Jednorazowy plastik zniknie z Watykanu

Jednorazowy plastik wkrótce stanie się przeszłością w Watykanie - zapowiedział szef działu ogrodnictwa i służb komunalnych w Gubernatoracie Państwa Watykańskiego w rozmowie z włoską agencją "Ansa". Stolica Apostolska już ma własny system recyclingu i dba o powtórne wykorzystanie większości produkowanych tu śmieci.

Polub nas na Facebooku!

Jednorazowy plastik zniknie z Watykanu
Jednorazowy plastik wkrótce stanie się przeszłością w Watykanie - zapowiedział szef działu ogrodnictwa i służb komunalnych w Gubernatoracie Państwa Watykańskiego w rozmowie z włoską agencją "Ansa". Stolica Apostolska już ma własny system recyclingu i dba o powtórne wykorzystanie większości produkowanych tu śmieci.

Miasto Rzym tonie w śmieciach: obrazy przepełnionych pojemników publikuje co raz światowa prasa, nie mówiąc już o smrodzie, który się z nich wydobywa. Jak zatem wygląda sytuacja w położonym w centrum Wiecznego Miasta Watykanem? Czy “wyspa świętych: również tonie w śmieciach? Na te pytania odpowiada Rafael Ignacio Tornini, szef działu ogrodnictwa i służb komunalnych w Gubernatoracie Państwa Watykańskiego w rozmowie z włoską agencją “Ansa”.

Najmniejsze państwo na świecie jest również jednym z najbardziej “zielonych”, w końcu znaczna część jego terytorium jest pokryta ogrodami. “Jednorazowy plastik wkrótce stanie się przeszłością za Murami Leoniańskimi” – powiedział Rafael Ignacio Tornini.

A śmieci? Aby je zebrać i poddać recyklingowi, Watykan ma swój własny system, który jest w dużej mierze zgodny ze standardami ustalonymi przez Unię Europejską. Od 2016 r. w Państwie Watykańskim istnieje nawet specjalne składowisko odpadów, które nazywa się „centrum ekologicznym”. 85 obiektów znajdujących się na europejskiej liście odpadów niebezpiecznych (EWC) może być tutaj usuwanych.

W pierwszych sześciu miesiącach tego roku 98 proc. śmieci, które wylądowały na składowisku odpadów niebezpiecznych, zostało przesortowanych. Celem jest oczywiście sto procent, co powinno zostać osiągnięte w przyszłym roku. Jeśli chodzi o „normalne” odpady, jeszcze trzy lata temu tylko 35 proc. było sortowanych dziś odsetek ten wynosi 55 procent, w ciągu dwóch lub trzech lat powinien osiągnąć poziom 75 procent.

Watykan produkuje około tysiąca ton odpadów rocznie, zazwyczaj zbieranych z koszy na śmieci, a tylko zużyty olej kuchenny lub odpady kuchenne są osobno usuwane. Z kolei kompost produkowany jest z odpadów organicznych od pięciu miesięcy, donosi Tornini. Stwierdza także, że Watykan próbuje poddać recyklingowi jak najwięcej śmieci w swoich murach część z nich jest przerabiana na nawóz i wysyłana na watykańską farmę w Castel Gandolfo. Pozostałe odpady, z którymi Stolica Apostolska nie wie, co zrobić, są zabierane przez prywatną firmę i usuwane na terenie Włoch.

Z kolei plastikowe śmieci są w Watykanie zbierane oddzielnie. Są to głównie butelki z wodą, które turyści i pielgrzymi wrzucają do koszy na placu Świętego Piotra i dziennie jest ich ok. dziesięciu kilogramów. Tornini i jego czterej koledzy mówią, że zmiana “ekologicznej mentalności” Watykanu była trudnym zadaniem. Prowadzili nawet szkolenia dotyczące postępowania z odpadami niebezpiecznymi. Dużym bodźcem dla nich była encyklika “Laudato si`” papieża Franciszka z 2015 roku.

Tornini przypomniał, że od 2008 r. Watykan położył ponad 2400 paneli słonecznych o powierzchni 5 tys. m. kw. na dachu Auli Pawła VI. Uzyskana energia wystarcza na jej ogrzanie lub klimatyzowanie i kilka sąsiednich budynków. Od stycznia 2019 r. Bazylika św. Piotra ma energooszczędne lampy LED, które zostały wcześniej zainstalowane w Kaplicy Sykstyńskiej i na placu św. Piotra.

KAI, ad


 

 

Franciszek: prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie

Prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie wobec potrzebującego - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, którą odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek: prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie
Prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie wobec potrzebującego - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, którą odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie.

Komentując „słynną przypowieść o «miłosiernym Samarytaninie», która była odpowiedzią Jezusa na zadane mu pytanie: „Kto jest moim bliźnim?”, papież wyjaśnił, że Jezus wybrał Samarytanina na pozytywną postać przypowieści, aby „przezwyciężyć uprzedzenia” i ukazać, że „nawet cudzoziemiec, nawet ten, kto nie zna prawdziwego Boga i nie uczęszcza do Jego świątyni, może zachowywać się zgodnie z Jego wolą, odczuwając współczucie dla potrzebującego brata i pomagając mu na wszelkie sposoby, jakimi dysponował”.

– Jezus proponuje jako wzór Samarytanina, który miłując brata jak siebie samego okazuje, że kocha Boga całym swoim sercem, całą swoją mocą, a jednocześnie wyraża prawdziwą religijność i pełne człowieczeństwo – wskazał Franciszek.

Wyjaśnił, że „to nie my, według naszych kryteriów, określamy, kto jest bliźnim, a kto nim nie jest, lecz to osoba potrzebująca musi móc rozpoznać, kto jest jej bliźnim, czyli kto jej «okazał miłosierdzie»”. – Wniosek ten wskazuje, że prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie wobec potrzebującego życia ludzkiego. W ten sposób stajemy się prawdziwymi uczniami Jezusa i objawia się oblicze Ojca: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”. W ten sposób przykazanie miłości Boga i bliźniego staje się jedyną i konsekwentną zasadą życia – podkreślił papież.

KAI/ad