кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

Zakochany Skazaniec. Rekolekcje poprowadzi Ojciec Adam Szustak.

Już w Środę Popielcową na naszym portalu znajdziecie pierwszy odcinek!

Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Mamy 40 dni na przygotowanie się do największego wesela jakie widział ten świat. Bóg postanowił poślubić nas na wieczność, a że przysięga małżeńska mówi "aż do śmierci" – potraktował te słowa wyjątkowo dosłownie i na serio. Będziemy więc wpatrywać się w tego Zakochanego Skazańca chcąc zobaczyć Jego niezwykłe piękno, dobroć i miłość jaką ma względem nas. Chcemy w ten sposób przygotować się na ślub. Pan Młody już nadchodzi, więc wybiegnijmy Mu na spotkanie.

Kto gada: o. Adam Szustak OP – więcej info na www.langustanapalmie.pl

Gdzie: W internecie.

Kiedy: Start w Środę Popielcową, a później przez cały Wielki Post w każdą niedzielę i czwartek. W Wielkim Tygodniu będzie kilka odcinków specjalnych.

Dla kogo: Dla każdego. Przekażcie zaproszenie gdzie się tylko da. Spróbujmy dotrzeć do jak największej ilości ludzi. Niech Słowo idzie w świat.

Rekolekcje można śledzić na Facebooku

Organizatorzy: Langustanapalmie.pl, Stacja7.pl

Partnerzy: Gloria24.pl, Dominikanie.pl


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Adam Szustak OP

Adam Szustak OP

Dominikanin, wędrowny kaznodzieja, były duszpasterz krakowskiej "Beczki". Jest autorem kilkunastu książek i audiobooków o tematyce religijnej, a także rekolekcji internetowych (Wilki Dwa, Plaster miodu, Jeszcze 5 Minutek). Prowadzi blog i kanał Langusta na Palmie, na którym można znaleźć wszystkie nagrania jego homilii i konferencji.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Relikwie ze śmietnika trafiły do londyńskiej katedry

Jest ciąg dalszy w sprawie znalezionych na śmietniku w Londynie relikwii św. Klemensa. Firma komunalna przekazała je do katedry westminsterskiej – podaje agencja CNA.

Polub nas na Facebooku!

Jej właściciel, James Rubin przekazał w miniony wtorek, 19 czerwca relikwie przewodniczącemu komisji episkopatu Anglii i Walii ds. dziedzictwa, abp. George’owi Stackowi z Cardiff. Została umieszczona w skarbcu londyńskiej katedry katolickiej. Zawiera ona fragment kości św. Klemensa i znajduje się w opieczętowanej woskiem szkatułce z napisem że pochodzi ona „z kości św. Klemensa, papieża i męczennika”.

Klemens I był trzecim następcą św. Piotra (po Linusie i Klecie), a więc czwartym papieżem. Kierował Kościołem w latach 88-97. Miał być ochrzczony i otrzymać święcenia kapłańskie z rąk Piotra Apostoła – prawdopodobnie znał także św. Pawła. Tradycja chrześcijańska podaje, że Klemens poniósł męczeńską śmierć w 97 lub 101 r. Prawdopodobnie został wygnany z Rzymu do Chersonezu Taurydzkiego (dzisiejszy Krym), gdzie w kopalniach wśród ok. 2000 chrześcijan-skazańców głosił naukę Chrystusową, za co został skazany przez cesarza na śmierć i wrzucony do Morza Czarnego z kotwicą u szyi. W 868 r. św. Cyryl w czasie pobytu w tamtych stronach miał odnaleźć relikwie św. Klemensa I i przywieźć je do Rzymu, gdzie zostały przyjęte z najwyższymi honorami przez papieża Hadriana II i złożone w bazylice S. Clemente. Imię św. Klemensa wymieniane jest w Kanonie Rzymskim.

Firma Enviro Waste przeprowadziła w kwietniu na swej stronie internetowej sondaż publiczny, zanim zdecydowano, co zrobić z relikwią. Otrzymała ponad 650 sugestii, a jej stronę odwiedzono ponad 9000 razy. Większość uczestników sondażu opowiedziało się za umieszczeniem relikwii w katedrze westminsterskiej w Londynie.

O znalezieniu relikwii na śmietniku pisaliśmy w maju>>

KAI/ad

Zbiórka makulatury w Kielcach pomogła misyjnej szkole w Ghanie

Blisko 26 300 zł – taką kwotę udało się zebrać podczas akcji „Makulatura na misje” zorganizowanej w diecezji kieleckiej. Kwota pozwoli na kompletne wyposażenie szkoły i biblioteki w Ghanie prowadzonych przez siostry nazaretanki.

Polub nas na Facebooku!

Zbiórkę makulatury i elektrośmieci w diecezji kieleckiej koordynowało Towarzystwo Szkoły Katolickiej św. Stanisława Kostki w Kielcach. O pomoc finansową dla placówek misyjnych w Ghanie prosiła s. Daria Romanek pochodząca z diecezji kieleckiej. Głównie chodziło o zakup mebli dla szkoły i biblioteki. W liście do diecezji siostry pisały o dramatycznej sytuacji dzieci objętych opieką przez misjonarki.

Społeczeństwo Ghany w blisko połowie stanowią dzieci i młodzież w wieku szkolnym. Szkoły państwowe są liczne, ale często z różnych względów nie spełniają dobrze swojego zadania. Siostry nazaretanki w dwóch diecezjach podjęły się budowy i prowadzenia kompleksów edukacyjnych składających się z przedszkola, szkoły podstawowej i gimnazjum. W 2015 r. w miejscowości Yamfo w diecezji Goaso i w miejscowości Chiraa w diecezji Sunyani otworzyły dwa przedszkola.

Obecnie w Holy Family of Nazareth School w Chiraa uczy się 145 dzieci w pięciu grupach przedszkolnych i 25 uczniów w klasie pierwszej szkoły podstawowej. Budynek przedszkola nie jest w stanie pomieścić większej ilości uczniów. W grudniu 2017 r. ruszyła budowa szkoły podstawowej.

Siostry planują ją ukończyć przed początkiem nowego roku szkolnego 2018/19. „Zwykle w soboty po południu w budynku przedszkola Siostry organizują dodatkowe zajęcia dla około 30 dzieci z sąsiedztwa, które potrzebują pomocy w nauce czytania i pisania – piszą siostry. Kwota 26 292, 60 zł pozwoli zrealizować te projekty. – Mamy nadzieję, że dzięki zorganizowaniu i wyposażeniu biblioteki uda się tę pomoc rozszerzyć. Dziękujemy Księdzu Biskupowi Kieleckiemu Janowi Piotrowskiemu i wszystkim mieszkańcom diecezji kieleckiej za wsparcie naszego dzieła. Otaczamy darem modlitwy i ofiarnej służby na misjach” – dodają nazaretanki, prowadzące w Ghanie swoją misję od 2012 r.

To nie pierwsza zbiórka na cele misyjne w diecezji kieleckiej. Dzięki dotychczasowym akcjom “Makulatura na misje” udało się dotychczas zrealizować kilka dużych misyjnych projektów, m. in. budowę czterech studni w Afryce, wyposażenie kilku szkół, sierocińców, domów dla niepełnosprawnych, gdzie posługują misjonarze i misjonarki z diecezji.

KAI/ad

Ekumenizm jest przedsięwzięciem z wpisaną stratą

Trzeba postanowić być bardziej Jezusa niż „Żydem, lub Grekiem”, bardziej Pana, niż prawicy czy lewicy; wybrać w imię Ewangelii brata zamiast siebie. Co oznacza często jakąś stratę, ale jest to strata ewangeliczna. Ekumenizm jest taki przedsięwzięciem ze stratą! - mówił 21 czerwca papież Franciszek podczas ekumenicznego nabożeństwa w siedzibie Światowej Rady Kościołów w Genewie.

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy pełny tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry,

Wysłuchaliśmy słów apostoła Pawła do Galatów, którzy doświadczali udręk i zmagań wewnętrznych. Były tam bowiem grupy, które toczyły ze sobą spory i oskarżały się nawzajem. Właśnie w tym kontekście Apostoł, aż dwa razy w kilku wersetach, zaprasza do „postępowania według Ducha” (Ga 5, 16.25).

Postępować. Człowiek jest istotą w drodze. Przez całe życie jest wezwany do wyruszania w drogę, nieustannie wychodząc z miejsca, w którym się znajduje: od chwili, kiedy wychodzi z łona matki i kiedy przechodzi z jednego okresu życia w drugi; od chwili opuszczenia domu swoich rodziców, aż po opuszczenie tej ziemskiej egzystencji. Droga jest metaforą, która odsłania sens ludzkiego życia – życia, które nie wystarcza samo sobie, ale zawsze poszukuje czegoś dalej. Serce zachęca nas, aby iść, aby osiągnąć cel.

Ale postępowanie to dyscyplina, trud, potrzebna jest codzienna cierpliwość i nieustanny trening. Trzeba rezygnować z wielu dróg, aby wybrać tę, która prowadzi do celu i ożywiać pamięć, aby jej nie stracić. Cel i pamięć. Postępowanie wymaga pokory, by powracać do własnych kroków, i troski o swoich towarzyszy podróży, bo tylko razem idzie się dobrze. Krótko mówiąc, postępowanie wymaga ciągłego nawracania się. Dlatego tak wielu z niego rezygnuje, woląc zacisze domowe, gdzie można wygodnie dbać o swoje sprawy, bez narażania się na ryzyka podróży. Ale w ten sposób chwytamy się kurczowo ulotnych zabezpieczeń, które nie dają tego pokoju i radości, do których dąży serce, a które można znaleźć tylko wówczas, gdy wychodzimy ze swoich ograniczeń.

Bóg wzywa nas do tego, od samego początku. Już od Abrahama zażądano, aby opuścił swoją ojczyznę, by wyruszył w drogę, biorąc ze sobą jedynie w ufność w Bogu (por. Rdz 12, 1). Podobnie Mojżesz, Piotr i Paweł oraz wszyscy przyjaciele Pana żyli w drodze. Ale przede wszystkim Jezus dał nam tego przykład. Dla nas wyszedł ze swego Boskiego stanu (por. Flp 2, 6-7) i zstąpił między nas, aby wędrować, On który jest Drogą (por. J 14, 6). On, Pan i Nauczyciel, stał się pielgrzymem i gościem pośród nas. Wróciwszy do Ojca, dał nam dar swego Ducha, abyśmy również mieli siłę, by iść w Jego kierunku, aby wypełniać to, o co prosi Paweł: postępować według Ducha.

Według Ducha: jeśli każdy człowiek jest istotą w drodze, a zamykając się w sobie, zaprzecza swemu powołaniu, to tym bardziej chrześcijanin. Ponieważ, jak podkreśla Paweł, życie chrześcijańskie niesie ze sobą alternatywę, której nie da się pogodzić: z jednej strony postępować według Ducha, podążając ścieżką zainaugurowaną przez chrzest; z drugiej strony „spełniać pożądania ciała” (Ga 15, 16). Co oznacza to wyrażenie? Oznacza próbę samorealizacji poprzez kroczenie drogą posiadania, logikę egoizmu, zgodnie z którą człowiek próbuje zapewnić sobie tu i teraz wszystko, co mu odpowiada. Nie pozwala ulegle prowadzić się Bogu, tam gdzie On wskazuje, ale idzie swoim kursem. Na własne oczy widzimy konsekwencje tej tragicznej drogi: człowiek żądny rzeczy, traci z pola widzenia towarzyszy podróży; wtedy na drogach świata panuje wielka obojętność. Kierując się swymi instynktami, człowiek staje się niewolnikiem niepohamowanego konsumpcjonizmu: wówczas zostaje uciszony głos Boga; wtedy inni, zwłaszcza jeśli nie mogą chodzić na własnych nogach, jak maleństwa i osoby starsze, stają się irytującymi odpadami; wówczas stworzenie nie ma już innego sensu, jak tylko zaspokajanie produkcji, zależnie od potrzeb.

Drodzy bracia i siostry, dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek te słowa Apostoła Pawła są dla nas wyzwaniem: postępować według Ducha, to odrzucać światowość. Jest to wybór logiki służby i postępowania w przebaczaniu. To zstąpienie w historię krokiem Boga: nie dudniącym krokiem wiarołomstwa, lecz tym, któremu rytm nadaje „jeden nakaz: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego” (w. 14). Droga Ducha jest bowiem naznaczona kamieniami milowymi, wymienianymi przez Pawła: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (w. 22).

Razem jesteśmy wezwani, aby tak postępować: droga wiedzie przez nieustanne nawrócenie, przez odnowę naszej mentalności, aby dostosowała się do stylu Ducha Świętego. Na przestrzeni dziejów często dochodziło do podziałów między chrześcijanami, ponieważ do korzeni, w życie wspólnot, przeniknęła mentalność światowa: najpierw pielęgnowano własne interesy, a następnie Jezusa Chrystusa. W takich sytuacjach nieprzyjaciel Boga i człowieka z łatwością nas rozdzielał, ponieważ kierunek, w którym podążaliśmy, był określony przez ciało, a nie przez Ducha. Nawet pewne usiłowania w dawnych czasach, aby położyć kres tym podziałom, zawiodły, ponieważ inspirowane były głównie logiką światową. Jednak ruch ekumeniczny, do którego tak wielki wkład wniosła Światowa Rada Kościołów, zrodził się dzięki łasce Ducha Świętego (por. SOBÓR POWSZECHNY WATKAŃSKI II, Unitatis redintegratio, 1). Ekumenizm wprawił nas w ruch zgodnie z wolą Jezusa i będzie mógł się rozwijać, jeśli podążając pod kierunkiem Ducha odrzuci wszelkie zamknięcia autoreferencyjne.

Ale – można by argumentować – postępowanie w ten sposób to praca ze stratą, ponieważ nie są właściwie chronione interesy własnych wspólnot, często ściśle powiązanych z przynależnością etniczną czy z ustalonymi orientacjami, czy są one bardziej „konserwatywne” czy też „postępowe”. Tak, trzeba postanowić być bardziej Jezusa niż Apollosa czy Kefasa (por. 1 Kor 1, 12), bardziej Chrystusa, niż „Żydem, lub Grekiem” (por. Ga 3,28), bardziej Pana, niż prawicy czy lewicy; wybrać w imię Ewangelii brata zamiast siebie oznacza często w oczach świata pracę ze stratą. Nie lękajmy się pracować ze stratą. Ekumenizm jest „wielkim przedsięwzięciem z wpisaną stratą”. Ale idzie o stratę ewangeliczną, zgodnie z linią wytyczoną przez Jezusa: „Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa” (Łk 9,24). Ocalić to, co swoje, jest postępowaniem według ciała; zatracenie siebie naśladując Jezusa jest postępowaniem według Ducha. Tylko w ten sposób przynosi się owoc w winnicy Pańskiej. Jak naucza sam Jezus, nie ci, którzy sobie gromadzą przynoszą owoc w winnicy Pańskiej, lecz ci, którzy służąc, kierują się logiką Boga, który stale obdarza i daje siebie (por. Mt 21, 33-42). Jest to logika Paschy, jedyna, która przynosi owoc.

Patrząc na naszą wędrówkę, możemy dostrzec siebie w niektórych sytuacjach wspólnoty Galatów tamtej epoki: jakże trudno uśmierzyć niechęć i dbać o komunię, jakże ciężko wydostać się ze sporów i wzajemnego odrzucenia, umacnianych przez wieki! Jeszcze trudniejsze jest stawianie oporu podstępnej pokusie: być z innymi, podążać razem, ale z zamiarem zaspokojenia jakiegoś partykularnego interesu. Nie jest to logika Apostoła, lecz Judasza, który chodził z Jezusem, ale dla własnych korzyści. Odpowiedź na nasze chwiejne kroki jest zawsze taka sama: postępowanie według Ducha, oczyszczając serca ze zła, obierając ze świętym uporem drogę Ewangelii i odrzucając światowe skróty.

Po wielu latach zaangażowania ekumenicznego, w tę siedemdziesiątą rocznicę Rady, prosimy Ducha, aby ożywił nasz krok. Zbyt łatwo zatrzymuje się on przed utrzymującymi się rozbieżnościami; zbyt często zatrzymuje się na starcie, wyczerpany pesymizmem. Niech dystanse nie będą wymówką, już teraz można postępować według Ducha: modlić się, ewangelizować, wspólnie służyć, to jest możliwe od dnia dzisiejszego i jest miłe Bogu! Postępować razem, modlić się razem, pracować razem: to jest nasza główna droga dnia dzisiejszego.

Ta droga ma precyzyjny cel: jedność. Droga przeciwna, droga podziału prowadzi do wojen i zniszczenia. Wystarczy poczytać historię. Pan żąda od nas, abyśmy nieustannie obierali drogę komunii, która prowadzi do pokoju. Podział bowiem „otwarcie sprzeciwia się woli Chrystusa i jest zgorszeniem dla świata, a nadto przynosi szkodę najświętszej sprawie głoszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu” (Unitatis redintegratio, 1). Pan prosi nas o jedność; świat rozszarpany przez nazbyt wiele podziałów, dotykających przede wszystkim najsłabszych, błaga o jedność.

Drodzy bracia i siostry, chciałem tu przyjechać jako pielgrzym w poszukiwaniu jedności i pokoju. Dziękuję Bogu, ponieważ znalazłem was tutaj, bracia i siostry już w drodze. Postępowanie razem dla nas chrześcijan nie jest strategią, by lepiej uwydatnić nasze znaczenie, ale aktem posłuszeństwa wobec Pana i miłości w odniesieniu do świata. Posłuszeństwa Bogu i miłości świata, prawdziwej miłości, która zbawia. Prośmy Ojca, abyśmy postępowali razem z większą energią na drogach Ducha. Niech Krzyż wyznacza kierunek wędrówki, bo tam, w Jezusie, są już obalone mury podziałów i pokonana jest wszelka wrogość (por. Ef 2,14): tam zrozumiemy, że mimo wszystkich naszych słabości, nic nas nigdy nie odłączy od Jego miłości (por. Rz 8, 35-39).

Tłumaczenie: KAI

Australia. Kościół, który uczy się słuchać

Kościół katolicki w Australii funkcjonuje w środowisku wieloetnicznym, wielokulturowym i wielowyznaniowym. Ale to właśnie tu, przed 10 laty, w Sydney odbyły się Światowe Dni Młodzieży, na które przyjechał Benedykt XVI. Jak dotąd kraj ten odwiedzili już 3 papieże

Anna Wojtas
Anna
Wojtas
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Co piąty Australijczyk to katolik (5 mln 250 tys. co stanowi 22,6 proc.), ale – co charakterystyczne – co trzeci deklaruje, że nie wyznaje żadnej religii. Liczba takich osób (7 mln – 30,1 proc). na przestrzeni ostatnich lat wzrosła. Stosunkowo liczni są też anglikanie (3 mln – 13,3 proc.) i różne wyznania protestanckie.

 

Trudne początki

Australia jest najpóźniej odkrytą częścią świata. W 1770 angielski żeglarz James Cook włączył to terytorium do posiadłości imperium brytyjskiego. Natomiast chrześcijaństwo dotarło do Australii wraz ze skazanymi na wygnanie przez rząd brytyjski.

Pierwszą Mszę świętą na kontynencie odprawił 15 maja 1803 przybyły do Australii na prośbę irlandzkich więźniów ks. James Dixon. Prawie 40 lat później, decyzją Stolicy Apostolskiej w Sydney powstało pierwsze w Australii arcybiskupstwo. Obecnie Kościół katolicki liczy 30 diecezji.

W Australii to Kościół założył pierwsze szkoły dla ubogich i szpitale dla biednych. Do dziś szkolnictwo katolickie zaliczane jest do największych zaraz po szkołach państwowych.

 

Trzej papieże w Australii

Jako pierwszy w 1970 r. odwiedził Australię Paweł VI a jego podróż była związana z 200. rocznicą odkrycia Australii i była jednym z etapów pielgrzymki na Daleki Wschód. Dwukrotnie kraj ten odwiedził Jan Paweł II – 1986 i 1995 r., choć niektórzy pamiętają, że jeszcze jako biskup wziął udział w Międzynarodowym Kongresie Eucharystycznym w Sydney w 1973 r.

Papież udał się śladami swojego poprzednika „jako pielgrzym, pasterz, brat i przyjaciel”. W 1995 r. Jan Paweł II spotykając się z katolikami, wezwał do „odnowy duchowej kraju w obliczu kryzysu kultury” oraz beatyfikował Mary MacKillop, pierwszą australijską świętą, przez biografów nazywaną świętą buntowniczką, a nawet prekursorką walki z pedofilią w Kościele.

Dla Benedykta XVI okazją do odwiedzenia Australii były Światowe Dni Młodzieży, które w 2008 r. odbyły się w Sydney pod hasłem „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami”.

10 lat po tym wydarzeniu Kościół w Australii obchodzi właśnie Rok Młodzieży. To okazja do ożywionego dialogu z młodymi i zaproszenia ich do odkrywania wiary i ewangelizacji.

 

Jak przywrócić zaufanie?

To poważny problem Kościoła w Australii, który przechodzi trudny i bolesny czas oczyszczenia związany m.in. ze skandalem pedofilskim i biernością władz kościelnych. Abp Anthony Fisher OP, metropolita Sydney, który zastąpił kard. George’a Pella, po swej nominacji wyraził przekonanie, że „w efekcie tych przemian Kościół stanie się silniejszy i pokorniejszy, bardziej współczujący i odnowiony duchowo”.

W ostatnich dniach, australijscy księża oświadczyli, że wolą iść do więzienia niż złamać tajemnicę spowiedzi (za co zresztą groziłaby im ekskomunika), po tym jak australijska komisja śledcza zajmująca się sprawami nadużyć seksualnych wobec osób małoletnich w różnych instytucjach zarekomendowała zobowiązanie duchownych do łamania tajemnicy spowiedzi, jeśli dowiedzieliby się w konfesjonale o przypadkach pedofilii.

Przewodniczący australijskiego episkopatu zapewnił, że Kościół „nie chce chronić przestępców” lecz chce „chronić przed nimi dzieci”, ale nie może zgodzić się na łamanie tajemnicy spowiedzi. W tej sprawie udał się też na konsultacje do Watykanu.

Okazją do głębokiego przemyślenia obecności Kościoła w kraju, którym wstrząsnął skandal pedofilski ma być zaplanowany na rok 2020 synod plenarny. Obecnie w diecezjach trwa faza konsultacji. Dla australijskich katolików jest to okazja do wspólnego wsłuchania się, co mówi Bóg i siebie nawzajem, by jako lud Boży „wspólnie rozeznać, czego wymagają od nas czasy, w których Kościół w Australii stawia czoło znaczącym wyzwaniom”. Na motto synodu wybrano werset z Apokalipsy: „Słuchając, co mówi Duch” (Ap 2,7).

Anna Wojtas

Anna Wojtas

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Wojtas
Anna
Wojtas
zobacz artykuly tego autora >

Dziś Franciszek pielgrzymuje do Genewy [LIVE]

Modlitwa i spotkanie ekumeniczne, Msza św. w Pałacu Wystaw i Kongresów oraz spotkanie prywatne z prezydentem Konfederacji Szwajcarskiej - to w skrócie program jednodniowej pielgrzymki papieża Franciszka do Genewy.

Polub nas na Facebooku!

 
RELACJA NA ŻYWO
Strona nie odświeża się automatycznie.

 

Oto szczegółowy program tej 23. zagranicznej pielgrzymki Ojca Świętego:

8:30 – start samolotu Alitalia z papieżem na pokładzie, z lotniska Fumicino w Rzymie
10:10 – lądowanie na lotnisku w Genewie, oficjalne powitanie
11:15 – modlitwa ekumeniczna w Centrum Światowej Rady Kościołów z homilią Ojca Świętego. Bezpośrednio po niej obiad w Instytucie Ekumenicznym w Bossey wraz z kierownictwem Światowej Rady Kościołów.
15.45 – Spotkanie ekumeniczne w Centrum Światowej Rady Kościołów. W jego trakcie Franciszek wygłosi przemówienie.
Bezpośrednio potem: Msza św. w Pałacu Wystaw i Kongresów Palexpo. W jej trakcie Ojciec Święty wygłosi homilię.
20:00 – oficjalne pożegnanie i powrót do Rzymu

Australia. Może być niespodzianką mundialu

Australijczyków można nazwać stałymi bywalcami mundialu, pojawili się bowiem na ostatnich czterech turniejach z rzędu.

Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

To bardzo dobry wynik jak na tak słabo notowaną reprezentację.

Największym sukcesem był z pewnością start w 2006 r. na mistrzostwach w Niemczech, gdzie Australijczycy rzutem na taśmę wyszli z grupy, sensacyjnie remisując w ostatnim meczu z faworyzowanymi Chorwatami. W Brazylii największym sukcesem “Socceroos” było narobienie strachu Holendrom, z którymi przez chwilę prowadzili 2:1, ostatecznie ulegając jednak największym nieobecnym rosyjskiego mundialu. Ostatecznie Australijczycy nie zdobyli nawet punktu w grupie śmierci z Chile, Hiszpanią i Holandią.

 

Najstarszy i najmłodszy zawodnik

Tegoroczny zestaw rywali wygląda znacznie gorzej, ale Australii mimo wszystko ciężko będzie wygrać którykolwiek mecz. Rywalizacja o miejsca w ⅛ finału teoretycznie powinna toczyć się między Peru, Danią i Francją. Wspomniany w materiale o Arabii Saudyjskiej Bert van Marwijk powołał bardzo ciekawą grupę zawodników. W kadrze znalazł się między innymi 38-letni Tim Cahill, dla którego będzie to czwarty mundial. Razem z kolegą z drużyny Markiem Milliganem należą do ekskluzywnego grona 15 zawodników, którzy byli w kadrze na mistrzostwa w 2006 roku i wystąpią w Rosji. W gronie tym znajdują się choćby takie gwiazdy jak Leo Messi, Cristiano Ronaldo i Andres Iniesta, jest też reprezentant Polski Łukasz Fabiański. Cahill to także jeden z trzech zawodników urodzonych w latach siedemdziesiątych, który zagra na tegorocznym mundialu. Te zestawienia oddają, jak wielką postacią dla australijskiego futbolu jest gracz Milwall. Gdyby nie jego dwie bramki w meczu barażowym z Syrią, Australii prawdopodobnie nie byłoby w Rosji. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie będzie pierwszym wyborem w ataku, ponieważ po słabym sezonie w drugiej lidze angielskiej przegrał rywalizację o pozycję numer 9 ze znacznie młodszym Andrew Nabboutem. W zupełnie innym momencie kariery niż Cahill znajduje się Daniel Arzani, najmłodszy uczestnik mistrzostw. Nastolatek w ostatnim przed wyjazdem do Rosji sparingu z Węgrami zdobył premierowego gola dla reprezentacji Australii zaledwie minutę po pojawieniu się na boisku. Udział w najważniejszym w tym sporcie turnieju to z pewnością wielkie wyróżnienie dla Arzaniego. Bardzo możliwe, że przy niekorzystnym wyniku najstarszy i najmłodszy zawodnik kadry pojawiać się będą na boisku, by pomóc drużynie w ofensywie.

W pierwszym meczu z Francją taka sytuacja miała już miejsce, swój mundialowy debiut zaliczył młody Arzani. Najlepszym piłkarzem Australii jest łudząco podobny do Rafała Kurzawy Aaron Mooy, zawodnik Huddersfield. Mooy był najważniejszym zawodnikiem Huddersfield w walce o utrzymanie i wymieniany jest wśród najlepszych zawodników angielskiej Premier League w ubiegłym sezonie. O kontrolowanie środkowej strefy ma zadbać w parze z kapitanem reprezentacji Mile Jedinakiem, który również przez wiele lat biegał po angielskich boiskach. Zawodnikiem kluczowym dla akcji ofensywnych Australii jest Matthew Leckie mający za sobą dobry sezon w barwach Herthy Berlin.

 

Może być niespodzianka

Na przekór wszystkim widzącym w Australii chłopca do bicia, “Socceroos” znakomicie spisywali się w przedmundialowych meczach towarzyskich. Najbardziej imponujące wyniki to wygrana aż 4 do 0 z Czechami i bezbramkowy remis z silną Kolumbią, ale trzeba też wspomnieć o kompromitującym 4:1 z Norwegią.

Australijczykom nie daje się dużych szans na awans z grupy, ale jest to jedna z tych drużyn, które zdolne są sprawić wszystkim niespodziankę, co udowodnili w wspomnianym już szalonym meczu z Holendrami przed czterema laty. Holendrami, którzy przecież w Brazylii zdobyli brązowy medal. Mimo przegranej w pierwszym meczu z faworytami grupy, Francuzami, pozostawili po sobie dobre wrażenie. Po pierwszej kolejce każda drużyna w dalszym ciągu może myśleć o awansie z grupy.

Jacek Liberacki

Jacek Liberacki

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Papież krytycznie o nowych przepisach imigracyjnych USA

W przypadającym 20 czerwca Światowym Dniu Migrantów agencja Reuters publikuje swój obszerny wywiad z papieżem Franciszkiem. Papież krytykuje w nim politykę administracji Trumpa rozdzielającą dzieci od rodziców migrantów na granicy meksykańskiej, podtrzymując tym samym stanowisko amerykańskiego Episkopatu.

Polub nas na Facebooku!

Sprawa sytuacji rodzin na granicy amerykańsko-meksykańskiej wyszła już na samym początku wywiadu udzielanego Philipowi Pullelli z Reutersa. Nowe przepisy imigracyjne, podpisane przez prezydenta USA Donalda Trumpa nakazują w przypadku nielegalnego przekroczenia granicy oddzielanie dzieci od rodziców: dzieci umieszcza się w placówkach opiekuńczych a rodziców – w więzieniach. Przepisy te skrytykowały nie tylko liczne organizacje humanitarne, ale również amerykańcy biskupi, nazywając je wprost “niemoralnymi”. – W tej sprawie zajmuję jedno stanowisko z Episkopatem USA – powiedział Franciszek. Dodał też, że są to trudne do rozwiązywania sprawy, ale “populizm nie jest w nich rozwiązaniem”.

– Populiści niepotrzebnie tworzą psychozę w sprawie emigracji, nawet w starzejących się społeczeństwach Europy. Tymcasem Europa przechodzi wielką zimę demograficzną i potrzebuje jeszcze więcej emigrantów. Bez nich opustoszeje – zauważył Franciszek.

Nawiązał następnie do sprawy statku Aquarius, zmuszonego do wyładowania w Hiszpanii 629 migrantów, których zebrał na morzu, ponieważ rząd włoski odmówił im wstępu do portów. Na pytanie pytanie dotyczące decyzji podjętych przez Ministra Spraw Wewnętrznych Matteo Salviniego papież powiedział: “Uważam, że nie powinniśmy odrzucać ludzi, którzy do nas przybywają, musimy ich przyjąć, pomóc i ich zorganizować, towarzyszyć, a następnie zastanowić się jak ich rozlokować we wszystkich krajach Europy “.

Tę samą myśl papież wyraził na Twitterze w związku ze Światowym Dniem Uchodźców:

 

ad, Reuters, Vatican Insider

Pójdą w góry ewangelizować turystów

Wspólnoty działające na Żywiecczyźnie organizują w tym roku szóstą edycję akcji "Ewangelizacja w Beskidach". W soboty lipca i sierpnia ewangelizatorzy wyprawią się na osiem szczytów Beskidu Żywieckiego, Śląskiego, Małego i Makowskiego, aby opowiadać o Dobrej Nowinie napotkanym turystom.

Polub nas na Facebooku!

Wydarzeniu towarzyszy hasło: „Szczęśliwy lud, którego Panem jest Bóg”. Miejsca, na których odbywać się będzie ewangelizacja, to kolejno: 2 lipca – Łosek (868 m n.p.m.); 14 lipca – Pilsko (1557 m n.p.m.); 21 lipca – Leskowiec (622 m n.p.m.); 28 lipca – Stożek Wielki (922 m n.p.m.); 4 sierpnia – Hala Krupowa (1152 m n.p.m.); 11 sierpnia – Błatnia (917 m n.p.m.); 18 sierpnia – Rycerzowa (1226 m n.p.m.) oraz 25 sierpnia – Wielka Racza (1236 m n.p.m.).

Podobnie jak w poprzednich latach, na każdy szczyt uczestnicy akcji wyruszać będą małymi grupkami w rodzinach lub wspólnotach, by w samo południe na górze uczestniczyć w Eucharystii. Jest to kulminacyjny moment cotygodniowej wyprawy ewangelizacyjnej.

W tym roku podczas spotkań na poszczególnych szczytach, do których w każdą wakacyjną sobotę docierać będą pielgrzymi, duchowni przybliżą sylwetki „Ludzi gór” – od Mojżesza przez Jozuego, Dawida, Eliasza, Matatiasza, Ezechiela, do Jezusa Chrystusa i Apostołów.

Koordynatorem przedsięwzięcia jest kustosz rychwałdzkiego sanktuarium maryjnego Pani Ziemi Żywieckiej o. Bogdan Kocańda OFMConv. Inicjatywa ma być odpowiedzią na wezwanie Kościoła powszechnego do nowej ewangelizacji. Wspólnotami odpowiedzialnymi za projekt są: Francesco Team, Fraternia Franciszkańska i Krucjata Wyzwolenia Człowieka.

KAI/ad

Przykazania to nie rozkazy, a słowa troskliwego Ojca

Jednym z najgorszych kłamstw węża do Ewy było podsunięcie myśli o Bogu-despocie, zazdrosnym i zaborczym. Tymczasem Jego przykazania nie są rozkazami despoty, ale słowami troskliwego Ojca - mówił papież Franciszek w katechezie podczas audiencji generalnej 20 czerwca na Placu św. Piotra.

Polub nas na Facebooku!

Kontynuował rozpoczętą tydzień temu naukę poświęconą przykazaniom Bożym. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 15 tys. wiernych.

Już na wstępie Franciszek zauważył, że w Piśmie Świętym przykazania ukazane są bardziej jako słowa wypowiedziane przez Boga wobec swego ludu, niż rozkazy. Takie ich określenie wskazuje na wpisanie ich w relację dialogu między Bogiem a człowiekiem. – W Biblii przykazania nie są ustanawiane same dla siebie, ale są częścią związku, czyli przymierza między Bogiem a jego ludem – mówił papież.

Tymczasem szatan od samego początku chce oszukać człowieka i przekonać, że Bóg dąży do podporządkowanie go sobie. – Wyzwanie polega właśnie na tym: czy pierwszą normą, którą Bóg dał człowiekowi, jest podejście despoty, który zabrania i zmusza, czy też troska ojca, który opiekuje się swoimi dziećmi i chroni je przed samozagładą? Najbardziej tragiczne spośród różnych kłamstw, jakie wąż mówi Ewie, to podsunięcie myśli o Bogu zazdrosnym i zaborczym. Fakty udowadniają, że wąż kłamał – stwierdził papież.

Ojciec Święty zauważył, że człowiek stoi na rozdrożu. Musi odpowiedzieć sobie na pytanie: „czy Bóg narzuca mi różne sprawy, czy też się o mnie troszczy? Czy Jego przykazania są tylko prawem, czy też zawierają słowo? Czy Bóg jest raczej panem, czy Ojcem? Czy jesteśmy poddanymi czy też dziećmi? To zmaganie, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz nas, występuje nieustannie: tysiąc razy musimy wybierać między mentalnością niewolnika a mentalnością synowską” – powiedział Franciszek.

Papież przypomniał, że jesteśmy wezwani, by przejść od legalizmu, do Ducha, który daje życie, od myślenia jak niewolnicy do myślenia po synowsku. „Świat nie potrzebuje legalizmu, ale troski. Potrzebuje chrześcijan o sercach synów” – stwierdził Ojciec Święty na zakończenie swej katechezy.

Podczas końcowych pozdrowień zwrócił się również do Polaków, w tym do uczestników rejsu “Darem Młodzieży” na Światowe Dni Młodzieży w Panamie.

– Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich, a szczególnie przedstawicieli młodych, którzy na statku „Dar Młodzieży” opływają świat, aby dotrzeć na Światowe Dni Młodzieży w styczniu przyszłego roku w Panamie. Witam wiernych z Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej wraz z Arcybiskupem Andrzejem Dzięgą, którzy proszą o błogosławieństwo koron papieskich, jakimi zostanie ozdobiona ikona Matki Bożej Częstochowskiej w Bazylice św. Jana Chrzciciela. Niech Zwycięska Królowa Polski wstawia się za nami, byśmy idąc przez życie stale wzrastali w wierności Bożym przykazaniom. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus – powiedział Franciszek.

ad, KAI

PŁUKANIE SIECI

Abp Ryś gra i śpiewa piosenkę o biblijnym potopie [WIDEO]

Podczas spotkania w przedszkolu sióstr felicjanek w Łodzi abp Ryś zaśpiewał i zagrał znaną piosenkę "Noe", opowiadającą o biblijnym potopie. Nie musiał długo namawiać do pokazywania gestów obrazujących występujące w piosence zwierzęta. Sam nauczył wszystkich, jak pokazywać... słonia. Zobaczcie sami!

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Modlitwa papieża za młodych [TEKST]

Znamy już oficjalne polskie tłumaczenie modlitwy papieża Franciszka, która ma być odmawiana w intencji i w trakcie październikowego Synodu Biskupów poświęconego młodzieży. "Prosimy Cię, by z odwagą wzięli oni życie w swoje ręce, zawsze mając wolne serca dążyli do najpiękniejszych i najgłębszych celów" - czytamy.

Polub nas na Facebooku!

Oto treść ułożonej przez Franciszka modlitwy za młodych:

Watykan przekazał 100 tys. USD dla ofiar wybuchu wulkanu w Gwatemali

Dykasteria ds. Integralnego Rozwoju Człowieka przekaże w imieniu papieża Franciszka 100 tys. dolarów na pomoc dla osób poszkodowanych w wyniku wybuchu wulkanu Fuego w Gwatemali. Będzie to pierwszy wkład Stolicy Apostolskiej w pomoc dla miejscowej ludności.

Polub nas na Facebooku!

Suma ta, będąca „wyrazem uczuć i duchowej bliskości oraz ojcowskiej zachęty ze strony Ojca Świętego”, zostanie we współpracy z nuncjaturą apostolską rozdzielona pomiędzy diecezje najbardziej dotknięte katastrofą i przeznaczona na dzieła pomocy dla osób i obszarów poszkodowanych z powodu erupcji.

Skutki erupcji, do której doszło 3 czerwca, odczuło 1,7 mln ludzi. 13 tys. osób musiało opuścić swe domy. Około 100 osób zginęło, a kilkaset zostało rannych.

KAI/ad