Nasze projekty
Kadr z filmu "Nieplanowane"

„Nieplanowane”. Demaskuje kłamstwo o „trosce o kobiety”

Najbardziej nieplanowaną sprawą dla kobiet decydujących się na aborcję są jej straszne, nieodwracalne skutki.

Reklama

Gdyby człowiek chciał sobie wyobrazić najsmutniejszy dzień w życiu, to dokładnie taki jest dzień kobiety po dokonaniu aborcji. To nie jest dzień, w którym ktoś czuje, że zdjął z siebie ciężar, rozwiązał jakiś problem, załatwił sprawę i może spokojnie żyć dalej. To dzień, w którym nie do zniesienia jest pustka, ból, poczucie dokonanej krzywdy, a najgorsze w tym dniu jest to, że zostaje on już na zawsze. Dokładnie taki sam jest kolejny i kolejny… Już zawsze.

Film „Nieplanowane” pokazuje właśnie tę prawdę. Uderza w „najmocniejszy” argument podnoszony przez środowiska proaborcyjne tzn. w kłamstwo o dobru kobiety. Sztandary z napisami: najważniejsza jest kobieta, jej zdrowie, samopoczucie, spokojne życie, wolność, niezależność i plany, opadają z wielkim hukiem w zderzeniu z prawdą o losie kobiety po aborcji. Jak to wygląda z perspektywy dziecka, to bardzo dobrze wiemy i serce rozdziera się tak, że aż ciężko pisać, jak jednak wygląda prawda z perspektywy kobiety?

Ciężko sobie wyobrazić, jeśli ktoś (dzięki Bogu!) tego nie przeżył, jak czuje się kobieta po wykonaniu aborcji. Świat wmawia nam, że to szybki, bezbolesny zabieg, a potem człowiek „ma problem z głowy”. Ba, nawet zaczyna się mówić, że to zabieg mniej bolesny i mniej traumatyczny dla kobiety niż poród. Szkoda się nawet zajmować takim stwierdzeniem, ponieważ brak logiki uderza tak, że aż boli. Film odsłania, czym sama aborcja dla kobiety jest naprawdę i co po sobie zostawia. Porażająca scena, pokazująca, co się dzieje z pacjentką podczas aborcji farmakologicznej, czyli wielogodzinne cierpienie nie do zniesienia, krwotok, ból, podczas którego kobieta myśli, że umiera, pozbawia złudzeń o bezbolesnym zabiegu w miłych warunkach i w towarzystwie empatycznych osób.

Reklama
Reklama

Kadr z filmu „Nieplanowane”

Mit o bezpieczeństwie tego zabiegu skonfrontowany z faktami wygląda tak: rocznie dokonuje się na świecie 52 mln aborcji. Na ich skutek umiera 70 tys. kobiet, a 5 milionów doznaje uszczerbku na zdrowiu. Skutki psychiczne ciężko zbadać, zwłaszcza, że często, podobnie jak u bohaterki filmu, ujawniają się po latach. 

Organizacje proaborcyjne, przekonujące kobiety, że przecież nie namawiają ich do zabiegu w ogóle, a tylko do „bezpiecznego zabiegu”, tak naprawdę realizują tylko targety. Chyba nikt nie ma złudzeń, że kliniki, których cele są wyłącznie biznesowe, mają na względzie pomoc kobietom w trudnej sytuacji. Film doskonale rozprawia się z mitem miłej pani doktor, która tak doskonale rozumie naszą sytuację i próbuje „ze zrozumieniem” wmówić kobiecie, jak bardzo odpowiedzialne jest dokonanie aborcji w jej sytuacji, gdy przecież, gdyby dziecko się urodziło, miałoby gorzej. Film „Nieplanowane” pokazuje jak dla klinik, działających po prostu jak korporacje, pacjentki są tylko określanym miesięcznie i rocznie targetem, za którego zrealizowanie można dostać nagrodę – dyplom i premię.

Reklama
Reklama

Kadr z filmu “Nieplanowane”

Przetaczające się co jakiś czas czarne marsze, protesty i akcje proaborcyjne pokazują, choć naprawdę ciężko w to uwierzyć, że jest jeszcze wiele osób, które naiwnie – jak szefowa kliniki aborcyjnej w filmie „Nieplanowane” – wierzą, że aborcja rozwiązuje problemy, jest zwykłym zabiegiem, że dziecko nie czuje, że w zasadzie to jeszcze nie dziecko… 

Ukrywanie prawdy o zabiegu, o tym jak on w rzeczywistości wygląda i czym jest, powinno dać do myślenia kobietom, że musi to być coś strasznego, nawet dla wielkich bojowników na rzecz aborcji, skoro tak bardzo próbują prawdę o zabiegach ukryć przed pacjentkami.

Reklama

Film przejmująco pokazuje delikatną i jednocześnie ogromnie istotną rolę ludzi walczących latami z aborcją. Jest swojego rodzaju hołdem złożonym tym niestrudzonym wojownikom o życie. Zderzenie wrażliwości obrońców życia z cynizmem i odczłowieczeniem kierownictwa kliniki aborcyjnej sprawia, że nikt nie ma wątpliwości, gdzie jest dobro, a gdzie zło. Scena przepięknej modlitwy nad szczątkami dzieci wywożonymi z kliniki w plastikowych beczkach poraża i trafia chyba do najgłębszych zakamarków serca każdego człowieka. Nie pozwala o sobie zapomnieć. Nie pozwala nie myśleć. Nie pozwala się nie modlić. To dzięki niezłomności tych ludzi, poświęceniu ich czasu, często własnej pracy, często kosztów procesów wytaczanych przez te korporacje, udaje się przywracać światu normalność, a życiu – jego prawdziwą wartość. 

Wojownicy o życie latami walczą o tych, którzy sami mogą jedynie uciekać, o chociaż te parę centymetrów, chociaż na te ułamki sekundy przed wyrwaniem ich z życia, wyrwaniem ich od własnej matki na jej życzenie.

 

Dziękuję twórcom filmu i dziękuję niestrudzonym Wojownikom Prolife.

🔷PRZECZYTAJ: “Nieplanowane”. Film, który zmienia perspektywę

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę