Nasze projekty
Arkadiusz Grochot

Modlitwa błagalna. Pragnienie serca

„Chodzi o to, jak bardzo twoje serce czegoś pragnie. (…) Jak daleko jesteś w stanie zrezygnować z siebie, ze swojego szczęścia, ze swojej godności? Jeżeli Pan Bóg będzie cię prowadził drogą nie za wesołą, to jesteś gotowy? Chodzi tu o oderwanie serca od siebie, o pokorę. Ja wiem, że to jest trudne, ale ta Ewangelia nas tego uczy. Jak bardzo prosisz Pana Boga o to, czego chcesz? Jak daleko jesteś się w stanie posunąć? Bóg to robi, bo on się posunął najdalej. Okazało się, że żeby nas zbawić, to trzeba się wyzbyć nie godności, ale życia” – powiedział o. Adam Szustak w czasie drugiego dnia rekolekcji adwentowych.

Reklama

Tematem tegorocznych rekolekcji adwentowych prowadzonych przez o. Adam Szustaka jest modlitwa. W poniedziałkowej konferencji dominikanin poruszył temat modlitwy błagalnej.

Swoje słowo rozpoczął od 11 rozdziału Ewangelii wg. świętego Łukasza, gdzie Jezus opowiedział przypowieść o modlitwie.

Reklama

Nie zrozumiemy jakiejkolwiek modlitwy dotąd, dopóki będziemy ją traktowali jako pewną odrębną czynność naszego życia. Kiedy z reguły mówimy o modlitwie, to mówimy o specjalnych wydarzeniach. To jest złe myślenie. Jezus jest chodzącą modlitwą, nie traktujcie modlitwy jako czegoś odrębnego – wzywał.

Klucz do modlitwy prośby

 

W kolejnej części konferencji o. Szustak stwierdził, że w modlitwie ważna jest nasza postawa wobec Boga i to, jak do niego podchodzimy. Kiedy Jezus uczy proszenia, to mówi o tym, że przyszedł przyjaciel do przyjaciela. (…) Nie chcę odjąć Bogu jego majestatu, jego potęgi, ale tutaj Jezus zaczyna od czegoś innego. Zaczyna od Taty i przyjaciela. Do modlitwy prośby, to jest klucz, bo w innym przypadku zaczynamy handel. Mamy instytucję, urzędnika, mamy coś potężnego i trzeba coś zrobić, żeby to załatwić, bo inaczej „to nie pójdzie” – stwierdził.

Reklama

Bezwstydny upór

 

W trzeciej części swojej konferencji o. Szustak przywołał historię Syrofenicjanki, która prosiła o uzdrowienie swojej córki. Jezus był otoczony kordonem uczniów, więc oni ją odpędzali, ale ta szła dalej za nimi. Jezus na początku nie chce jej pomóc. Ta kobieta jakby tego nie zauważyła, mówi, że ma dziecko i że ona jest chora. Wtedy Jezus mówi, że nie jest posłany do owiec spoza Izraela. Mówi: nie będę brał tego co święte i dawał psom. Ta kobieta przyjmuje tę obelgę i bierze ją za swoją. Jezus powiedział: wielka jest twoja wiara, niech ci się stanie, twoja córka jest zdrowa. Ta kobieta ma upór bezwstydny. Ona tak kocha swoją córkę, tak potrzebuje pomocy dla niej, że cokolwiek ją to będzie musiało kosztować, to ona weźmie każdy ciężar ­– stwierdził.

Chodzi o to, jak bardzo twoje serce czegoś pragnie. Zauważcie, tutaj wszędzie chodzi o kogoś. Oni nie proszą dla siebie. Syrofenicjanka prosi dla swojej córki, ten prosi dla swojego przyjaciela. Jak daleko jesteś w stanie zrezygnować z siebie, ze swojego szczęścia, ze swojej godności? Jeżeli Pan Bóg będzie cię prowadził drogą nie za wesołą, to jesteś gotowy? Chodzi tu o oderwanie serca od siebie, o pokorę. Ja wiem, że to jest trudne, ale ta ewangelia nas tego uczy. Jak bardzo prosisz Pana Boga o to, czego chcesz? Jak daleko jesteś się w stanie posunąć? Bóg to robi, bo on się posunął najdalej. Okazało się, że żeby nas zbawić, to trzeba się wyzbyć nie godności, ale życia. Bóg tego nie mówi z pozycji kogoś, kto tego nie zrobił. Mówi: ja, żeby zyskać wasze zbawienie, posunąłem się do samego końca. Jezus ma upór bez wstydu, my zostaliśmy zbawieni przez upór bez wstydu – powiedział.

Reklama

Ile potrzeba

W ostatniej części nauki dominikanin zauważył, że Bóg zawsze daje proszącym go ludziom tyle, ile jest mu potrzebne. My czasem potrafimy Pana Boga dniami, tygodniami i miesiącami prosić o głupoty, takie bez których naprawdę można żyć. (…) On da tyle, ile potrzebujemy. Kiedy o coś prosimy i coś dostajemy, to często mamy takie coś: „myślałem, że koperta będzie grubsza”. Czyli: Panie Boże, trochę się spodziewałem więcej, może to jest taki moment, kiedy on mówi: na pewno? Może tobie nie jest potrzebne więcej. Ta przypowieść nas uczy, że „wstanie i da mu ile potrzebuje” – zaznaczył.

Zwrócił też uwagę na modlitwę wstawienniczą. Większości rzeczy, których najbardziej potrzebujemy, to ludzie tego nie mają, Pan Bóg to ma. Dlatego tak ważna jest modlitwa wstawiennicza, czyli jeden za drugiego. Ktoś czegoś nie ma, ty byś chciał mu dać, ale też nie masz, więc ty się wstawiasz za nim do kogoś, kto ma. Jeżeli o coś prosicie, to proście zawsze kogoś, żeby ktoś prosił razem z wami. Nie módlmy się w pojedynkę – ­zakończył.

We wtorek o godzinie 20:00 odbędzie się trzecia część rekolekcji. Transmisja konferencji o. Adama Szustaka na Stacji7.pl i na kanale Langusta na Palmie.

Rekolekcje adwentowe Stacji7 z o. Adamem Szustakiem  trwają 4 dni – od niedzieli 29 listopada do środy 2 grudnia. Spotkania będą transmitowane o godz. 20.00 na kanale YouTube Langusta na palmie oraz na portalu Stacja7.pl. Tematem poszczególnych konferencji rekolekcji adwentowych online będzie modlitwa błagalna, przebłagalna i modlitwa uwielbienia. Te trzy rodzaje modlitwy mają pomóc nam nauczyć się prawdziwie spotykać się z Bogiem. 

SPRAWDŹ: O. Szustak: Adwent oznacza, że Bóg chce wrócić do domu i zamieszkać tam razem z nami

ag/Stacja7

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite