Franciszek na Dzień Modlitw o Powołania

Odwaga podjęcia ryzyka ze względu na obietnicę Boga - taki tytuł nosi papieskie Orędzie na 56 Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Jest on obchodzony w IV Niedzielę Wielkanocną i w tym roku przypadnie jutro -12 maja.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek na Dzień Modlitw o Powołania
Odwaga podjęcia ryzyka ze względu na obietnicę Boga - taki tytuł nosi papieskie Orędzie na 56 Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Jest on obchodzony w IV Niedzielę Wielkanocną i w tym roku przypadnie jutro -12 maja.

Oto tekst papieskiego orędzia w tłumaczeniu na język polski:

Odwaga podjęcia ryzyka ze względu na obietnicę Boga

Drodzy bracia i siostry,
Po przeżyciu w październiku ubiegłego roku intensywnego i owocnego doświadczenia Synodu poświęconego młodym, obchodziliśmy niedawno w Panamie 34. Światowy Dzień Młodzieży. Te dwa wielkie wydarzenia pozwoliły Kościołowi wsłuchać się w głos Ducha Świętego, a także w życie ludzi młodych, w ich pytania, obciążające ich znużenia oraz nadzieje, które są w nich.

Właśnie podejmując to, czym miałem okazję dzielić się z młodymi w Panamie, podczas tego Światowego Dnia Modlitw o Powołania pragnę zastanowić się, w jaki sposób powołanie Pana czyni nas niosącymi obietnicę, a jednocześnie wymaga od nas odwagi, by podjąć ryzyko z Nim i dla Niego. Chciałbym krótko dotknąć tych dwóch aspektów – obietnicy i ryzyka – rozważając wraz z wami ewangeliczną scenę o powołaniu pierwszych uczniów nad jeziorem Galilejskim (Mk 1,16-20).

Dwie pary braci – Szymon i Andrzej wraz z Jakubem i Janem wykonują swoją codzienną pracę jako rybacy. W tym trudnym fachu nauczyli się praw natury, a niekiedy musieli rzucać im wyzwanie, gdy wiatry były przeciwne, a fale miotały łodziami. W pewne dni obfite połowy trzeba było opłacić ciężkim znojem, ale innym razem, trud całej nocy nie wystarczył, aby napełnić sieci i utrudzeni i zawiedzeni wracali na brzeg.

Są to normalne warunki życia, w których każdy z nas mierzy się z pragnieniami niesionymi w sercu, angażuje się w działania, które, jak ufa, okażą się owocne, wyrusza na „morze” wielu możliwości, poszukując właściwego kursu, który mógłby spełnić jego pragnienie szczęścia. Czasami można nacieszyć się dobrym połowem ryb, innym razem trzeba jednak uzbroić się w odwagę, by zapanować nad łodzią miotaną falami lub zmierzyć się z frustracją, gdy okaże się, że sieci są puste.

Podobnie jak w dziejach każdego powołania, także w tym przypadku dochodzi do spotkania. Jezus idzie, widzi tych rybaków i podchodzi… Tak się stało się z osobą, którą wybraliśmy, aby dzielić życie w małżeństwie, albo kiedy poczuliśmy fascynację życiem konsekrowanym: doświadczyliśmy niespodzianki spotkania i w tej chwili dostrzegliśmy obietnicę radości, która może nasycić nasze życie. Zatem tego dnia, nad Jeziorem Galilejskim Jezus wyszedł na spotkanie z owymi rybakami, przełamując „paraliż normalności” (Homilia z okazji XXII Światowego Dnia Życia Konsekrowanego, 2 lutego 2018 r, w: L’Osservatore Romano, wyd. pl. n. 2/(400)2018, s. 36). I natychmiast skierował do nich obietnicę: „sprawię, że się staniecie rybakami ludzi” (Mk 1,17).

Zatem powołanie Pana nie jest ingerencją Boga w naszą wolność; nie jest to „więzienie” ani nałożony na nas ciężar. Wręcz przeciwnie, jest to inicjatywa pełna miłości, poprzez którą Bóg wychodzi nam na spotkanie i zaprasza do wejścia we wspaniały projekt, którego uczestnikami pragnie nas uczynić, ukazując nam perspektywę szerszego morza i niezwykle obfitego połowu.

Pragnieniem Boga jest bowiem, by nasze życie nie stało się więźniem tego, co oczywiste, by z powodu opieszałości nie było wciągnięte w codzienne nawyki i nie pozostawało bierne w obliczu tych decyzji, które mogłyby mu nadać znaczenie. Pan nie chce, abyśmy się poddawali, żyjąc chwilą i myśląc, że w gruncie rzeczy nie ma nic takiego, dla czego warto byłoby się angażować z pasją, gasząc wewnętrzny niepokój poszukiwania nowych dróg dla naszej żeglugi. Jeśli czasami pozwala nam doświadczyć „cudownego połowu”, to dlatego, że chce, abyśmy odkryli, iż każdy z nas jest powołany – na różne sposoby – do czegoś wspaniałego, i że życie nie powinno być uwikłane w sieci bezsensu i tego, co znieczula serce. Krótko mówiąc, powołanie jest zaproszeniem, aby nie zatrzymywać się na brzegu z sieciami w ręku, ale by iść za Jezusem drogą, którą dla nas przygotował, dla naszego szczęścia i dla dobra otaczających nas ludzi.

Oczywiście, przyjęcie tej obietnicy wymaga odwagi, by podjąć ryzyko wyboru. Pierwsi uczniowie, czując się powołanymi przez Niego do wzięcia udziału w większym marzeniu, „natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim” (Mk 1, 18). Oznacza to, że aby przyjąć powołanie Pana, musimy zaangażować się całymi sobą i podjąć ryzyko zmierzenia się z bezprecedensowym wyzwaniem. Trzeba zostawić to wszystko, co chciałoby nas przywiązać do naszej małej łódki, uniemożliwiając nam dokonanie definitywnego wyboru. Musimy mieć tę śmiałość, która energicznie pobudza nas do odkrycia planu, jaki ma Bóg dla naszego życia. W gruncie rzeczy, kiedy stajemy przed rozległym morzem powołania, nie możemy sobie pozwolić, aby naprawiać nasze sieci w łodzi, która daje nam bezpieczeństwo, ale musimy zaufać obietnicy Pana.

Myślę przede wszystkim o powołaniu do życia chrześcijańskiego, jakie wszyscy otrzymujemy wraz ze chrztem i które przypomina nam, że nasze życie nie jest owocem przypadku, ale darem bycia dziećmi miłowanymi przez Pana, zgromadzonymi w wielkiej rodzinie Kościoła. Właśnie we wspólnocie kościelnej rodzi się i rozwija życie chrześcijańskie, zwłaszcza dzięki liturgii, która wprowadza nas w słuchanie Słowa Bożego i w łaskę sakramentów. To właśnie tutaj, od najmłodszych lat, jesteśmy wprowadzani w sztukę modlitwy i braterskiego dzielenia się. Kościół jest naszą Matką właśnie dlatego, że rodzi nas do nowego życia i prowadzi do Chrystusa. Dlatego musimy go kochać nawet wówczas, gdy widzimy na jego obliczu zmarszczki kruchości i grzechu oraz musimy wnieść swój wkład, aby czynić go coraz piękniejszym i jaśniejącym, żeby mógł być świadkiem miłości Boga w świecie.

Ponadto życie chrześcijańskie znajduje swój wyraz w tych decyzjach, które nadając naszej żegludze konkretny kierunek, przyczyniają się również do wzrostu królestwa Bożego w społeczeństwie. Myślę o decyzji zawarcia małżeństwa w Chrystusie i tworzenia rodziny, a także o innych powołaniach związanych z pracą i życiem zawodowym, zaangażowaniu w dziedzinie miłosierdzia i solidarności, o obowiązkach politycznych i społecznych i tak dalej. Chodzi o powołania, które czynią nas osobami niosącymi obietnicę dobra, miłości i sprawiedliwości nie tylko dla nas samych, ale także dla sytuacji społecznych i kulturowych, w których żyjemy, potrzebujących odważnych chrześcijan i autentycznych świadków królestwa Bożego.

W spotkaniu z Panem ktoś może odczuć fascynację powołaniem do życia konsekrowanego lub do kapłaństwa sakramentalnego. Jest to odkrycie, które ekscytuje, a jednocześnie przeraża, gdy czujemy się powołani do stania się „rybakami ludzi” w łodzi Kościoła poprzez całkowitą ofiarę z siebie i zaangażowanie w wiernej służbie Ewangelii oraz braciom. Decyzja ta pociąga za sobą ryzyko pozostawienie wszystkiego, by podążać za Panem i całkowicie się Jemu poświęcić, aby stać się współpracownikami Jego dzieła. Decyzję tego rodzaju może utrudnić wiele oporów wewnętrznych, jak też – w pewnych sytuacjach bardzo zsekularyzowanych, gdzie zdaje się, iż nie ma już miejsca dla Boga i dla Ewangelii – można się zniechęcić i popaść w „znużenie nadziei” (Homilia podczas Mszy z kapłanami, osobami konsekrowanymi i ruchami laikatu, Panama, 26 stycznia 2019 r.).

Jednak nie ma większej radości niż zaryzykowanie życia dla Pana! Zwłaszcza wam, ludziom młodym, chciałbym powiedzieć: nie bądźcie głusi na wezwanie Pana! Jeśli powołuje On was na tę drogę, nie ciągnijcie wioseł w łodzi i zaufajcie Mu. Nie dajcie się zarazić strachem, który paraliżuje nas w obliczu wysokich szczytów, jakie proponuje nam Pan. Zawsze pamiętajcie, że dla tych, którzy zostawiają sieci i łódź, aby podążać za Nim, Pan obiecuje radość nowego życia, która napełnia serce i ożywia pielgrzymowanie.

Drodzy przyjaciele, nie zawsze łatwo jest rozeznać swoje powołanie i ukierunkować swe życie we właściwy sposób. Dlatego potrzebujemy odnowionego zaangażowania ze strony całego Kościoła – kapłanów, zakonników, duszpasterzy, wychowawców – by zaoferowano, zwłaszcza młodym możliwości wysłuchania i rozeznania. Potrzebne jest duszpasterstwo młodzieży i powołań, które pomogłoby w odkryciu Bożego planu, zwłaszcza przez modlitwę, rozważanie Słowa Bożego, adorację eucharystyczną i towarzyszenie duchowe.

Jak to wiele razy podkreślono podczas Światowego Dnia Młodzieży w Panamie, musimy spoglądać na Maryję. Także w dziejach tej Dziewczyny powołanie było jednocześnie obietnicą i ryzykiem. Jej misja nie była łatwa, ale nie pozwoliła, by opanował Ją strach. Jej «tak» „było «tak» osób, które chcą się zaangażować i podjąć ryzyko, które chcą postawić wszystko na jedną szalę, bez innych gwarancji, niż pewność, że niosą obietnicę. I pytam każdego z was: czy czujecie się tymi, którzy niosą obietnicę? Jaką obietnicę niosę w sercu, aby ją nieść dalej? Maryja niewątpliwie miała trudną misję, ale trudności nie były powodem, by powiedzieć «nie». Z pewnością jawiły się komplikacje, ale nie były to te same komplikacje, które pojawiają się, gdy paraliżuje nas tchórzostwo z powodu braku wcześniej zapewnionej jasności i bezpieczeństwa” (Czuwanie z młodymi, Panama, 26 stycznia 2019).
W tym Dniu zjednoczmy się w modlitwie prosząc Pana, aby pozwolił nam odkryć swój plan miłości co do naszego życia i by dał nam odwagę, abyśmy podjęli ryzyko na drodze, którą On dla nas przygotował od zawsze.

Watykan, 31 stycznia 2019 r., Wspomnienie św. Jana Bosko

Franciscus

Tłumaczenie: KAI/ad



 

 

Papież opublikował przepisy w sprawach przestępstw wobec małoletnich

Stolica Apostolska opublikowała dziś list apostolski motu proprio „Vos estis lux mundi” papieża Franciszka, zawierający przepisy dotyczące wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne. Odrębną część dokumentu stanowią przepisy dotyczące biskupów.

Polub nas na Facebooku!

Papież opublikował przepisy w sprawach przestępstw wobec małoletnich
Stolica Apostolska opublikowała dziś list apostolski motu proprio „Vos estis lux mundi” papieża Franciszka, zawierający przepisy dotyczące wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne. Odrębną część dokumentu stanowią przepisy dotyczące biskupów.

We wprowadzeniu Ojciec Święty przypomina, że każdy wierny jest wezwany do dawania konkretnego świadectwa wiary w Chrystusa w swoim życiu, a zwłaszcza w relacjach z bliźnimi. „Przestępstwa związane z wykorzystywaniem seksualnym obrażają naszego Pana, powodując u ofiar szkody fizyczne, psychiczne i duchowe i szkodzą wspólnocie wiernych” – pisze Franciszek. Papież podkreśla nieustanną potrzebę nawrócenia i współpracy z Duchem Świętym. „Chociaż wiele już uczyniono, musimy nadal uczyć się z gorzkich lekcji przeszłości, aby patrzeć z nadzieją w przyszłość” – stwierdza Ojciec Święty.

Franciszek podkreśla szczególną odpowiedzialność biskupów, a także duchownych diecezjalnych i zakonnych za zapobieganie i zwalczanie tych przestępstw, będących zdradą zaufania wiernych.

W części pierwszej zawarte są przepisy ogólne. Są one stosowane do powiadomień odnoszących się do duchownych i zakonników, a dotyczących przestępstw przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu. Wymieniono zmuszanie kogoś do dokonywania lub poddawania się czynnościom seksualnym; dopuszczanie się czynności seksualnych z osobą małoletnią (poniżej 18 roku życia) lub bezradną; wytwarzanie, prezentowanie, przechowywanie lub rozpowszechnianie pornografii dziecięcej oraz rekrutowanie lub nakłanianie osoby małoletniej czy bezradnej do udziału w prezentacjach pornograficznych; a także utrudnianie dochodzeń przeciwko duchownemu lub zakonnikowi oskarżonemu o wspomniane wyżej przestępstwa.

Wyjaśniono, że małoletni to osoba poniżej 18 roku życia; „osoba bezradna” – to osoba chora, z ułomnościami fizycznymi lub umysłowymi albo pozbawiona wolności osobistej, która faktycznie, nawet sporadycznie, ogranicza jej zdolność rozumienia lub chcenia czy też w inny sposób przeciwstawienia się agresji; zaś „pornografia dziecięca” obejmuje wszelkie przedstawiania osoby małoletniej, zaangażowanej w jednoznaczne czynności seksualne oraz jakiekolwiek przedstawianie narządów płciowych małoletnich w celach przede wszystkim seksualnych.

Nowe przepisy nakładają na konferencje episkopatów obowiązek ustanowienia w ciągu roku jednego lub więcej stabilnych systemów, łatwo dostępnych dla każdego w celu składania powiadomień o przestępstwach. Informacje te są chronione i przetwarzane w sposób gwarantujący ich bezpieczeństwo, integralność i poufność. Nakazano, by ordynariusz, który otrzymał zawiadomienie, przekazał je niezwłocznie ordynariuszowi miejsca, w którym miały miejsce zdarzenia, jak również ordynariuszowi własnemu osoby, której dotyczy zgłoszenie.

Nałożono na duchownych i zakonników obowiązek niezwłocznego zgłoszenia wspomnianych przestępstw ordynariuszowi miejsca, w którym czyny miałyby miejsce, lub innemu ordynariuszowi, za wyjątkiem informacji uzyskanych w sakramencie pokuty. Natomiast każdy może złożyć zawiadomienie dotyczące zachowań tego typu. Gdy zawiadomienie dotyczy biskupa jest ono kierowane do metropolity i może być zawsze skierowane do Stolicy Apostolskiej bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawiciela papieskiego.

Wskazano, że zawiadomienie powinno zawierać jak najbardziej szczegółowe informacje, takie jak wskazanie czasu i miejsca faktów, osób zaangażowanych lub poinformowanych, a także wszelkie inne okoliczności, które mogą być przydatne w celu zapewnienia dokładnej oceny faktów.

Przewidziano ochronę osoby składającej zawiadomienie, wykluczając szkodzenie, represje lub dyskryminację z powodu złożenia zawiadomienia w dobrej wierze. „Osobom składającym zawiadomienie nie można narzucać żadnych ograniczeń, które uniemożliwiają im zgłaszanie tych samych informacji innym osobom lub instytucjom” – czytamy w artykule 4 listu apostolskiego motu proprio „Vos estis lux mundi”.

W artykule 5 nakłada się na władze kościelne obowiązek, aby ci, którzy twierdzą, że są poszkodowani, wraz ze swoimi rodzinami, byli traktowani z godnością i szacunkiem oraz by zaoferowano im przyjęcie, wysłuchanie i wsparcie, również za pośrednictwem specyficznych służb; pomoc duchową; pomoc medyczną, terapeutyczną i psychologiczną, w zależności od konkretnego przypadku. Są też one zobowiązane do ochrony wizerunku i sfery prywatnej zaangażowanych osób, jak również zachowania poufności danych osobowych.

Druga część dokumentu omawia przepisy i procedury dotyczące biskupów, eparchów i osób z nimi zrównanych. Przypomnimy, że chodzi tutaj także o utrudnianie dochodzeń przeciwko duchownemu lub zakonnikowi oskarżonemu o wspomniane wyżej przestępstwa. Wskazano w niej na konieczność współpracy w postępowaniu z Kongregacją Nauki Wiary i właściwymi dykasteriami watykańskimi. Postanowiono, że w przypadku zawiadomienia dotyczącego biskupa Kościoła łacińskiego władza, która otrzymuje zawiadomienie, przekazuje je zarówno do Stolicy Apostolskiej, jak i do metropolity prowincji kościelnej, w której ma stałe zamieszkanie osoba, której dotyczy zawiadomienie. Jeżeli zawiadomienie dotyczy metropolity, lub stolica metropolitalna jest nieobsadzona, zawiadomienie zostaje przekazane do Stolicy Apostolskiej, jak również najstarszemu promocją biskupowi sufraganowi, do którego w takim przypadku stosuje się postanowienia następujące dotyczące metropolity. W przypadku, gdy zawiadomienie dotyczy legata papieskiego, jest ono przekazywane bezpośrednio do Sekretariatu Stanu.

Odrębny tryb postępowania przewidziano w przypadku biskupów Kościołów wschodnich.

Metropolita, do którego skierowano zawiadomienie bezzwłocznie prosi właściwą dykasterię o powierzenie mu zadania rozpoczęcia dochodzenia. Ilekroć metropolita uzna zawiadomienie za wyraźnie bezpodstawne, informuje o tym przedstawiciela papieskiego. Dykasteria watykańska najpóźniej w ciągu trzydziestu dni od otrzymania pierwszego zawiadomienia ma dostarczyć metropolicie stosowne instrukcje dotyczące trybu postępowania w konkretnym przypadku. Może też powierzyć dochodzenie osobie innej niż metropolita. Dokument wymienia obowiązki metropolity dotyczące prowadzenia dochodzenia, zaznaczając, że trakcie postępowania uznaje się domniemanie niewinności osoby podejrzanej. Dodano, że co trzydzieści dni metropolita przesyła dykasterii kompetentnej raport o postępie dochodzenia.

Metropolita może skorzystać z pomocy osób wykwalifikowanych, które składają przysięgę, że właściwie i wiernie wypełnią to zadanie. Dochodzenia powinny być zakończone w terminie dziewięćdziesięciu dni lub w terminie wskazanym w instrukcjach dykasterii Stolicy Apostolskiej. Jeśli wymagają tego fakty lub okoliczności, metropolita proponuje właściwej dykasterii zastosowanie odpowiednich środków zapobiegawczych wobec podejrzanego.

Przewidziano, że prowincje kościelne, Konferencje Episkopatów, Synody Biskupów i Rady Hierarchów mogą ustanowić fundusz przeznaczony na wsparcie kosztów dochodzeń zgodnie z normami prawa kanonicznego.

Po zakończeniu dochodzenia metropolita przesyła dokumenty do dykasterii właściwej wraz ze swoim votum. Jego uprawnienia ustają wraz z zakończeniem dochodzenia. Na wniosek metropolita informuje o wyniku dochodzenia osobę, która twierdzi, że została poszkodowana, lub jej prawnych przedstawicieli.

Zaznaczono, że nowe przepisy stosuje się bez uszczerbku dla praw i obowiązków ustanowionych w ustawodawstwie państwowym, w szczególności dotyczące ewentualnych obowiązków zawiadomienia właściwych władz cywilnych. Nowe przepisy są zatwierdzane ad experimentum na okres trzech lat, a wchodzą w życie 1 czerwca 2019 r.

KAI/kh