Nasze projekty

Polska – kraj Mieszka i Leszka

Jestem już starym człowiekiem, dyskusji o stosunkach państwo – Kościół widziałem więc już w Polsce koło dwustu. Mimo to przebieg tej najnowszej nie przestaje mnie zadziwiać. Zdumiewające z jaką naiwnością jej uczestnicy dali się wciągnąć w maliny oglądającemu parę dni temu pilnie relacje z procesji Leszkowi Millerowi.

Reklama

To stara prawda o polskiej lewicy (i tej palikotystycznej i tej millerowierczej) – bez Kościoła nie pociągnęłaby ani sezonu. Trwała impotencja programowa sprawia, że ci Państwo swój seksapil są w stanie budować wyłącznie na okazjonalnym przeciwstawianiu się Kościołowi i to właśnie wykonał wielki lewicowy przywódca w Boże Ciało.

 

Co powiedział wyzwany przezeń od „polskich Chomeinich“ kardynał Dziwisz? To co odkąd pamiętam (czyli jakichś trzydziestu z hakiem lat) mówi każdy katolicki biskup w Polsce. Że prawo stanowione powinno wynikać z prawa Bożego i na nim się opierać. To jest podstawowa charakterystyka myślenia wspólnoty religijnej: my wierzymy, że Bóg stworzył ŚWIAT, a nie tylko katolików! Jego prawo jest uniwersalne, obejmuje i troszczy się o dobro wszystkich ludzi (muzułmanie na podobnej zresztą zasadzie myślą o szariacie, buddyści w Bhutanie – o naukach Buddy). Ktoś, kto dziś grzmi w gazecie, że katolicy mają prawo do tego by przekonywać tylko siebie nawzajem, a wara im od tych, co katolikami nie są, nie zrozumiał kwestii z pierwszego roku religioznawczych studiów: czym różni się Kościół od klubu dyskusyjnego, grupy charytatywnej albo partii politycznej. Tak, wszystkie religie zawsze będą miały w sobie coś, co współczesny oświecony ateusz nazwie „genem konfesyjnego totalitaryzmu”. Powtórzę: będą odnosiły się do całości świata, nie widzą go jako federacji sekcji, frakcji i klubików.

Reklama
Reklama

Polska – kraj Mieszka i Leszka

Ów współczesny mędrzec nie zechce rzecz jasna zauważyć, że podobne zakusy ma i owa nowa, świecka religia, którą on sam głosi. Że namawiając mnie, abym się posunął i zrobił miejsce innym, próbuje nawrócić mnie na „nowoateistyczny politeizm”. Wiarę, w której wszyscy bogowie jakich wybierają sobie obywatele są równi, ale do Sejmu się i tak ich nie wpuszcza, bo bogowie to sobie mogą rządzić w tych swoich niebach, a w Sejmie jest tylko jeden bóg – człowiek.

 

Reklama
Reklama

Pytanie jednak, dlaczego – skoro mamy już tę demokrację – to jego prawa i zasady mają być tymi, które wpisywane są do kodeksów, a nie moje? Dlaczego Leszek Miller ma prawo publicznie lansować swój światopogląd, a kardynał Dziwisz,  tylko dlatego, że jest katolickim biskupem, ma milczeć?

 

Dlaczego zasada „o zabijaniu nienarodzonych dzieci nie będą decydować biskupi, ale matki” ma być godniejsza od głoszącej, że „o życiu nienarodzonych dzieci (katolickich i nie) nie ma prawa decydować nikt, ani biskup, ani matki, bo to jest życie tych dzieci i ono jest święte”?

Reklama

Polska – kraj Mieszka i Leszka

Nie mamy dziś sporu zwolenników wolności z promotorami zniewoleń. Tu naprzeciwko siebie stają dwa Kościoły. Kardynał Dziwisz jest ajatollahem Chomeinim? A kimże jest Leszek Miller jeśli nie Hugo Chavezem, wyjaśniającym, że jedynym obowiązującym Chrystusem będzie teraz on sam, a wprowadzenie jego zasad sprawi, że zniknie bezrobocie, nad naszym krajem wiecznie będzie świecić słońce, jabłonie zakwitną dodatkowo w październiku, a jeziora będą pełne wódki?

 

Zamiast toczyć durne wojny na słowa (tylko czekam na uchwałę SLD potępiającą Mieszka I, który przecież popełnił zbrodnię znacznie cięższą niż konkordat), może czas zrozumieć, że wszędzie tam gdzie Kościół istnieje, zawsze będzie drażnił polityków. Przekonanych, że tylko oni mają prawo do „rządu dusz”, a nie jacyś poddający się wyborczej weryfikacji „czarni”, którzy chcą im wejść w paradę. Tak jest obecnie i w Stanach i w Afryce i na Filipinach i w Australii i wszędzie.

 

Rozdział Kościoła od państwa powinien polegać na tym, żeby biskup nie był ministrem, a polityk nie zarządzał kurią. Każdy akt prawny dotyczący wszystkich powinien jednak być w tym kraju głośno dyskutowany przez wszystkich: katoli, lewaków, ateistów i wyznawców czterech podtrzymujących świat wielkich żółwi. Cała ta chryja, którą urządzają teraz lewicowe środowiska ma na celu wyrugowanie z tej debaty jednego z graczy z  powodu: „bo jesteś jaki jesteś”. Ot, taki uprawiany pod płaszczykiem promocji oświeceniowych wartości ideologiczny apartheid. Promowanie wolności przekonań, pod warunkiem, że są to moje przekonania. Historia stara jak świat: jak się jest krótkim w argumentach, zawsze można powiedzieć: „ale z tą zakutą pałą to ja przecież gadał nie będę” (i proszę zwrócić uwagę, że tych metod nigdy nie stosuje jednak oskarżany o totalitaryzm Kościół: biskupi czasem ostro się z kimś nie zgadzają, ale nigdy nie odmawiają mu prawa do wypowiedzi).

Polska – kraj Mieszka i Leszka

I jeszcze jedno. Odczepcie się wszyscy, proszę uprzejmie od naszego prezydenta. Jasne, palnął w Gnieźnie, że „świat jest zróżnicowany i nie ma jednego prawa bożego“, ale było to przecież oczywiste przejęzyczenie. Z kontekstu wypowiedzi wynika, że chodziło mu oto, że we współczesnym świecie na stole ludzie kładą nie tylko prawo Boga, ale i tysiące innych praw.

 

I (to już moje wnioski z ojcowskiej gawędy zacnego pana Bronisława) trzeba umiejętnie się w tym świecie poruszać. Nie wymagać od katolika, by wychodząc z kościoła zostawiał w przedsionku swój katolicyzm, bo na ulicy to już jest wyłącznie obywatelem. Nie zmuszać też jednak nikogo by nie wierzył w to, w co nie wierzy (bo Chrystus tego nie robił). Jak w takich warunkach podejmować polityczno – prawne decyzje?

 

Za lewicowców odpowiadał nie będę, niech się sami martwią jak wybrnąć z dylematu: „kochamy wolność, ale nie na tyle by przyznać ją Kościołowi”. U nas sprawa jest jasna: mamy robić wszystko, by nie zgadzając się z kimś, nie odmawiać mu  szacunku. I walczyć o prawo takie, które z możliwych na dziś jest jak najbliższe temu, do czego dążymy, nawet jeśli chwilowo oznacza to odległość od ideału liczoną w tysiącach kilometrów.

Polska – kraj Mieszka i Leszka

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę