“Zasłonili obraz, a Ona zostawiła mnie z kulami”

Pani Kazimiera doznała porażenia nerwu lewej nogi. Wkrótce nastąpił zator tętniczy, zachodziła konieczność amputacji kończyny. Lekarze nie chcieli dłużej leczyć pacjentki.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Jeden z lekarzy przyjechał jednak do jej domu, chcąc ulżyć w cierpieniu. On też stwierdził, że nie obejdzie się bez amputacji.

Chora zapragnęła pojechać na Jasną Górę. Rodzina sprzeciwiała się temu pomysłowi, ale p. Kazimiera uzyskała zgodę od lekarza, który powiedział, że pielgrzymka podźwignie ją na duchu.

Pani Kazimiera przyjechała do Częstochowy z siostrą, siostrzenicą i sąsiadką. Od porannego odsłonięcia obrazu aż do zasłonięcia trwały razem na modlitwie w kaplicy. Po zasłonięciu jakby zawiedziona powiedziała z płaczem do siostry: “Popatrz, zasłonili Matkę Bożą, a Ona mnie zostawiła z kulami!”. Po chwili jednak poczuła siłę, podkurczona noga wyprostowała się i pani Kazimiera wstała z krzesła i bez kul, o własnych siłach, poszła przyłączyć się do kolejki, by dać na ofiarę. Zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Po dwóch tygodniach p. Kazimiera Wiącek i członkowie rodziny przyjechali ponownie na Jasną Górę, by zaświadczyć o cudzie. Uzdrowiona zostawiła również jako wotum swoje drewniane kule. Złożyła również zeznanie i oświadczenie zdumionego lekarza, który na widok swojej dawnej pacjentki rozpłakał się ze wzruszenia. “Od dnia 23 maja 1979 roku nastąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 września 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. Choroba nieuleczalna. W dniu 22 czerwca 1980 porażenie ustąpiło.”

Wszystkie osoby złożyły zeznanie pod przysięgą na ewangelię. Uszczęśliwiona p. Kazimiera w każdą rocznicę swego uzdrowienia pielgrzymuje na Jasną Górę, by serdecznie podziękować Matce Bożej za niezwykłą łaskę. Drewniane kule wiszą w gablocie, świadcząc innym pielgrzymom o nagrodzonej ufności


Historie cudów jasnogórskich są fragmentami książki “Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś” o. Melchiora Królika OSSPE

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Uratowany z morza

Pewien Anglik imieniem Sebastian przybył w 1589 roku do Gdańska. Tchnięty łaską Bożą zmienił religię. Z kalwinisty stał się katolikiem. Bardzo oburzyło to jego starszego brata, który starał się bezskutecznie odwieść go od tej decyzji.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Po pewnym czasie Sebastian wraz z bratem wracali do swej ojczyzny. Na morzu spotkała ich wielka burza. Brat wykorzystał tę sytuację i zaczął namawiać Sebastiana, by wyrzekł się wiary katolickiej, bo inaczej nie ujdą śmierci. Sebastian nie słuchał go. Heretyk, widząc jego opór, kazał go związać i wyrzucić za burtę. Zgromadzeni na statku pytali go “Czy jesteś gotów wyrzec się wiary? Dlaczego nienawidzisz Kalwina?”. Mężny Sebastian nie przestraszył się gróźb i nie wyparł się wiary.

Widząc, że nie będą go mogli namówić na zmianę, pasażerowie wyrzucili Sebastiana do morza. Nieszczęśliwy borykał się z falami spienionymi burzą. Rozglądał się, ale wokół nie było żadnego ratunku – okręt z nielitościwym bratem odpłynął szybko. Nigdzie nie było śladu innego statku, łodzi lub choćby belki.

Sebastian jednak nie tracił ducha. Przypomniał sobie, że Polacy, od których nauczył się wiary, wierzą w pomoc i ratunek od Maryi Częstochowskiej. Przeniósł się myślą na Jasną Górę i zaczął się modlić, oddając się w opiekę Matce Bożej i wołając “ratuj mnie, bo ginę!”

W całej pełni ukazała mu się łaska Gwiazdy Morza – nagle zjawił się okręt, a marynarze, widząc w wodzie rozbitka, wyciągnęli go na pokład.

Niedługo potem Sebastian przybył na Jasną Górę i złożył Matce Bożej dziękczynienie i hołd.


Historie cudów jasnogórskich są fragmentami książki “Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś” o. Melchiora Królika OSSPE

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >