Franciszek: wojny zaczynają się od języka

Najbardziej niszczycielskie działanie, jakie istnieje między nami, to szemranie, plotkowanie, mówienie źle o innych - mówił papież Franciszek w rozważaniach przed południową modlitwą Anioł Pański w Watykanie 3 marca.

Polub nas na Facebooku!

Papież nawiązał w nim do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 6,39-45), w którym Pan Jezus podkreśla, że przewodnik nie może być ślepy, że musi być człowiekiem mądrym.

Franciszek podkreślił, że jeśli przewodnik nie posiada mądrości, to może wyrządzić szkodę tym, którzy mu ufają. Pan Jezus zachęca osoby odpowiedzialne za wychowanie czy kierownictwo, by uświadomiły sobie swą delikatną rolę i konieczność rozeznania zawsze właściwej drogi, którą trzeba prowadzić ludzi.

Oto pełny tekst papieskich rozważań:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejszy fragment Ewangelii przedstawia krótkie przypowieści, za pomocą których Jezus chce wskazać swoim uczniom drogę jaką trzeba przebyć, by żyć mądrze. Zadając pytanie: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego?” (Łk 6, 39), pragnie On podkreślić, że przewodnik nie może być ślepy, ale musi widzieć dobrze, to znaczy musi posiadać mądrość, w przeciwnym razie może wyrządzić szkody ludziom, którzy się jemu powierzają. W ten sposób Jezus zwraca uwagę tych, którzy mają obowiązki wychowawcze lub kierownicze: duszpasterzom, przedstawicielom władz publicznych, ustawodawcom, nauczycielom, rodzicom, zachęcając ich do uświadomienia sobie swej delikatnej roli i rozeznania zawsze właściwej drogi, którą trzeba prowadzić ludzi.

Jezus zapożyczył wyrażenie mądrościowe, aby wskazać siebie jako wzór nauczyciela i przewodnika, który należy naśladować: „Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel” (w. 40). Jest to zaproszenie do naśladowania Jego wzoru i Jego nauczania, aby być pewnymi i mądrymi przewodnikami. Ta nauka jest szczególnie zawarta w Kazaniu na górze, które od trzech niedziel liturgia proponuje nam w Ewangelii, wskazując na postawę łagodności i miłosierdzia, aby być osobami szczerymi, pokornymi i sprawiedliwymi. W dzisiejszym fragmencie znajdujemy kolejną istotną frazę, która zachęca nas, abyśmy nie byli zarozumiali i obłudni. „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?” (w. 41). Wiele razy łatwiejsze i wygodniejsze jest rozpoznawanie i potępianie błędów i grzechów innych osób, nie potrafiąc dostrzec własnych z taką samą jasnością. Zawsze ukrywamy nasze wady, co więcej ukrywamy je przed samymi sobą. Łatwo jest natomiast zobaczyć wady innych osób. Pokusą jest pobłażliwość wobec samego siebie, hojność wobec siebie, a surowość i potępianie innych. Zawsze pożyteczne jest pomaganie innym mądrą radą, ale dostrzegając i korygując wady naszego bliźniego, musimy mieć świadomość, że również sami mamy wady. Jeśli sądzę, że ich nie mam, to nie mogę potępiać, czy korygować innych. Wszyscy mamy wady, bez wyjątku i musimy być tego świadomi, a zanim potępimy innych musimy spojrzeć w swoje wnętrze. W ten sposób będziemy mogli działać w sposób wiarygodny, będziemy działać pokornie, dając świadectwo miłości.

Jak możemy zrozumieć, czy nasze oko jest swobodne, czy też sparaliżowane przez belkę? Mówi nam o tym ponownie Jezus: „Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo” (w. 43-44). Owocem są działania, ale także słowa. Również po słowach rozpoznaje się jakość drzewa. Istotnie, ten kto jest dobry, czerpie ze swego serca i ze swoich ust dobro, a ten, kto jest zły, czerpie z nich zło, uprawiając najbardziej niszczycielskie działanie jakie istnieje między nami, jakim jest szemranie, plotkowanie, źle mówienie o innych. To niszczy rodzinę, środowisko szkolne, miejsca pracy, środowisko sąsiedzkie. Wojny zaczynają się od języka! Pomyślmy chwilę o tym nauczaniu Jezusa. Postawmy sobie pytanie: czy mówię źle o innych? Czy zawsze staram się oczernić innych? Czy łatwiej widzieć mi wady innych niż własne? Starajmy się choć trochę poprawić. Będzie to dobre dla nas wszystkich.

Przyzywajmy wsparcia i wstawiennictwa Maryi, aby podążać za Panem na tej drodze.

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

“Kto opiekuje się najmniejszymi, stoi po stronie Boga”

Moim pragnieniem jest, aby to miejsce było czymś wyjątkowym, gdzie dzieci będą mogły znaleźć pełną czułości i miłości odpowiedź i pocieszenie w swoim cierpieniu. To słowa, które Papież Franciszek skierował w wideoprzesłaniu na otwarcie szpitala pediatrycznego w Bangi, stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej.

Polub nas na Facebooku!

Przypominając swoją wizytę w tym miejscu w 2015 r., Papież zapewnił, że nigdy nie zapomni tego spotkania z przebywającymi tam dziećmi.

“Noszę w sercu oczy pełne bólu wielu niedożywionych dzieci, które tam spotkałem. I pamiętam jeszcze słowa lekarki, która była obok: «Oni w większości umrą, gdyż mają malarię i są źle odżywiane». Słyszałem to. Nie, to więcej nie może się wydarzyć – apelował Ojciec Święty. – Cierpienie dzieci jest bez wątpienia najtrudniejszą rzeczą do zaakceptowania. (…) Wiele razy zadawałem sobie pytanie: «Dlaczego cierpią dzieci?». I nie znajduję odpowiedzi. Patrzę tylko na Ukrzyżowanego i przyzywam miłosiernej miłości Ojca wobec tak wielkiego cierpienia”.

Franciszek zachęcił personel szpitala do szczególnej opieki nad dziećmi. „Bądźcie wyczuleni na ich potrzeby – prosił Papież, – pochylajcie się z czułością nad ich kruchością, w nich możecie zobaczyć Pana. Kto bowiem służy chorym z miłością, służy Jezusowi”.

Na zakończenie Franciszek skierował szczególne pozdrowienia do prezydenta kraju, dyrektor watykańskiego szpitala Dzieciątka Jezus z Rzymu, który zaangażował się w powstanie tego miejsca, a także do obecnego tam kard. Konrada Krajewskiego, który – jak stwierdził Papież – uobecnia w świecie jego miłość. Z całą mocą podkreślił, że kto opiekuje się najmniejszymi, stoi po stronie Boga i przezwycięża kulturę odrzucenia. „Pamiętajcie – dodał Franciszek – w chorym jest Chrystus, a w miłości, która pochyla się nad ranami, jest droga, która do Niego prowadzi”.

KAI/awo

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap