Papież poświęcił paliusze metropolitów. “Bądźcie prorokami jedności”

Do proroctwa i włączenia się w budowanie jedności Kościoła zachęcił Ojciec Święty podczas Eucharystii sprawowanej dziś w bazylice watykańskiej w uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła. Poświęcił podczas niej paliusze przeznaczone dla nowych arcybiskupów-metropolitów oraz nałożył paliusz nowemu dziekanowi Kolegium Kardynalskiego, kard. Giovanniemu Battiście Re.

Polub nas na Facebooku!

W homilii papież skoncentrował się na dwóch kwestiach: jedności i proroctwie. Podkreślił różnorodność charakterów i osobowości Piotra i Pawła, zaznaczając, że łączyła ich zażyłość nie pochodząca ze skłonności naturalnych, lecz od Pana Jezusa. „On nie nakazywał nam, byśmy się sobie podobali, lecz byśmy miłowali się. To On nas jednoczy, nie czyniąc nas jednolitymi” – stwierdził Franciszek.

Ojciec Święty wskazał, że źródłem męstwa i jedności Kościoła pierwszych wieków była wspólna modlitwa. „Jedność jest zasadą, która uaktywnia się poprzez modlitwę, ponieważ modlitwa pozwala Duchowi Świętemu, by wkroczył, by otworzył na nadzieję, by skrócił dystanse, utrzymywał nas razem w trudnościach” –powiedział papież.

W tym kontekście wskazał, aby także i dzisiaj członkowie Kościoła nie oskarżali się nawzajem, nie użalali się, lecz modlili jedni za drugich.

„Bóg oczekuje, że kiedy się modlimy, będziemy pamiętali także o tych, którzy nie myślą tak, jak my, o tych, którzy zamknęli nam drzwi przed nosem, o tych, którym trudno nam przebaczyć. Tylko modlitwa rozluźnia kajdany, tylko modlitwa toruje drogę ku jedności”

– podkreślił papież.

Franciszek zauważył, że o jedności między owcami a Pasterzem przypominają nam poświęcone dziś paliusze, a także tradycyjna wizyta delegacji Patriarchatu Ekumenicznego Konstantynopola, przypominająca, że podzieleni chrześcijanie powinni dążyć ku pełnej jedności.

Mówiąc następnie o proroctwie Ojciec Święty wskazał, że rodzi się ono, gdy pozwalamy sprowokować się Bogu: „tylko ten, kto otwiera się na Boże niespodzianki, staje się prorokiem” – stwierdził papież.

„Dziś potrzebujemy proroctwa, prawdziwego proroctwa: nie czczych słów, obiecujących to, co niemożliwe, ale świadectw, że Ewangelia jest możliwa. Nie potrzebujemy cudownych objawień. Boli mnie kiedy słyszę: „chcemy Kościoła prorockiego”. Ale co czynisz, aby Kościół był prorocki? Potrzebne są egzystencje ukazujące cud miłości Boga. Nie trzeba mocy, ale konsekwencji. Nie słów, lecz modlitwy. Nie proklamacji, ale służby. Jeśli chcesz Kościoła prorockiego, zacznij służyć. Milcz. Nie trzeba teorii, lecz świadectwa. Nie musimy być bogaci, ale musimy miłować ubogich; nie zarabiać dla siebie, ale poświęcać się dla innych; nie potrzebujemy aprobaty świata, tego bycia w dobrych relacjach ze wszystkimi, jak mawiamy Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek – to nie jest proroctwo. Potrzebujemy radości z powodu świata, który nadejdzie; nie projektów duszpasterskich, zdających się posiadać własną skuteczność, tak jakby były one sakramentami, skutecznych programów duszpasterskich, potrzebujemy ale pasterzy ofiarowujących swe życie: zakochanych w Bogu”

– powiedział Franciszek.

„Tak, jak Pan przemienił Szymona w Piotra, tak też powołuje każdego z nas, aby nas uczynić żywymi kamieniami, dla zbudowania odnowionego Kościoła i ludzkości. Zawsze są tacy, którzy niszczą jedność i tłumią proroctwo, ale Pan w nas wierzy i pyta ciebie: «Czy ty, i ty i ty.. chcesz być budowniczym jedności? Czy chcesz być prorokiem mojego nieba na ziemi?». Bracia i siostry, dajmy się sprowokować Jezusowi, a znajdziemy odwagę, by powiedzieć: «Tak, chcę tego!»” – stwierdził Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Papież o miłości dzieci do rodziców oraz sytuacji w Syrii, Jemenie i na Ukrainie

Kiedy miłość do rodziców i dzieci jest ożywiana i oczyszczana przez miłość Pana, wówczas staje się ona w pełni owocna i przynosi owoce dobra w samej rodzinie i daleko poza nią - mówił dziś Franciszek w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. Wspominał też o trudnej sytuacji dzieci w Syrii i Jemenie.

Polub nas na Facebooku!

W rozważaniu Franciszek zaznaczył, że dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do życia w pełni i przylgnięcia do Pana. “Jezus żąda od swoich uczniów, aby poważnie potraktowali wymagania ewangeliczne, nawet jeśli trzeba do tego poświęcenia i trudu” – powiedział.

Odnosząc się do pierwszego wymagającego żądania Jezusa, jakim jest przedkładanie miłości do Niego nad uczucia rodzinne papież zwrócił uwagę, że Jezus na pewno nie zamierza lekceważyć miłości do rodziców i dzieci, ale wie, że więzy pokrewieństwa, jeśli są stawiane na pierwszym miejscu, mogą odbiegać od prawdziwego dobra tym bardziej, że niekiedy uczucia rodzinne mieszają się z decyzjami sprzecznymi z Ewangelią. “Kiedy natomiast miłość do rodziców i dzieci jest ożywiana i oczyszczana przez miłość Pana, wówczas staje się ona w pełni owocna i przynosi owoce dobra w samej rodzinie i daleko poza nią” – powiedział Ojciec Święty.

Nawiązując do kolejnego żądanie jakim jest niesienie swego krzyża i podążania z nim za Jezusem papież przestrzegł, by nie szukać “dróg na skróty”, gdyż “nie ma prawdziwej miłości bez krzyża, to znaczy bez ceny, którą trzeba zapłacić osobiście”. “Krzyż niesiony wraz z Jezusem nie przeraża, ponieważ jest On zawsze u naszego boku, aby nas wspierać w godzinie najcięższej próby, aby dać nam moc i odwagę” – powiedział Franciszek.

Mówiąc o dążeniu do “zachowania swojego życie”, przyjmującego postawę lękliwości i egoizmu papież zaznaczył, że Jezus napomina nas mówiąc: „Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je znajdzie”. “To jest paradoks Ewangelii. Ale mamy, dzięki Bogu, również i tego bardzo wiele przykładów! Pełnię życia i radości znajdujemy oddając siebie za Ewangelię i za braci, z otwartością, akceptacją i życzliwością” – powiedział Ojciec Święty.

Mówiąc o geście “podania kubka świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych” papież zaznaczył, że “szczodra wdzięczność Boga Ojca bierze pod uwagę nawet najmniejszy gest miłości i służby uczyniony dla braci”. “Wdzięczność, uznanie jest przede wszystkim znakiem dobrego wychowania, ale jest także cechą wyróżniającą chrześcijanina. Jest to prosty, ale prawdziwy znak królestwa Bożego, które jest królestwem bezinteresownej i wdzięcznej miłości” – powiedział Franciszek.

Na zakończenie papież wezwał: “Niech Najświętsza Maryja Panna, która umiłowała Jezusa bardziej niż swoje życie i szła za Nim aż po krzyż, pomaga nam zawsze stawać przed Bogiem z ochotnym sercem, pozwalając, aby Jego Słowo osądziło nasze postawy i nasze wybory”.

Po modlitwie papież odniósł się do bieżących wydarzeń.

– W najbliższy wtorek, 30 czerwca, odbędzie się IV Konferencja Unii Europejskiej i Organizacji Narodów Zjednoczonych, której celem będzie `wspieranie przyszłości Syrii i regionu`. Módlmy się za to ważne spotkanie, aby mogło poprawić dramatyczną sytuację narodu syryjskiego i narodów sąsiednich, zwłaszcza Libanu, w kontekście poważnych kryzysów społeczno-politycznych i gospodarczych, które pandemia uczyniła jeszcze trudniejszymi. Pomyślcie, że są głodujące dzieci, które nie mają co jeść. Proszę przywódców, aby potrafili doprowadzić do pokoju!”

– powiedział papież.

Prosił też o o modlitwę w intencji mieszkańców Jemenu i Ukrainy.

– Zachęcam do modlitwy także za mieszkańców Jemenu, tak i tam zwłaszcza za dzieci, które cierpią z powodu niezwykle poważnego kryzysu humanitarnego, a również za tych, którzy ucierpieli w wyniku poważnych powodzi na Zachodniej Ukrainie: oby doświadczyli pociechy Pana i pomocy braci

– powiedział papież.

Według najnowszego raportu ONZ w Jemenie mamy dziś do czynienia z najpoważniejszym kryzysem humanitarnym na świecie. W wyniku trwającego tam konfliktu gospodarka uległa kompletnemu rozkładowi. Tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni ceny żywności wzrosły o 10, 20 proc. Nie dociera pomoc z zewnątrz. 2 mln dzieci cierpi na niedożywienie. Przewiduje się, że do końca tego roku umrze 6,6 tys. dzieci poniżej 5 roku życia.

Z kolei znaczne opady w dniach 22-24 czerwca spowodowały katastrofalną powódź na Ukrainie Zachodniej. W obwodach iwanofrankowski, lwowskim, czerniowieckim i tarnopolskim 3 tys. 871 miejscowości pozostaje zalanych. W wyniku powodzi zginęło kilka osób, zniszczeniu uległy domy, drogi, mosty oraz zapory.

Na zakończenie papież pozdrowił wszystkich rzymian i pielgrzymów z Włoch i innych krajów. – Widzę flagi polską, niemiecką i wiele innych. W szczególności pozdrawiam wszystkich, którzy uczestniczyli dziś rano w Rzymie we Mszy świętej w obrządku kongijskim, modląc się za Demokratyczną Republikę Konga. Pozdrawiam obecną tutaj delegację kongijską. Dzielni są ci Kongijczycy!” – powiedział Franciszek.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap