Na placu św. Piotra stanęła choinka

Pochodzący z miejscowości Kočevje, w południowo-wschodniej części Słowenii 30-metrowy świerk stanął dziś na placu św. Piotra.

Polub nas na Facebooku!

Decyzję o podarowaniu choinki zatwierdził rząd tego kraju, upatrujący w tym geście „doskonała okazję do promocji Słowenii, szczególnie w kontekście jej przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej w drugiej połowie 2021 roku”.

30-metrowy świerk ma też symbolicznie upamiętnić 30. rocznicę referendum w sprawie niepodległości Słowenii.

W ciągu najbliższych niemal dwóch tygodni trwać będą prace nad zainstalowaniem oświetlenia oraz ceramicznej szopki, która przyjedzie z Castelli, w prowincji Teramo w Abruzji, od XVI wieku ważnego ośrodka produkcji ceramiki.

Gubernatorat Państwa Watykańskiego poinformował, że „w tym roku jeszcze bardziej niż zwykle, wyposażenie tradycyjnej przestrzeni poświęconej Bożemu Narodzeniu na placu św. Piotra będzie dla całego świata znakiem nadziei i ufności”, wyrażając to, że „Jezus przychodzi do swego ludu, aby go zbawić i pocieszyć”. Jest to „ważne przesłanie w tym trudnym czasie kryzysu sanitarnego związanego z COVID-19”.

 

 

Szopka z Castelli składa się wykonanych z ceramiki figur większych niż naturalne postaci ludzkie. Jest ona nie tylko symbolem kultury regionu Abruzja, lecz także dziełem sztuki współczesnej, mającej jednak swe korzenie w tradycyjnej obróbce ceramiki właściwej dla Castelli.

Figury są dziełem uczniów i nauczycieli dawnego Instytutu Sztuki „F.A. Grue”, obecnie państwowego liceum aorystycznego designu. W latach 1965-1975 tematyka bożonarodzeniowa była elementem nauczania w Instytucie.

 

ZOBACZ TEŻ: W Watykanie ruszyła budowa bożonarodzeniowej szopki

 

Na placu św. Piotra będą pokazane jedynie niektóre figury z kolekcji liczącej 54 sztuki. Przedstawiają one scenę narodzenia Pana Jezusa, a ponad Świętą Rodziną – Anioła z rozpostartymi skrzydłami, który ją chroni. Nie zabraknie też Trzech Króli, dudziarza, pasterki z dzbanem, grajka na fletni Pana, a nawet dziewczynki z lalką. Figury są zbudowane z pierścieniowych modułów, nałożonych na siebie i tworzących cylindryczne popiersia.

Choinka i szopka pozostaną na placu św. Piotra do końca liturgicznego okresu Bożego Narodzenia, czyli do Niedzieli Chrztu Pańskiego 10 stycznia 2021 roku.

 

Zwyczaj Jana Pawła II

Tradycyjnie inauguracja szopki i zapalenie lampek na choince odbędą się – z zachowaniem obostrzeń związanych z pandemią – w piątek 11 grudnia o godz. 16.30. Ceremonii przewodniczyć będą: kard. Giuseppe Bertello, przewodniczący Gubernatoratu i jego sekretarz generalny bp Fernando Vérgez Alzaga. Tego samego dnia rano papież przyjmie delegacje Castelli i Kočevja, które oficjalne przedstawią oba dary: szopkę i choinkę.

Zwyczaj ustawiania choinki na placu św. Piotra wprowadził w 1982 r. papież Jan Paweł II. Pomysł ten bardzo szybko zyskał uznanie rzymian oraz turystów i pielgrzymów zagranicznych. Początkowo drzewa pochodziły z lasów włoskich, ale szybko w akcję tę włączyły się inne kraje, traktując podarowanie drzewka papieżowi jak zaszczyt, a zarazem swego rodzaju promocję własnego regionu. W latach 1997 i 2017 choinki do Watykanu pochodziły z Polski: z Zakopanego i z Ełku.

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Franciszek: Nasz Bóg jest Bogiem, który nie zawodzi naszego oczekiwania!

"Adwent jest nieustannym wzywaniem do nadziei: przypomina nam, że Bóg jest obecny w historii, aby ją doprowadzić do jej ostatecznego końca i do jej pełni, którą jest Pan Jezus Chrystus." - mówił papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”.

Polub nas na Facebooku!

Papież przypomniał, że w pierwszą niedzielę Adwentu rozpoczyna się nowy rok liturgiczny. – Kościół odmierza w nim bieg czasu poprzez celebrowanie głównych wydarzeń w życiu Jezusa i w historii zbawienia. Czyniąc tak, jako Matka, oświeca drogę naszego życia, wspiera nas w naszych codziennych zajęciach i kieruje nas ku ostatecznemu spotkaniu z Chrystusem – wyjaśnił Franciszek.

Adwent – kontynuował Ojciec Święty – „przygotowuje nas na Boże Narodzenie, jako okres oczekiwania i nadziei”. Przedmiotem tego oczekiwanie na spotkanie „z osobą Jezusa, który przyjdzie na końcu świata i który przychodzi każdego dnia, abyśmy dzięki Jego łasce mogli czynić dobro w naszym życiu i w życiu innych”.

– Nasz Bóg jest Bogiem, który przychodzi: nie zawodzi naszego oczekiwania! Przyszedł w konkretnym momencie dziejów i stał się człowiekiem, aby wziąć na siebie nasze grzechy; przyjdzie na koniec czasu jako sędzia wszystkiego; przychodzi każdego dnia, aby nawiedzić swój lud, aby nawiedzić każdego mężczyznę i każdą kobietę, którzy przyjmują Go w słowie, w sakramentach, w braciach i siostrach – podkreślił papież.

Zauważył, że „życie składa się ze wzlotów i upadków, świateł i cieni” i każdy „przeżywa chwile rozczarowania, porażki i zagubienia”. – Ponadto, sytuacja, w której żyjemy, naznaczona pandemią, wywołuje u wielu ludzi niepokój, strach i zniechęcenie; grozi nam popadnięcie w pesymizm, zamknięcie i apatię. Jak powinniśmy na to zareagować? Podpowiada nam to psalmista: „Dusza nasza wyczekuje Pana, On jest naszą pomocą i tarczą. W Nim przeto raduje się nasze serce”. Ufne oczekiwanie na Pana sprawia, że znajdujemy pociechę i odwagę w mrocznych chwilach istnienia – przekonywał Franciszek.

A ta odwaga i to postawienie na ufność rodzą się z nadziei. – Adwent jest nieustannym wzywaniem do nadziei: przypomina nam, że Bóg jest obecny w historii, aby ją doprowadzić do jej ostatecznego końca i do jej pełni, którą jest Pan Jezus Chrystus. Bóg jest obecny w historii ludzkości, jest „Bogiem z nami”, podąża u naszego boku, aby nas wspierać. Pan nigdy nas nie opuszcza; towarzyszy nam w naszych sytuacjach egzystencjalnych, aby pomóc nam odkryć sens pielgrzymowania, sens codziennego życia, aby zaszczepić odwagę w próbach i cierpieniu. Pośród burz życia, Bóg zawsze wyciąga do nas rękę i uwalnia nas od zagrożeń – mówił Ojciec Święty. Jednak to „od nas zależy, czy będziemy się Go chwytać”.

Po modlitwie “Anioł Pański” papież wezwał: “Postarajmy się wydobyć dobro z trudnej sytuacji, jaką narzuca nam pandemia“. Zalecił „większą wstrzemięźliwość, dyskretną i naznaczoną szacunkiem wrażliwość wobec sąsiadów, którzy mogą znajdować się potrzebie, kilka chwil modlitwy odmawianej w rodzinie z prostotą”.

 

KAI, zś/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap