Kościół musi stawiać w świetle reflektorów nie siebie, ale Boga

Kościół musi umieć się wycofać, stawiać w świetle reflektorów nie siebie, ale Boga – usłyszał dziś rano Franciszek podczas kolejnego rozważania rekolekcji wielkopostnych. Przeżywa je wraz ze swymi współpracownikami w Ariccii pod Rzymem.

Polub nas na Facebooku!

Kościół musi stawiać w świetle reflektorów nie siebie, ale Boga
Kościół musi umieć się wycofać, stawiać w świetle reflektorów nie siebie, ale Boga – usłyszał dziś rano Franciszek podczas kolejnego rozważania rekolekcji wielkopostnych. Przeżywa je wraz ze swymi współpracownikami w Ariccii pod Rzymem.

Tegoroczny rekolekcjonista o. Ermes Ronchi skupia się w swych medytacjach na pytaniach Ewangelii. Dziś przytoczył pytania skierowane przez Jezusa do apostołów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?”, „A wy za kogo Mnie uważacie?”.

 

Pierwsze pytanie, jak zauważył włoski zakonnik, jest dla apostołów ostrzeżeniem, by nie liczyli się za bardzo z opinią ludzi. Drugie natomiast przypomina słowa zakochanych: Kim jestem dla ciebie? Jezus nie indoktrynuje swych uczniów i nie oczekuje też od nich formułek. Chce odpowiedzi, które wypływają z wnętrza. Odpowiedź Piotra: „Ty jesteś Synem Boga żywego” jest sensowną prawdą tylko wtedy, gdy Chrystus żyje w nas, bo nasze serce, jak zauważył, może być dla Boga kolebką albo grobem.

 

„Pomyślcie o pięknie Kościoła, który, tak jak my przez te dni, stawia w świetle reflektorów nie siebie, lecz [Kogoś] Innego, [Boga] – mówił o. Ronchi. – Pod tym względem wiele zostało jeszcze do zrobienia. Trzeba się umniejszać. A Jezus nie mówi: bierzcie mój krzyż, ale swój. Każdy swój krzyż. Marzeniem Boga nie jest umęczona rzesza mężczyzn, kobiet i dzieci, każdy ze swym krzyżem na ramionach, ale ludzie idący do życia dobrego, radosnego i kreatywnego. Życia, za które płaci się wysoką cenę w postaci zaangażowania i wytrwałości. Ale jest to też cena słodka: światłość. Trzeciego dnia zmartwychwstanie” – powiedział o. Ronchi.


RV / Ariccia

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7




 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Księża z Sycylii u Papieża

Trzy godziny na prywatnej rozmowie z papieżem Franciszkiem spędzili sycylijscy księża. Inicjatywa wyszła od Ojca Świętego, który dowiedziawszy się o wielu podejmowanych przez nich wyzwaniach duszpasterskich sam do nich zadzwonił, zapraszając do Watykanu.

Polub nas na Facebooku!

Księża z Sycylii u Papieża
Trzy godziny na prywatnej rozmowie z papieżem Franciszkiem spędzili sycylijscy księża. Inicjatywa wyszła od Ojca Świętego, który dowiedziawszy się o wielu podejmowanych przez nich wyzwaniach duszpasterskich sam do nich zadzwonił, zapraszając do Watykanu.

Chodzi o czterech kapłanów pracujących w parafii św. Teresy w Monreale. Miało to miejsce tuż po powrocie Franciszka z Meksyku, jednak dopiero teraz księża opowiedzieli o tym wydarzeniu.

 

„To było niezwykłe spotkanie. Papież przyjął nas w swym prywatnym mieszkaniu, wypytywał o nasze zaangażowanie duszpasterskie, szczególnie interesowały go działania, jakie podejmujemy na rzecz młodzieży, ludzi starych i rodzin” – mówi proboszcz ks. Sebastiano Gaglio.

 

Ojciec Święty dopytywał też o sytuację księży na emeryturze oraz o problemy wynikające z obecności na tym terenie zorganizowanej przestępczości. W prezencie od księży Franciszek otrzymał słynne sycylijskie ciastka.

 

„Uderzyła nas jego ogromna bezpośredniość i otwartość, a także prawdziwa troska o ludzi ubogich i zepchniętych na margines” – mówi ks. Mario Campisi. To on odebrał telefon od papieża, gdy ten zadzwonił na probostwo z zaproszeniem do Watykanu.


RV / Watykan

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7




 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *