video-jav.net

“Każdy młody człowiek ma coś do ofiarowania”

Obrady synodalne trwają. Poniedziałek 8 października był w całości poświęcony pracy w grupach językowych.

Polub nas na Facebooku!

– Staraliśmy się odnieść do pierwszej części «Instrumentum laboris». Stwierdziliśmy, że ten tekst potrzebuje busoli, czyli ukierunkowania, które nadałoby sens całości. Taką busolą może być fragment z Ewangelii św. Jana o młodzieńcu, który przyniósł pięć chlebów i dwie ryby (J 6, 9-13). To niewiele, które miał z sobą, zostaje rozdzielone przez Jezusa i staje się pożywieniem dla wielu. Sens byłby taki, że każdy młody człowiek ma coś do ofiarowania nie tylko Kościołowi, ale także światu przez sam fakt swojego istnienia i dary, które posiada i którymi się dzieli – powiedział abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Kolejnym tematem było zwrócenie uwagi na fakt, że zarówno ojciec i matka odpowiadają za rodzinę i wychowanie rodziny. – Nie osobno matka czy ojciec, ale matka i ojciec razem, dzięki czemu unika się zjawiska paternalizmu czy matriarchatu, w związku z tym, że na różnych kontynentach występują różne sytuacje. W kontekście afrykańskim to matka zasadniczo odpowiada za życie rodziny, podczas gdy w innych miejscach na świecie decyduje tylko ojciec – zaznaczył abp Gądecki.

Trzecią kwestią, o której rozmawiali biskupi, a której zabrakło w dokumencie roboczym, to pamięć, o której mówi dość często papież Franciszek. – Trzeba nadać wartość pamięci. Młodzi mają tendencję do uciekania w przyszłość, do pomniejszania wartości teraźniejszości, dlatego należy nauczyć ich doceniania pamięci – podkreślił abp Gądecki.

Biskupi zwrócili również uwagę na kwestię szkół katolickich, podkreślając dobro wspólne jakie tworzą. – Szkoły katolickie nie pracują dla siebie samych, nie są przewidziane tylko dla katolików, ale służą dobru powszechnemu. W tym sensie są one warte wsparcia przez państwo, gdyż uzupełniają braki, jakich państwo wypełnić nie może – stwierdził abp Gądecki.

We wtorek, 9 października, wyniki dyskusji w grupach zostaną zaprezentowane na auli synodalnej.


KAI

Problem skandali jest na Synodzie obecny, ale nie najważniejszy

– Praktycznie we wszystkich małych grupach była mowa o skandalu nadużyć. A to oznacza, że również w dokumencie końcowym problem ten będzie musiał zostać potraktowany obszernie i bardzo poważnie – powiedział na dzisiejszym spotkaniu z dziennikarzami maltański abp Charles Scicluna.

Polub nas na Facebooku!

Podkreślił on, że na Synodzie nie mogło zabraknąć tego tematu. Z jednej strony bowiem to właśnie młodzi, a nie tyle dzieci, są w zdecydowanej większości ofiarami nadużyć. Z drugiej strony towarzyszący nadużyciom skandal podważa zaufanie młodych do Kościoła.

Abp Scicluna zauważył, że Synod pokazuje, jak wielkie są oczekiwania na skuteczne zażegnanie tego kryzysu. – Oczekuje się, że również sami biskupi będą odpowiadać za swe zaniedbania nie tylko przed Bogiem i własnym sumieniem, lecz również przed Ludem Bożym – powiedział maltański arcybiskup.

Uczestniczący w spotkaniu z dziennikarzami bp Emmanuel Gobilliard z Lyonu zastrzegł, że dyskusje w grupach nie ograniczają się bynajmniej do problemu skandali. Jest to jeden z problemów, ale nie najważniejszy. Na pierwsze miejsce wysuwa się przekaz wiary młodym pokoleniom. W grupie francuskojęzycznej dużo było mowy o migracji. Przedstawiciele Kościołów afrykańskich apelowali, by nie zachęcać młodych do opuszczenia swej ojczyzny – powiedział bp Gobilliard, relacjonując trwające jeszcze dzisiaj dyskusje w grupach językowych.


KAI