym gatunkiem literackim jest tak zwana historia etiologiczna, będąca próbą wyjaśnienia jakiegoś zwyczaju poprzez snucie opowieści rozgrywającej się w przeszłości. Możemy tu dostrzec na przykład analogię do legendarnych wyjaśnień, dlaczego orzeł jest godłem Polski. Ludzie pytali: „A dlaczego właściwie orzeł?”. I w odpowiedzi powstała historia o Lechu, który założył siedzibę w pobliżu orlego gniazda.

Roman Zając

Roman Zając

Biblista i demonolog, absolwent Instytutu Nauk Biblijnych KUL, autor książki „Szatan w Starym Testamencie”, publikuje głównie w pismach „Któż jak Bóg”, „Egzorcysta”, „List”, „Biblia krok po kroku”

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Roman Zając
Roman
Zając
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap