video-jav.net

Papież poruszony wizytą biskupów z Pakistanu

Papież Franciszek przyjął dziś wizytę ad limina biskupów Pakistanu. Najbardziej interesowała go dramatyczna sytuacja tamtejszych chrześcijan, a opowieściami które usłyszał był bardzo przejęty.

Polub nas na Facebooku!

Spotkanie relacjonował Radiu Watykańskiemu abp Joseph Coutts, metropolita Karaczi.

“Papież chciał, byśmy mu opowiedzieli o negatywnych rzeczach, które dzieją się w Pakistanie, o terroryzmie i tym podobnych sprawach. Jest tym bardzo przejęty. Było to widać na jego twarzy. Chciał wiedzieć, jak sobie z tym radzimy. Opowiedzieliśmy mu o tym, o licznych wyzwaniach, przed którymi stoimy jako Kościół. Ale jest też w nas dużo nadziei. Nasz wkład w życie naszego kraju, w jego rozwój jest naprawdę wielki. Podobnie jak w innych krajach Azji południowej. Czynimy to przede wszystkim poprzez edukację, nasze szpitale i całą służbę zdrowia. Mamy dobrze rozwiniętą sieć organizacji charytatywnych. Pracujemy z niepełnosprawnymi, z narkomanami. Również w ten sposób świadczymy o naszej wierze, pokazujemy, co to znaczy być chrześcijaninem w niechrześcijańskim środowisku. Nasze instytucje są otwarte na wszystkich. We wszystkim, co robimy nie ograniczamy się jedynie do chrześcijan” – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Coutts.

Wcześniej. po przybyciu do Wiecznego Miasta biskupi pakistańscy zapowiadali, że chcą zaprosić Ojca Świętego, by odwiedził ich ojczyznę.

KAI/ad

“Jeśli mówisz, że pomodlisz się za kogoś, idź tą drogą”

Modlitwa wstawiennicza wymaga odwagi i cierpliwości przypomniał papież Franciszek podczas porannej Mszy w Domu Świętej Marty w Watykanie. W homilii odniósł się do pierwszego czytania liturgii (Wj 32,7-14), mówiącego o wstawiennictwie Mojżesza za swoim ludem, który dopuścił się niewierności wobec Boga.

Polub nas na Facebooku!

– Prorok próbuje odwrócić uwagę Pana od Jego gniewnych zamiarów wobec ludu, który sprzeniewierzył się Bogu i uczynił sobie złotego cielca. Mojżesz przypomniał Panu, jak wiele uczynił dla swego ludu, wyprowadził go z niewoli egipskiej, przypomina o wierności Abrahama i Izaaka. W tym dialogu „twarzą w twarz” ujawnia się zaangażowanie proroka, jego miłość do ludu. Mojżesz nie boi się mówić prawdy, a to podoba się Bogu – zauważył papież, dodając, że gdy Bóg widzi On osobę, która modli się nieustannie, to wówczas się wzrusza.

„Modlitwa wstawiennicza posługuje się argumentami, ma odwagę powiedzieć Panu okazującemu cierpliwość prosto w twarz. Jest w niej konieczna cierpliwość: nie możemy komuś obiecywać modlitwy za niego, a potem odmówić tylko «Ojcze Nasz», «Zdrowaś Maryjo» i sobie pójść. Nie. Jeśli mówisz, że pomodlisz się za kogoś, to musisz iść tą drogą. A to wymaga cierpliwości” – powiedział Ojciec Święty.

Zauważył, że w życiu codziennym zdarzają się niestety nierzadkie przypadki menedżerów, którzy gotowi są poświęcić firmę dla własnych korzyści. Ale Mojżesz nie wchodzi w „logikę łapówki”, jest z ludem i walczy o lud. Pismo Święte pełne jest przykładów „wytrwałości”, zdolności do cierpliwego podążania naprzód, jak na przykład kobieta kananejska czy ślepiec u wrót Jerycha – przypomniał kaznodzieja.

„Modlitwa wstawiennicza wymaga dwóch rzeczy: odwagi, czyli parezji, i cierpliwości. Jeśli chcę, aby Pan wysłuchał czegoś, o co Go proszę, to muszę iść i to wiele razy, zapukać do drzwi, zapukać do serca Bożego” – powiedział papież i wskazał na konieczność wytrwałego zaangażowania w modlitwie wstawienniczej, zmagania się, podjęcia postu.

„Niech Pan da nam tę łaskę. Łaskę modlitwy przed Bogiem z wolnością, jak dzieci; modlitwy natarczywej, modlitwy cierpliwej. Przede wszystkim jednak, by modlić się ze świadomością, że rozmawiam z moim Ojcem, a mój Ojciec mnie wysłucha. Niech Pan pomoże nam iść naprzód w tej modlitwie wstawienniczej” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

KAI/awo