video-jav.net

Papież wspomniał Ulmów – polską rodzinę zamordowaną za ratowanie Żydów

Podczas audiencji generalnej w Watykanie Ojciec Święty wspomniał o zorganizowanej w Rzymie wystawie poświęconej rodzinie Ulmów - polskich rolników bestialsko zamordowanych wraz z małymi dziećmi za ukrywanie Żydów w czasie wojny. Franciszek postawił ich za przykład wierności Dekalogowi.

Polub nas na Facebooku!

– Niech ta wielodzietna Rodzina Sług Bożych, oczekujących na beatyfikację, będzie dla wszystkich przykładem wierności Bogu i Jego przykazaniom, miłości bliźniego oraz szacunku dla ludzkiej godności – powiedział Ojciec Święty pozdrawiając pielgrzymów polskich, szczególnie organizatorów wystawy na Papieskim Uniwersytecie Urbaniańskim.

Oto słowa papieża skierowane do Polaków:

Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich, a szczególnie Organizatorów wystawy, otwartej wczoraj w Papieskim Uniwersytecie Urbanianum, poświęconej polskiej Rodzinie Ulmów, rozstrzelanej w czasie II wojny światowej przez niemieckich nazistów za ukrywanie i niesienie pomocy Żydom. W kontekście rozważań o Dekalogu, niech ta wielodzietna Rodzina Sług Bożych, oczekujących na beatyfikację, będzie dla wszystkich przykładem wierności Bogu i Jego przykazaniom, miłości bliźniego oraz szacunku dla ludzkiej godności. Wszystkim wam z serca błogosławię.

Wystawa, którą wspomina papież nosi tytuł “Rodzina Ulmów. Honorując Sprawiedliwych” i została uroczyście otwarta we wtorek 27 listopada. W uroczystości udział wzięli szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, metropolita przemyski abp Adam Szal oraz delegacja polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Z okazji otwarcia wystawy list do jej organizatorów napisał również prezydent RP Andrzej Duda. “Losy Samarytan z Markowej, jak nazywa się Józefa i Wiktorię Ulmów, zwłaszcza zaś ich męczeńska śmierć wraz z sześciorgiem dzieci, nawet na tle całego terroru i ogromu zbrodni, jakie popełnili niemieccy okupanci na ziemiach polskich, pozostają aż po dziś wstrząsające” – napisał prezydent.

Józef i Wiktoria Ulmowie oraz sześcioro ich dzieci są obecnie kandydatami na ołtarze. W 2011 r. zakończył się diecezjalny etap ich procesu beatyfikacyjnego, a od ubiegłego  roku toczy się już w Rzymie. Najpierw mieli być beatyfikowani zbiorowo w gronie Męczenników II wojny światowej, ale na prośbę metropolity przemyskiego abp. Adama Szala Kongregacja ds. Kanonizacyjnych zdecydowała, że ich sprawa będzie się toczyła osobno. Powodem decyzji było duże zainteresowanie wiernych historią tej rodziny.

A historia ta jest rzeczywiście niezwykła, pomimo iż rodzina Ulmów nie była jedyną, która ratowała Żydów w czasie wojny i przypłaciła to życiem. Wszystko wydarzyło się w marcu 1944 r. Rankiem 24 marca  w Markowej k. Łańcuta na Podkarpaciu, gdzie mieszkali Ulmowie, niemieccy żandarmi zamordowali ośmioro Żydów z rodzin Didnerów, Grunfeldów i Goldmanów oraz ukrywających ich Józefa Ulmę oraz będącą w ostatnim miesiącu ciąży jego żonę Wiktorię. Zabili też szóstkę dzieci Ulmów – najstarsza z rodzeństwa Stasia Ulma miała jedynie osiem lat. Co wyjątkowo wstrząsające, w chwili zastrzelenia Wiktoria Ulma była w trakcie porodu siódmego dziecka. Jego wyłaniającą się główkę odkryto dopiero w czasie pochówku kobiety.

Mąż Wiktorii, Józef Ulma urodził się w 1900 r. Był znanym w okolicy utalentowanym sadownikiem, hodował też pszczoły i jedwabniki, zajmował się fotografią. Do dziś zachowało się wiele zdjęć jego autorstwa, przedstawiających szczęśliwą rodzinę Ulmów sprzed tragedii.

W rodzinnej miejscowości Męczenników funkcjonuje od marca 2017 r. Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów. Do września br. odwiedziło je już 100 tys. zwiedzających.

ad, KAI, PAP

Franciszek: Dekalog to kontemplowanie Chrystusa

Dekalog dla nas chrześcijan jest kontemplowaniem Chrystusa, aby nas otworzył na przyjęcie Jego serca, Jego pragnień, Jego Ducha Świętego - zauważył Ojciec Święty podczas audiencji generalnej w Rzymie w środę 28 listopada.

Polub nas na Facebooku!

Papież podsumował w niej cykl katechez poświęconych Dziesięciorgu Przykazaniom. Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało dziś 7 tys. wiernych.

Franciszek ujął swoje dotychczasowe katechezy w kluczu pożądań i przypomniał, że pierwszą postawą wiary jest wdzięczność Bogu za otrzymane dary.

Oto pełny tekst papieskiej katechezy:

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszej katechezie, wieńczącej cykl poświęcony Dziesięciorgu Przykazaniom możemy jako temat kluczowy użyć kwestii pożądań. Pozwala nam on prześledzić przemierzoną drogę i podsumować przebyte etapy, odczytując tekst Dekalogu zawsze w świetle pełnego objawienia w Chrystusie.

Zaczęliśmy od wdzięczności jako podstawy relacji zaufania i posłuszeństwa. Widzieliśmy, że Bóg niczego nie żąda, nie dawszy nam wcześniej znacznie więcej. Zachęca nas do posłuszeństwa, aby wyrwać nas z iluzji bałwochwalstwa, które mają nad nami wielką władzę. Istotnie poszukiwanie swej samorealizacji w bożkach tego świata ogałaca nas i zniewala, natomiast tym co daje nam szlachetność i wartość, to relacja z Nim, który w Chrystusie czyni nas swymi dziećmi ze względu na swe ojcostwo (por. Ef 3,14- 16).

Pociąga to za sobą proces błogosławienia i wyzwolenia, będący prawdziwym, autentycznym odpoczynkiem. Jak mówi Psalm: „Dusza moja spoczywa tylko w Bogu, od Niego przychodzi moje zbawienie” (Ps 62, 2).

To wyzwolone życie staje się akceptacją naszej historii osobistej i jedna nas z tym, co przeżyliśmy od dzieciństwa aż do chwili obecnej, czyniąc nas dorosłymi i zdolnymi do przywiązywania właściwej wagi do rzeczywistości i osób naszego życia. Tą drogą wkraczamy w relację z bliźnim, która wychodząc z miłości, jaką Bóg okazuje w Jezusie Chrystusie jest powołaniem do piękna wierności, wielkoduszności i autentyczności.

Jednak, aby tak żyć, to znaczy w pięknie wierności, wielkoduszności i autentyczności w potrzebujemy nowego serca, w którym zamieszkałby Duch Święty (por. Ez 11, 19; 36, 26). Jak dochodzi do tego „przeszczepu serca”? Z serca starego na serce nowe: przez dar nowych dążeń (por. Rz 8, 6), będąc czujnymi na słowa, które zasiewa w nas łaska Boża, szczególnie przez Dziesięć Przykazań, które Jezus doprowadził do pełni, jak uczy On w „Kazaniu na Górze” (por. Mt 5, 17-48). Istotnie rozważając życie opisane przez Dekalog, czyli życie wdzięczne, wolne, autentyczne, błogosławiące, dojrzałe, strzegące i miłujące życia, wierne, szczodre i prawdomówne, niemal tego nie zauważając znajdujemy się w obliczu Chrystusa. Dekalog jest Jego „zdjęciem rentgenowskim”, opisuje Go jak negatyw fotograficzny, pozwalający by ukazało się Jego oblicze – jak w Świętym Całunie. W ten sposób Duch Święty zapładnia nasze serce, umieszczając w nim pragnienia, które są Jego darem, dążnościami Ducha. Trzeba pożądać według Ducha, pożądać w rytmie Ducha, według muzyki Ducha. Patrząc na Chrystusa widzimy piękno, dobro i prawdę. A Duch Święty rodzi takie życie, które podążając za tymi Jego dążeniami wyzwala w nas nadzieję, wiarę i miłość.

W ten sposób pełniej odkrywamy, co to znaczy, że Pan Jezus nie przyszedł, aby znieść prawo, ale je wypełnić, aby je rozwijać, i podczas gdy prawo według ciała było serią nakazów i zakazów, to to samo prawo według Ducha staje się życiem (por. J 6, 63; Ef 2,15), ponieważ nie jest już jakąś normą, ale ciałem Chrystusa, który nas kocha, poszukuje, przebacza nam, pociesza, a w Swoim ciele odtwarza jedność z Ojcem, utraconą z powodu nieposłuszeństwa grzechu. W ten sposób dosłowna negatywność w wyrażeniu przykazań: nie kradnij, nie zabijaj, nie mów fałszywego świadectwa zamienia się w postawę pozytywną. Miłuj, w dążenia zasiewające pozytywność. To właśnie jest pełnią prawa, którą przyniósł nam Jezus.

W Chrystusie i tylko w Nim Dekalog przestaje być potępieniem (por. Rz 8,1) i staje się autentyczna prawda życia ludzkiego, czyli pragnieniem miłości, pragnieniem czynienia dobra, radości, pokoju, cierpliwości, uprzejmości, dobroci, wierności, łagodności, opanowania. Od tych zakazów przechodzimy do postawy pozytywnej serca, które się otwiera mocą Ducha Świętego.

Temu właśnie służy poszukiwanie Chrystusa w Dekalogu: aby zapłodnić nasze serce, żeby poczęło miłość i otworzyło się na dzieło Boga. Kiedy człowiek spełnia chęć życia według Chrystusa, to otwierają się wówczas drzwi do zbawienia, które może nadejść tylko dlatego, że Bóg Ojciec jest szczodry i, jak mówi Katechizm, „pragnie, abyśmy Go pragnęli” (2560).

Jeśli złe pragnienia niszczą człowieka (por. Mt 15, 18-20), to Duch Święty składa w naszych sercach swe święte pragnienia, które są zalążkiem nowego życia (por. 1 J 3,9). Istotnie nowe życie nie jest tytanicznym wysiłkiem, by żyć zgodnie z jakąś normą, ale to sam Duch Boży zaczyna prowadzić nas wprost do swoich owoców, w szczęśliwym zestrojeniu między naszą radością bycia miłowanymi a Jego radością kochania nas. Spotykają się dwie radości, radość Boga, który nas miłuje i nasza radość, ponieważ jesteśmy miłowani.

Oto, czym jest Dekalog dla nas chrześcijan: kontemplowaniem Chrystusa, aby nas otworzył na przyjęcie Jego serca, Jego pragnień, Jego Ducha Świętego. Dziękuję.

KAI/ad