video-jav.net

Rzym: utworzono akademię ds. życia ludzkiego i rodziny

Katolicy świeccy, w tym wielu byłych członków Papieskiej Akademii Pro vita utworzyło 28 października Akademię Jana Pawła II ds. Życia Ludzkiego i Rodziny (JAHLF). Celem tej instytucji ma być studium interdyscyplinarne i obrona życia ludzkiego na wszystkich etapach oraz studium małżeństwa i rodziny

Polub nas na Facebooku!

jej utworzeniu jako świeckiej organizacji pozarządowej poinformował w Rzymie wybitny austriacki filozof prof. Josef Seifert. Został on pierwszym prezesem nowej akademii. Zamierza ona zaoferować Kościołowi studia i wyjaśnienia dotyczące “najważniejszych antropologicznych i etycznych prawd o ludzkim życiu, ludzkiej śmierci i o rodzinie”. Zaznaczył, że kierowana przez niego instytucja nie chce poddawać się „fałszywym naukom” ulegającym duchowi czasu. „Słychać dziś bowiem wiele opinii twierdzących, że rzeczywista sytuacja ludzkiego społeczeństwa uległa tak głębokiej zmianie, że wiele działań, które nazywane są wewnętrznie złymi lub grzechami ciężkimi w Familiaris Consortio czy Humanae Vitae, nie można już tak nazwać. Głosy te udają, że czasy starych, sztywnych zasad moralnych już się skończyły, że nie możemy już twierdzić, że cudzołóstwo, stosunki homoseksualne, antykoncepcja, aborcja czy eutanazja są z natury złe we wszystkich okolicznościach” – stwierdził prof. Seifert. Przez dwadzieścia lat (1996-2016) był on członkiem Papieskiej Akademii pro Vita. Także niektórzy z członków założycieli nowej Akademii – Judie Brown, Thomas Ward, Luke Gormally czy Christine Vollmer i Philippe Schepens, byli wcześniej, z nominacji Jana Pawła II członkami Papieskiej Akademii Pro vita.


st (KAI) / Rzym

Katolicka Agencja Informacyjna

Watykan: szczyt w sprawie Płw. Koreańskiego i denuklearyzacji

W dniach 10 i 11 listopada z inicjatywy papieża Franciszka odbędzie się w Watykanie spotkanie na szczycie w sprawie rozbrojenia nuklearnego. W konferencji pod hasłem „Perspektywy świata wolnego od broni nuklearnej i o integralne rozbrojenie”, udział wezmą przedstawiciele ONZ i NATO oraz kraje bezpośrednio zainteresowane kryzysem północnokoreańskim: USA, Korea Południowa i Rosja

Polub nas na Facebooku!

Watykańscy organizatorzy szczytu mają nadzieję również na obecność przedstawicieli wszystkich krajów, posiadających arsenały broni atomowej. Obecni będą również laureaci Pokojowej Nagrody Nobla, w tym także tegorocznej, Międzynarodowej Kampania na rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej (ICAN). Stolicę Apostolską reprezentować będą sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin oraz prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, kardynał Peter Turkson.

 

Obrady szczytu rozbrojeniowego otworzy sam papież Franciszek. W jego przemówieniu, jak spodziewają się obserwatorzy, znajdzie się nie tylko apel o powstrzymanie wyścigu zbrojeń. Będzie ono konkretnym dowodem zaangażowania Watykanu w pokojowe rozwiązanie kryzysu północnokoreańskiego. Jeden ze współpracowników papieża powiedział rzymskiemu dziennikowi „La Repubblica”, że „zwrócenie uwagi na broń nuklearną jako narzędzie śmierci i znalezienie sposobu jej eliminacji, to jeden z priorytetów Franciszka, dlatego nie omieszka on podkreślić, że w przypadkach krytycznych, jak obecnie w Korei Północnej, rozwiązaniem nie jest wojna, lecz dialog”. Przypuszcza się, że papież ostrzegać będzie przed konsekwencjami potencjalnego użycia broni nuklearnej i wezwie państwa do konkretnych kroków, by zatrzymać możliwie jak najszybciej wyścig zbrojeń atomowych.

 

Arcybiskup Silvano Tomasi, delegat papieski ds. rozbrojenia nuklearnego, wyjaśnia rzymskiej gazecie, że „przygotowania do tej inicjatywy zaczęły się zanim wiadomość na jej temat trafiła na pierwsze strony gazet, jest jednak oczywiste, że stoimy obecnie w obliczu realnego zagrożenia użyciem bomby atomowej przypadkowo, w wyniku podjęcia świadomej decyzji bądź dlatego, że osoby zasiadające w pokoju dowodzenia są niezrównoważone umysłowo”. Według watykańskiego hierarchy, należy strać się o to, aby „bezpieczeństwa nie gwarantowała broń masowej zagłady, ale fakt, że nikt nie będzie mógł jej użyć”. Do udziału w szczycie zaproszono wszystkie kraje – sygnatariuszy oenzetowskiego traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Ideałem, ma nadzieję abp Tomasi, byłoby obowiązkowe podpisanie tego traktatu przez wszystkie kraje. „Ale nawet przekonanie kilku państw do podpisania go byłoby istotne. Nie można myśleć o przyszłości w sytuacji, gdy na świecie jest dwadzieścia tysięcy bomb atomowych” – stwierdza organizator szczytu rozbrojeniowego w Watykanie.


sal (KAI Rzym) / Rzym

Katolicka Agencja Informacyjna