video-jav.net

Watykan zaniepokojony działaniami Korei Północnej

Stolica Apostolska jest bardzo zaniepokojona zachowaniem Korei Północnej. Wspólnota międzynarodowa powinna się wykazać w tej sprawie jednością – oświadczył szef watykańskiej dyplomacji, odnosząc się do kolejnych prowokacji militarnych komunistycznego reżimu.

Polub nas na Facebooku!

Abp Paul Gallagher wybiera się do Nowego Jorku na obrady zgromadzenia ogólnego ONZ. Jak podkreślił, będzie mu zależało na zjednoczeniu wszystkich krajów wobec kryzysu na Półwyspie Koreańskim.

„Jesteśmy w najwyższym stopniu zaniepokojeni – mówi abp Gallagher. – Ze względu na swe położenie geograficzne Półwysep Koreański ma istotne znaczenie dla pokoju na świecie. Wiemy, że nie było formalnego zakończenia wojny koreańskiej i dlatego trzeba zrobić wszystko co w naszej mocy, by promować pokój i bezpieczeństwo na tym półwyspie, bo tak wiele innych krajów jest tu zaangażowanych: Chiny, Japonia i oczywiście sama Korea Południowa. Nasze cele są zatem bardzo jasne. Stolica Apostolska zabiega o świat wolny od broni atomowej i – jak to powiedział przed dwoma laty Ojciec Święty w ONZ – świat oparty na etyce braterstwa. Jest to bardzo pilna sprawa dla całego świata i mamy nadzieję, że wspólnota międzynarodowa nadal będzie wywierała presję na Koreę Północną. Ale faktycznie rzecz biorąc nie ma dziś żadnego dialogu, nie zostały otwarte żadne kanały komunikacji i dlatego jesteśmy bardzo zaniepokojeni” – powiedział Radiu Watykańskiemu sekretarz ds. relacji Stolicy Apostolskiej z państwami.

 

Abp Gallagher przyznaje, że również Stolica Apostolska nie ma aktualnie żadnego kontaktu z północnokoreańskim reżimem. Przed dwudziestu laty istniały pewne kanały. Ja sam dwukrotnie byłem wtedy w Pjongjang, ale teraz mamy relacje i to bardzo dobre jedynie z Koreą Południową – powiedział szef watykańskiej dyplomacji. Ma on nadzieję, że wspólnocie międzynarodowej uda się znaleźć jakieś kanały komunikacji z komunistycznym reżimem. Jednakże teraz nie wiadomo, co robić dalej.

 

Zdaniem szefa watykańskiej dyplomacji świat musi oprzytomnieć i zdać sobie sprawę, że znajdujemy się w obliczu największego zagrożenia od czasów II wojny światowej. Dotyczy to nie tylko sytuacji w Korei, ale także wielu innych regionów świata, gdzie trwają wojny i konflikty.


RV / Watykan

KAI

Papież do cyrkowców: lubię waszą rozrywkę

Papież spotkał się z przedstawicielami włoskiego stowarzyszenia rozrywki obwoźnej (ANESV). Należą do niej nie tylko cyrkowcy, ale też pracownicy lunaparków, salonów gier, torów gokartowych, sezonowych lodowisk i parków rozrywki. Franciszek przyznał, że sam bardzo sobie ceni tego rodzaju rozrywkę, lubi ją bardziej niż produkcje masowe.

Polub nas na Facebooku!

„Podczas spotkania ze światem rozrywki obwoźnej w czerwcu ubiegłego roku podkreśliłem, że jesteście rzemieślnikami, specjalistami od święta, zadziwienia i piękna, mającymi wzbudzać nadzieję i ufność. To prawda, wasze piękno jest rzemieślnicze. Jest inne niż to, które tworzą wielkie potęgi rozrywki i które okazuje się dość jałowe i mało ludzkie. Przyznam się wam, że ja preferuję waszą sztukę, która jest bardziej nasycona zdumieniem, podziwem, będącym jednak owocem wielu godzin ciężkiej pracy. Taka karuzela na przykład ma w sobie tyle wspaniałości, napełnia delikatną radością zarówno dzieci, jak i dorosłych. Również dorośli odkrywają tam radość dzieciństwa, stają się trochę jak dzieci i rozwijają się dzięki temu powrotowi do korzeni, do wspomnień z dzieciństwa” – powiedział Ojciec Święty.

 

Franciszek wspomniał też o trudnościach, jakie wiążą się z wypełnianiem tego zawodu. „Nie zniechęcajcie się, lecz nadal idźcie swoją drogą, aby nasze miasta i wioski nie zatraciły wrażliwości na to szczególne piękno, jakie wnosi wasza obecność, wasza sztuka i radość” – powiedział papież.

 

„Powołaniem waszego życia i waszej pracy jest radość. Myślę, że gdybyśmy mieli sięgnąć do źródeł każdego z waszych przedstawień, waszych karawan, to znaleźlibyśmy zawsze kogoś – dziadka, babcię, pradziadka – kto był zafascynowany takimi spektaklami, czuł radosne powołanie i dlatego był też gotowy do wielkich poświęceń. Jest to powołanie, które staje się misją. Misją obdarowywania ludzi, dzieci, ale też i dorosłych i osób starszych, okazjami do rozrywki czystej, nieskażonej, bez sięgania po to co niskie, by dać ludziom rozrywkę. Jakże w tym powołaniu i misji, miałaby nie być Boża ręka? Bóg nas kocha i chce, byśmy byli szczęśliwi. Wszędzie, gdzie jest jakaś radość prosta i czysta, tam też jest Jego odbicie. Dlatego, jeśli będziecie potrafili zachować te wartości, ten autentyzm i prostotę, będziecie posłańcami radości, która podoba się Bogu i która od Niego pochodzi” – powiedział Ojciec Święty.

 

Papież mówił też o życiu duchowym pracowników rozrywki obwoźnej. Zauważył, że swą wiarę przeżywają przede wszystkim w rodzinie, która żyje z Bogiem i ufa Bogu. Ważne jest jednak, by w odwiedzanych parafiach znajdować duchową przystań, uczestniczyć w Eucharystii i przygotowywać się do sakramentów. Dlatego Franciszek zachęcił do wzajemnego otwarcia się na siebie wspólnot parafialnych i świata rozrywki.


(KAI) RV / Watykan