video-jav.net

“Młody człowieku, wybór należy do twego serca!”

– Kościół zawsze był blisko tych, którzy cierpią. Dziś w sposób szczególnych chce być blisko tych, którzy padają ofiarą nowych form niewolnictwa – mówił Papież podczas spotkania z grupą młodzieży, która uczestniczy w inicjatywach Światowego Dnia Refleksji przeciw Handlowi Ludźmi.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek odpowiadał na pytania młodych, którzy najczęściej szukali u niego konkretnych wskazówek, jak zaangażować się w walkę ze współczesnym niewolnictwem. Pierwsze pytanie dotyczyło panującej we współczesnym świecie zmowy milczenia na temat tego procederu.

– To prawda, w kwestii handlu ludźmi panuje dziś wielka ignorancja. Jednakże niekiedy wydaje się, że brakuje też woli, by zrozumieć skalę tego problemu, który jest tak poważny. Dlaczego? Bo dotyczy bezpośrednio naszego sumienia, bo jest to temat drażliwy, bo nas zawstydza. Kraj, który para się handlem ludźmi bądź nań przyzwala, nie chce, by wyszło to na jaw. Musiałby się wstydzić. Dlatego to ukrywa. Problem handlu ludźmi zawsze się ukrywa. I są ludzie, którzy choć o tym wiedzą, nie chcą o tym mówić, bo również i oni znajdują się na końcu łańcucha konsumpcji. Są przedsiębiorcy, którzy wynajmują młodych ludzi do niewolniczej pracy. Są też konsumenci, którzy wykorzystują dziewczęta, które nie są wolne, lecz są niewolnicami. A te dziewczęta, kiedy wracają do swego właściciela, można by powiedzieć, do szefa mafii, muszą płacić, płacić bardzo dużo. A zatem ludziom, którzy korzystają z handlu ludźmi, nie opłaca się, aby prawda o tym problemie wyszła na jaw – mówił Papież.

Jedno z pytań dotyczyło też możliwości korzystania z internetu, by lepiej zapoznać się z problemem niewolnictwa i uwrażliwiać na tę kwestię swoich rówieśników. Odpowiadając na to pytanie, Franciszek zwrócił uwagę na ryzyko zniewolenia, które wiąże się z nieodpowiednim korzystaniem z internetu.

– Internet oferuje szersze możliwości spotkania i solidarności między wszystkimi. To jest pozytywne. Jest to Boży dar. Jednakże jak w wypadku każdego udostępnionego nam narzędzia, kwestią podstawową jest użytek, jaki z tego robimy, decyzja człowieka. Zaoferowano ci to narzędzie, ten sposób komunikacji… ale co wybierasz? Możesz wykorzystać komunikację wirtualną dla rzeczy dobrych, albo możesz ją wykorzystać dla pornografii. Wybór należy do twego serca. Młody człowieku, wybór należy do twego serca! Jeśli dokonasz złego wyboru, to uważaj, bo konsekwencje będą złe, bardzo złe. Twoje serce stanie się płynne, będzie miotane wiatrem tu i tam, nie będzie stałe – powiedział Papież.


RV / Watykan

KAI

Niespodziewany telefon: “Tu papież Franciszek”

Papież Franciszek niespodziewanie zadzwonił 11 lutego do adopcyjnej matki niepełnosprawnego mężczyzny, który od urodzenia jest przykuty do łóżka z powodu porażenia czterokończynowego.

Polub nas na Facebooku!

Luciana Gallus z Teulady na Sardynii opiekuje się 28-latkiem, którego naturalna matka porzuciła, gdy miał siedem miesięcy. Mattia Montei cierpi na chorobę, która coraz bardziej postępuje. Zmęczona, lecz wciąż walcząca o godne życie syna, niedawno zaapelowała na łamach lokalnej prasy o pomoc finansową w zakupie łóżka ortopedycznego z materacem przeciwodleżynowym. Apel spotkał się z odpowiedzią – jedno ze stowarzyszeń postanowiło pokryć wszystkie koszty.

Gdy w niedzielę 11 lutego, w Światowym Dniu Chorego, o 8.55 Luciana Gallus odebrała telefon i usłyszała słowa: „Tu papież Franciszek”, aż usiadła z wrażenia. Rozmowa trwała około 10 minut. – [Papież] powiedział mi, że modli się za mnie i podziękował za przyjęcie tego dziecka, tego „syna umiłowanego”. (…) Napełnił mi serce nadzieją i pokojem. „Mattia nie został ci powierzony na darmo, Pan ofiarował ci go jako dar”, powiedział mi Ojciec Święty – relacjonowała Luciana Gallus.

– Powiedziałam papieżowi, że jest mnóstwo osób takich jak Mattia i że z powodu cieć w wydatkach na służbę zdrowia na Sardynii doświadczają poważnych trudności i niesprawiedliwości. Nie można oszczędzać na cierpiących, starych, chorych, którzy niczego w życiu mieli. Co jeszcze chce im się zabrać? – pytała kobieta.

Mattia i Luciana są znani w Watykanie, gdyż kilkakrotnie byli przyjmowani na audiencjach przez papieży św. Jana Pawła II i Benedykta XVI.

KAI