Nasze projekty

Franciszek: Wielu poszukuje bardziej pewności religijnej, niż żywego i prawdziwego Boga

"Dzisiaj wielu poszukuje bardziej pewności religijnej, niż żywego i prawdziwego Boga, skupiając się na obrzędach i nakazach, a nie na przyjęciu całym swoim jestestwem Boga miłości" - stwierdził papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej, Ojciec Święty kontynuował cykl katechez na temat Listu do Galatów.

fot. Vatican News/youtube.com

Na wstępie Franciszek przypomniał, że przepowiadanie Apostoła Narodów koncentruje się w pełni na Jezusie i Jego tajemnicy paschalnej, krytykując skłonność Galatów do opierania swej religijności na przestrzeganiu nakazów i tradycji. Przypomina im o centrum zbawienia i wiary, którym jest śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Także dzisiaj wielu poszukuje bardziej pewności religijnej, niż żywego i prawdziwego Boga, skupiając się na obrzędach i nakazach, a nie na przyjęciu całym swoim jestestwem Boga miłości – zauważył papież. Dlatego Paweł prosi Galatów, aby powrócili do Boga, który daje nam życie w Chrystusie ukrzyżowanym.

„Zaczynajmy na nowo od Niego”

Jeśli zagubiliśmy wątek naszego życia duchowego, jeśli dręczą nas tysiące problemów i myśli, przyswójmy sobie radę Pawła: stańmy przed Chrystusem ukrzyżowanym, zaczynajmy na nowo od Niego. Weźmy w nasze ręce krzyż, przyciśnijmy go do naszych serc. Albo zatrzymajmy się na adoracji przed Eucharystią, w której Jezus jest Chlebem łamanym dla nas, Ukrzyżowanym Zmartwychwstałym, mocą Bożą, która wlewa swą miłość w nasze serca – zachęcił Ojciec Święty.

Franciszek wskazał, że wówczas otrzymujemy dar Ducha Świętego, który jest zasadą życia duchowego. To On przemienia serca: nie nasze uczynki, lecz działanie Ducha Świętego w nas! To On prowadzi Kościół, a my jesteśmy wezwani do posłuszeństwa Jego działaniu, które rozprzestrzenia się tam gdzie chce, i tak jak chce – podkreślił papież.

Reklama
Reklama

Wskazał, że to On nas przekonuje, iż Ewangelia Jezusa jest adresowana do wszystkich, a nie do nielicznych uprzywilejowanych. W ten sposób życie wspólnoty odradza się w Duchu Świętym i zawsze dzięki Niemu posilamy nasze życie chrześcijańskie i prowadzimy nasze zmagania duchowe – wskazał Ojciec Święty.

Ojciec Święty zachęca do przyjrzenia się własnemu postępowaniu

Następnie Franciszek wskazał, że ta walka duchowa to zmagania z uczynkami ciała, które odnoszą się do egoistycznego korzystania z seksualności, do magicznych praktyk, które są bałwochwalstwem, oraz do tego, co podważa relacje międzyludzkie, jak „niezgoda, zazdrość, rozłamy, podziały, tworzenie frakcji, zawiść…” (por. Ga 5, 19-21).

Owocem Ducha natomiast jest „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22). Chrześcijanie, którzy przez chrzest „przyoblekli się w Chrystusa” (Ga 3, 27), są powołani, aby żyć w ten sposób – podkreślił papież.

Reklama
Reklama

Ojciec Święty zachęcił do przeczytania listy uczynków wymienionych przez Apostoła Narodów i przyjrzenia się własnemu postępowaniu, aby zobaczyć, czy się z nią zgadza, czy nasze życie jest rzeczywiście zgodne z Duchem Świętym, czy przynosi te owoce.

„Bowiem tylko ta Miłość ma moc pociągnąć i przemienić serce człowieka”

To nauczanie Apostoła stanowi również wielkie wyzwanie dla naszych wspólnot. Niekiedy ci, którzy przychodzą do Kościoła, mają wrażenie, że stoją przed mnóstwem nakazów i przykazań – nie to nie jest Kościół, to może być jakiekolwiek stowarzyszenie. W rzeczywistości jednak nie da się pojąć piękna wiary w Jezusa Chrystusa na podstawie zbyt wielu przykazań i wizji moralnej, która, rozwijając się w wielu nurtach, może sprawić, że zapomnimy o pierwotnej owocności miłości, karmionej modlitwą dającą pokój oraz radosnym świadectwem – kontynuował.

Podobnie życie Ducha Świętego wyrażające się w sakramentach nie może być przytłumione przez biurokrację, która uniemożliwia dostęp do łaski Ducha Świętego, sprawcy nawrócenia serca. Ileż to razy my sami, kapłani czy biskupi, czynimy wiele biurokracji, by udzielić sakramentu, aby przyjąć ludzi, do tego stopnia, że ludzie mówią: to mi się nie podoba, odchodzą i wiele razy nie widzą w nas siły Ducha, który odnawia, który czyni nas nowymi dla wszystkich. Mamy zatem wielką odpowiedzialność, aby głosić Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, będąc ożywiani tchnieniem Ducha miłości. Bowiem tylko ta Miłość ma moc pociągnąć i przemienić serce człowieka. – powiedział Franciszek podsumowując swoją katechezę.

Reklama

pa/KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę