video-jav.net

Ks. prof. Mazurkiewicz: papież bardziej broni grzeszników, niż doktryny

Odnoszę wrażenie, że Papież w adhortacji zdecydowanie bardziej broni grzeszników, niż doktryny Kościoła - pisze w komentarzu dla KAI do ogłoszonej w piątek adhortacji posynodalnej "Amoris letitia" ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, ekspert Papieskiej Rady ds. Rodziny

Polub nas na Facebooku!

Duchowny wskazuje, że o ile dokument nie wprowadza nowych norm ogólnych typu kanonicznego, to zaprasza wiernych do rachunku sumienia i rozeznania własnej sytuacji w świetle dobrze ukształtowanego sumienia.

 

Pobierz pełny tekst adhortacji “Amoris Laetitia” w formacie PDF

 

Publikujemy komentarz ks. prof. Piotra Mazurkiewicza:

 

W trakcie trwania ostatniego Synodu ktoś zamieścił na Twitterze zdjęcie słupa granicznego z godłami dwóch państw strefy Schengen. Poniżej zaś podpis: granica między ortodoksją a heterodoksją. Tweet ten dobrze chyba oddawał atmosferę synodalnej debaty, której towarzyszył lęk przed ewentualny nowym podziałem w Kościele. Do tej atmosfery odwołuje się papież Franciszek zaznaczając, że w różnorodności wygłaszanych opinii – o ile były wierne Kościołowi – dało się słyszeć wiele słusznych trosk i pytań stawianych uczciwie i szczerze (2-3). Po dwóch synodach więcej wiemy nie tylko o problemach współczesnej rodziny, ale także o Kościele i jego wewnętrznym zróżnicowaniu. O jednej z takich linii granicznych mówił kard. Sarah: „Podczas gdy (w jednych rejonach świata) wielu chrześcijan ginie za wiarę i za wierność Jezusowi, na Zachodzie niektórzy ludzie Kościoła usiłują ograniczyć wymagania Ewangelii do minimum” (s. 409).

 

Różnorodność doświadczeń Kościoła wydaje się być powodem papieskiego odwołania się do pojęcia inkulturacji. Na ogół była ona rozumiana jako dostosowywanie pewnych rytuałów, zewnętrznych form wyrazu wiary czy sposobu mówienia o wierze do potrzeb lokalnej kultury, ale nie samej treści ewangelii czy wymagań moralnych. Na ogół także odnosiliśmy to pojęcie do kultur w krajach misyjnych. Dzisiaj myśląc o kulturze obcej ewangelii coraz częściej myślimy o świecie Zachodu, gdzie, niestety, chrześcijanie częściej są odbiorcami niż twórcami kultury.

 

Czytając adhortację – zgodnie z zaleceniem papieskim – powoli i fragmentarycznie (7) odnoszę wrażenie, że Papież zdecydowanie bardziej broni w niej grzeszników, niż doktryny Kościoła. To postawa charakterystyczna dla Ojca Świętego, do której zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Dominuje w niej „logika integracji” (299) i współczucia dla słabych (308). Papież nieustannie szuka okoliczności łagodzących (308), piętnując zarazem postawy jej przeciwne. Tych, którzy wierząc, że wszystko jest białe lub czarne, zamykają drogę łaski (305), którzy prawa moralne traktują jak kamienie, którymi rzuca się w grzeszników (305), którzy konfesjonał traktują niczym salę tortur (EG 44).

 

Franciszek podkreśla, że chodzi mu o włączenie wszystkich w życie Kościoła, także tych, którzy nie spełniają w życiu ideału małżeństwa i rodziny proponowanego przez ewangelię (298). „Nikt nie może być potępiony na zawsze” (296). Wydaje się, że w ostatecznym tekście widać dużą staranność o równowagę między dążeniem do integracji grzeszników, a troską o unikanie wszelkich okazji do zgorszenia (299); między przypominaniem o Bożym Miłosierdziu, a tworzeniem wrażenia, że Kościół – za sprawą wyjątków i „przywilejów sakramentalnych” dla pewnej grupy ludzi – faktycznie popiera podwójną moralność (300). Papież przypomina, że Kościół nie może się wyrzec proponowania pełnego ideału małżeństwa (307). Nie może sprawiać wrażenia, że usiłuje się minimalizować wymagania Ewangelii (301).

 

Adhortacja nie wprowadza nowych norm ogólnych typu kanonicznego (300). Raczej przypomina, że – jak mówią Włosi – La porta laterale è sempre aperta. Zaprasza do rachunku sumienia i rozeznania własnej sytuacji w świetle dobrze ukształtowanego sumienia, uwzględniając w sytuacji rozwodu przede wszystkim krzywdę, jakiej doznają dzieci (300). Zachęca do przyjrzenia się, „które z aktualnych form wykluczenia w dziedzinie liturgicznej, duszpasterskiej, edukacyjnej i instytucjonalnej można przezwyciężyć” (299). Podkreśla, że wewnętrzne cierpienie, jakiego doznają osoby żyjące w „nieregularnych sytuacjach”, może być niekiedy postrzegane jako przejaw contritio cordis – skruszenia serca – pierwszego kroku na drodze do sakramentu pojednania. Papież wyraźnie odróżnia to doświadczenie od postawy osób, które „afiszują się ze swoim grzechem” (298). Konkretną drogą integracji proponowaną z nazwy przez Franciszka jest via caritatis; dzieła miłosierdzia bowiem i jałmużna zakrywają wiele grzechów (306).

 

By sprostać zadaniu wypracowywania nowych dróg duszpasterskich, potrzeba właściwie uformowanych duszpasterzy (199). Kapłanom – zdaniem Papieża – często brakuje odpowiedniej formacji (202). Jest to jedna z przyczyn duszpasterskich niepowodzeń. Pełna ewangeliczna prawda o miłości, małżeństwie i rodzinie jest bowiem chętnie przez wiernych przyjmowana, o ile jest wystarczająco głęboko wyjaśniana. Tymczasem również klerycy coraz częściej nie dysponują osobistym doświadczeniem szczęśliwej rodziny.

 

„Dlatego jest ważne – pisze Franciszek – aby rodziny towarzyszyły całemu procesowi seminaryjnemu i drodze do kapłaństwa” (203). „Obecność osób świeckich i rodzin, a zwłaszcza obecność kobiet w formacji kapłańskiej sprzyja docenieniu różnorodności i komplementarności różnych powołań w Kościele” (203). Właściwa formacja teologiczna i duchowa, ale także ludzka powinny pomóc przyszłym duszpasterzom w unikaniu „zimnej moralności rozwijanej przy biurku” (312) i zastąpieniu jej postawą wrażliwości na drugiego człowieka, jaka wynika z umiejętności dojścia do sedna przeżywanego przez nią dramatu. Dramatu, który jest częścią życia każdego człowieka. Doświadcza go także duchowny starający się w swoim życiu o wierność Jezusowi, gdyż – jak podkreśla papież Franciszek – „Kościół, który mówi o rodzinie jest znakiem sprzeciwu” (200).

 

Pobierz pełny tekst adhortacji “Amoris Laetitia” w formacie PDF

 


ks. prof. Piotr Mazurkiewicz / Warszawa

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

Abp Hoser: adhortacja to pozytywny impuls wzmacniający rodzinę

Adhortacja "Amoris laetitia" papieża Franciszka będzie pozytywnym impulsem dla rodzin, ogromnym wzmocnieniem rodziny - mówi w rozmowie z KAI abp Henryk Hoser. Bp warszawsko-praski podkreśla w niej, że dokument posynodalny potwierdza dotychczasowe nauczanie Kościoła, dotyczące małżeństwa i rodziny

Polub nas na Facebooku!

Pobierz pełny tekst adhortacji “Amoris Laetitia” w formacie PDF

 

Publikujemy wypowiedź abp Henryka Hosera:

 

Adhortacja papieża Franciszka zatytułowana “Amoris Laetitia” zwraca uwagę na radość, płynącą z miłości małżeńskiej i rodzinnej jest dokumentem bardzo oczekiwanym. Pojawiały się głosy, że Ojciec Święty nie ma zamiaru publikowania adhortacji posynodalnej, krążyły informacje, że poprzestanie na zaakceptowaniu raportu końcowego obydwu synodów – nadzwyczajnego i zwyczajnego. Tymczasem ukazała się adhortacja, która jest bardzo pojemnym dokumentem i która przekracza ramy obydwu raportów posynodalnych. Jest to bardzo osobisty dokument Ojca Świętego, pisany w pierwszej osobie liczby pojedynczej i często odwołuje się do nauczania Kościoła, formułowanego przez poprzedników – “Humanae vitae” Pawła VI, adhortacji Jana Pawła II “Familiaris consortio”, ale też nauczania św. Tomasza z Akwinu. Jest to więc bardzo całościowe, syntetyczne spojrzenie na dotychczasowe, niezmienne nauczanie Kościoła i Ojciec Święty podkreśla, że jest ono niezmienne. Nie może bowiem zmieniać tego nauczania, ponieważ jest ono elementem magisterium Kościoła.

 

Adhortacja papieża Franciszka jest dokumentem znacznie rozszerzonym jeśli porówna się go z konkluzjami obu synodów o rodzinie, ma dziewięć rozdziałów, ukazujących z jednej strony małżeństwo i rodzinę w świetle Słowa Bożego i zamyśle Jezusa Chrystusa jako sakramentu. Jest też bardzo szeroko omówiona sytuacja rodziny w świecie współczesnym, wszystkie wyzwania, które stoją przed nią stoją. Wszystkie te rozdziały zmierzają do wskazania zastosowań duszpasterskich.

 

Pierwszym słowem, które się wybija w tym dokumencie, to słowo ‘towarzyszyć’. Kościół ma towarzyszyć ludziom we wszystkich sytuacjach życiowych, mając na uwadze dobro każdej osoby, która bierze udział w życiu małżeńskim, rodzinnym, a także będąca w trudnych sytuacjach rozpadu małżeństwa czy rodziny. We wszystkich tych wydarzeniach Kościół ma być obecny, szukać ludzi i wspierać ich, szukać rozwiązań pozytywnych, dobrych perspektyw życiowych. Dostrzegamy tu również tendencję przeniesienia odpowiedzialności z Kościoła powszechnego na Kościoły lokalne i osobę biskupa diecezjalnego. Uwzględniając nauczanie Kościoła powinien odczytać sytuację życiową każdej osoby, każdej rodziny i zastosować rozwiązania, które są do dyspozycji, m.in. “Mitis iudex Dominus Iesus”, czyli dokumencie, upraszczającym procedurę orzekania nieważności małżeństwa – aby trwała krócej a jej przebieg był ograniczony do Kościoła lokalnego, co niewątpliwie ułatwi życie tym, którzy zwracają się do trybunałów kościelnych.

 

Ten dokument stanowi ogromne wyzwanie, trzeba go dobrze poznać, przekazać wiernym i zbudować duszpasterstwo rodzin w oparciu o ten dokument po to, żeby księża, Kościół lokalny, parafialny, mogli towarzyszyć we wszystkich ich sytuacjach – nie tylko sytuacji aktualnej, ale też konieczności ich dobrego przygotowania do zawarcia związku małżeńskiego. I tu dokument odwołuje się do nauczania Jana Pawła II, który ustanowił te wielkie etapy przygotowania do życia małżeńskiego, które są nadal aktualne, a nie są aplikowane. Mamy więc dobre pomoce, dzięki którym Kościół jest zdolny do realizowania swojego zadania – ewangelizacji małżeństwa i rodziny.

 

Środowiska, które spodziewały się zmian, dotyczących Komunii św. dla rozwodników czy stanowiska wobec stosowania antykoncepcji, mogą poczuć się zawiedzione. Ojciec Święty podkreśla, że nauka Kościoła jest integralna i nie należy niczego zmieniać. Kościół nie ma zresztą władzy zmieniania nauki o sakramentach, które nie są własnością Kościoła, a Pana Boga, Kościół jest jedynie strażnikiem depozytu, skarbów, które zostały mu powierzone i dzieli się nimi w granicach, w których jest to możliwe. Próby sprowadzenia związków homoseksualnych do rangi małżeństwa też spełzły na niczym, w tym dokumencie zostały oddalone.

 

W adhortacji czytamy też o rozeznaniu duszpasterskim, dotyczącym „pomocy sakramentów” w przypadkach i sytuacjach nieregularnych. Ale nie daje to możliwości stosowania zasady ogólnej, rozeznanie jest duszpasterskie – osoby rozwiedzione pod pewnymi warunkami mogą przystępować do Komunii św., te, które nie współżyją cieleśnie. To jest zapisane w adhortacji Jana Pawła II i dokument Franciszka idzie po tej linii, bo nie można zmieniać dyscypliny sakramentów. Ta dyscyplina wynika z natury sakramentu, a nie z sytuacji kontekstualnej, kulturowej czy socjologicznej. Trzeba podkreślić, że nie ma tu dużego pola manewru, a że są nadużycia, doskonale wiemy. W wielu krajach wierni od lat się nie spowiadają, a przystępują do Komunii św.

 

Adhortacja “Amoris laetitia” będzie pozytywnym impulsem dla rodzin, ogromnym wzmocnieniem rodziny. Kościół robi wszystko żeby rodzinie przeżywającej kryzys pomóc, ale przede wszystkim należy umacniać te rodziny, które dobrze funkcjonują, my nie możemy zajmować się tylko szczególnymi, wyjątkowymi, przypadkami. Owszem, Ojciec Święty mówi, że Kościół ma być lazaretem, szpitalem polowym, ale nie tylko, bo gdyby był tylko pogotowiem ratunkowym, to ci, którzy się dobrze mają, mieliby deficyt opieki życia koniecznej w ich normalnym, trudnym w dzisiejszych czasach wyzwaniach – wierności małżeńskiej, wierności w rodzinie i wychowywania dzieci do wiary, która jest wiarą Kościoła katolickiego.

 

Pobierz pełny tekst adhortacji “Amoris Laetitia” w formacie PDF

 


aw / Warszawa

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!