video-jav.net

Jak Marta i Maria uczą nas chrześcijańskiego życia

Jest wielu chrześcijan, którzy są w niedzielę na Mszy św., ale potem są zawsze zajęci, stają się wyznawcami religii zwanej zapracowaniem. Czynią dobro, ale nie dobro chrześcijańskie, brakuje im kontemplacji - to słowa Franciszka z dzisiejszej porannej homilii w Domu św. Marty,

Polub nas na Facebooku!

Punktem wyjścia papieskich rozważań była dzisiejsza Ewangelia z dnia czyli opowieść o Marcie i Marii, siostrach Łazarza, do których w gościnę przyszedł Jezus (Łk 10,38-42).

Franciszek zauważył, że te dwie siostry uczą nas jak żyć po chrześcijańsku. Maria słuchała Pana, natomiast Marta była zdekoncentrowana, bo zajęta była posługiwaniem innym. Była jedną z tych mocnych kobiet, zdolnych by czynić wymówki Jezusowi po śmierci swego brata Łazarza. Jest kobietą przebojową, odważną, ale brakuje jej kontemplacji, nie potrafi „marnować czasu, by wpatrywać się w Pana”.

– Jest wielu chrześcijan, którzy są w niedzielę na Mszy św., ale potem są zawsze zajęci. Nie mają czasu dla swoich dzieci, nawet na zabawę ze swoimi dziećmi: to okropne, gdy wymawiają się, że mają dużo pracy, są bardzo zajęci i w końcu stają się czcicielami tej religii, która nazywa się zapracowaniem: należą do grupy aktywistów, którzy nieustannie coś robią… ale nie potrafią się zatrzymać, spojrzeć na Pana, przyjąć Ewangelię, słuchać Słowa Pana, otworzyć swojego serca… zawsze język rąk, zawsze… I czynią dobro, ale nie dobro chrześcijańskie: ludzkie dobro. Brakuje im kontemplacji. Marta tego nie zauważyła. Odważna, zawsze przebojowa, brała rzeczy w swoje ręce, ale brakowało jej pokoju: marnowania czasu na wpatrywanie się w Pana – powiedział papież.

Ojciec Święty wskazał, że natomiast Maria nie oddawała się słodkiemu lenistwu. Wpatrywała się w Pana, bo On poruszał jej serce i stąd czerpała inspirację do swej pracy. Podobnie jak nakazywał później swoim mnichom św. Benedykt, kierowała się zasadą „módl się i pracuj”. Także św. Paweł, gdy Bóg wybrał go nie wyruszył natychmiast, by głosić słowo Boże, ale poszedł się modlić, kontemplować tajemnicę Jezusa Chrystusa, która została mu objawiona. Wszystko, co czynił, dokonywał z tym duchem kontemplacji, wpatrując się w Pana.

– To Pan przemówił do jego serca, ponieważ Paweł był zakochany w Panu. I to jest kluczowe słowo, aby nie popełniać błędów: być rozmiłowanym. Aby wiedzieć gdzie jesteśmy, by nie przesadzić uciekając się do nazbyt abstrakcyjnej kontemplacji, nawet gnostyckiej czy też pogrążając się w aktywizmie, gdy jesteśmy zbyt zajęci, musimy zadać sobie pytanie: Czy jestem zakochany w Panu? Czy jestem pewien, jestem pewna, że On mnie wybrał? Albo żyję moim chrześcijaństwem tak, że czynię mnóstwo rzeczy, ale czy moje serce kontempluje? – stwierdził Franciszek.

Na zakończenie papież wskazał na konieczność łączenia kontemplacji i służby.

„Niech każdy z nas pomyśli: ile czasu dziennie rozważam tajemnicę Jezusa? A potem: jak pracuję? Czy pracuję tak bardzo, że wydaje się to alienacją, czy dziełem zgodnym z moją wiarą, czy traktuję pracę jako służbę wypływającą z Ewangelii? Warto abyśmy o tym pomyśleli” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

KAI/ad

Abp Gądecki o trzynastu relacjach z grup językowych i ich postulatach

Kolejny dzień Synodu Biskupów o młodzieży upłynął pod hasłem podsumowań obrad w grupach językowych. Relacjonujący go abp Stanisław Gądecki zwraca uwagę, że zależnie od reprezentowanych kontynentów spojrzenia na problemy młodzieży były różne.

Polub nas na Facebooku!

„Każda relacja jest innego ducha, oddaje charakter poszczególnych kontynentów. Poruszane w nich kwestie dotyczą dokumentu roboczego Instrumentum laboris. W relacjach postulowane jest bardziej pozytywne spojrzenie na młodzież, traktowanie jej nie jako grupy pozostającej obok Kościoła, ile grupy przynależącej do Kościoła. Młodzież nie przypatruje się Kościołowi, ale stanowi część tej wielkiej rodziny jaką jest Kościół. Stąd też pragnienie, które często pojawiało się w dzisiejszych relacjach, aby Kościół przedstawiany był jako wielka rodzina, a także matka i nauczycielka” – stwierdził abp Stanisław Gądecki.

Niektóre z relacji miały bardziej formę narracyjną, inne w formie uwag. „Dotyczyły one przede wszystkim postulatów, aby Kościół był dzisiaj bardziej empatyczny, formujący, ale jednocześnie popierający różne ruchy i liturgie” – zaznaczył przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Metropolita poznański zauważył, że została także podkreślona misja zbawcza, dla jakiej został ustanowiony Kościół i w jakiej uczestniczą również ludzie młodzi. „Nie tylko młodzi ochrzczeni i bierzmowani, którzy są w Kościele, ale młodzi całego świata, różnych kultur i wierzeń. W tym kontekście zwrócono uwagę na formację duszpasterzy, którzy mieliby lepszy kontakt z młodzieżą za pomocą doskonalszej strategii pastoralnej. Jednocześnie podkreślano potrzebę edukacji młodych, prowadzącą do osobistego spotkania z Chrystusem w wierze, łasce, w byciu świadkiem Chrystusa, oraz do aktywnego uczestnictwa w budowania świata otwartego na rzeczywistości duchowe i ewangeliczne” – powiedział abp Stanisław Gądecki.

KAI/ad