video-jav.net

Franciszek: Jezus nie przyszedł na świat, aby sądzić i potępiać, ale aby ocalić i dać ludziom nowe życie

Do uznania siebie za grzeszników i proszenia Boga o przebaczenie wezwał papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił w południe z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek: Jezus nie przyszedł na świat, aby sądzić i potępiać, ale aby ocalić i dać ludziom nowe życie
Do uznania siebie za grzeszników i proszenia Boga o przebaczenie wezwał papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił w południe z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie.

Komentując rozmowę Jezusa z kobietą cudzołożną, którą przyprowadzili do Niego uczeni w Piśmie i faryzeusze, chcący ją potępić, „ponieważ uważają się za stróżów Prawa i jego wiernego stosowania”. – Natomiast Jezus pragnie ją ocalić, ponieważ uosabia miłosierdzie Boga, który przebaczając dokonuje odkupienia a jednając, odnawia – wskazał Ojciec Święty.

Zauważył, że „rozmówcy Jezusa są zamknięci w ograniczeniach legalizmu i chcą zamknąć Syna Bożego w swojej perspektywie osądu i potępienia. Ale On nie przyszedł na świat, aby sądzić i potępiać, ale aby ocalić i dać ludziom nowe życie”. Dlatego mówi: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. – W ten sposób Jezus odwołuje się do sumienia tych ludzi: czuli się „orędownikami sprawiedliwości”, ale On przypomina ich sumieniu, że są ludźmi grzesznymi i dlatego nie mogą rościć sobie prawa, aby decydować o życiu lub śmierci osoby im podobnej – powiedział Franciszek.

Zaznaczył, że ta scena „zachęca również każdego z nas do uświadomienia sobie, że jesteśmy grzesznikami, i wypuszczenia z naszych rąk kamieni oczerniania i potępienia, które czasami chcielibyśmy rzucić na innych”.

Przypomniał, że „Jezus żegna się z kobietą następującymi zdumiewającymi słowami: «Idź, a od tej chwili już nie grzesz». Otwiera przed nią nową drogę, stworzoną przez miłosierdzie drogę, która wymaga jej zaangażowania, by już więcej nie grzeszyć”.

– To zaproszenie dotyczy każdego z nas. W obecnym okresie Wielkiego Postu jesteśmy wezwani, aby uznać siebie za grzeszników i prosić Boga o przebaczenie, a z kolei przebaczenie, dokonując naszego pojednania, obdarza nas pokojem, pozwala nam rozpocząć odnowioną historię. Każde prawdziwe nawrócenie ma na celu nową przyszłość, nowe życie, piękne, wolne od grzechu, szczodre – podkreślił papież.

st, pb (KAI) / Watykan

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Papież podsumował podróż do Maroka: byłem sługą nadziei

Dziękuję Panu, który pozwolił mi podjąć kolejny krok na drodze dialogu i spotkania z muzułmańskimi braćmi i siostrami, aby być - jak mówiło motto podróży – «sługą nadziei» w dzisiejszym świecie – powiedział Franciszek podsumowując podczas dzisiejszej audiencji ogólnej swoją pielgrzymkę do Maroka. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj około 12,5 tys. wiernych.

Polub nas na Facebooku!

Papież podsumował podróż do Maroka: byłem sługą nadziei
Dziękuję Panu, który pozwolił mi podjąć kolejny krok na drodze dialogu i spotkania z muzułmańskimi braćmi i siostrami, aby być - jak mówiło motto podróży – «sługą nadziei» w dzisiejszym świecie – powiedział Franciszek podsumowując podczas dzisiejszej audiencji ogólnej swoją pielgrzymkę do Maroka. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj około 12,5 tys. wiernych.

Na wstępie Ojciec Święty podziękował królowi Mohammedowi VI oraz władzom Maroka za zaproszenie i gościnę. Zaznaczył, że jego pielgrzymka podążała śladami dwóch świętych: Franciszka z Asyżu i Jana Pawła II.

Następnie papież podkreślił, że służenie nadziei oznacza dzisiaj przede wszystkim budowanie mostów między cywilizacjami. Celowi temu służyło spotkanie z władzami kraju. Podkreślono podczas niego istotną rolę religii w obronie ludzkiej godności i w promowaniu pokoju, sprawiedliwości i troski o środowisko naturalne człowieka. Franciszek i Mohammed VI podpisali także wspólny apel o poszanowanie wyjątkowego charakteru Jerozolimy, aby było zachowane jako dziedzictwo ludzkości i miejsce pokojowego spotkania, zwłaszcza dla wiernych trzech religii monoteistycznych.

Z kolei Ojciec Święty wyjaśnił sens swojego pielgrzymowania do krajów, w których większość ludności wyznaje islam:

“Bóg zechciał na to zezwolić: istnieje wiele religii, niektóre z nich rodzą się z kultury, ale zawsze spoglądają w niebo, ku Bogu. Natomiast to, czego chce Bóg, to braterstwo między nami. A w odniesieniu do tej podróży, w sposób szczególny z naszymi braćmi, podobnie jak my synami Abrahama – muzułmanami. Nie powinniśmy wpadać w przerażenie z powodu różnic. Bóg na to zezwolił. Natomiast rzeczywiście musimy się lękać, jeśli nie podejmujemy dzieł braterstwa, podążania razem przez życie” – powiedział improwizując Franciszek.

Następnie Ojciec Święty przypomniał, że podczas swej pielgrzymki do Maroka zwrócił też uwagę na problem migracji. Spotykając się z imigrantami zaznaczył, że stanowisko Stolicy Apostolskiej wyraża się w czterech czasownikach: przyjęcie, ochrona, promocja i integracja. „Nie chodzi o narzucanie z góry programów pomocy, ale o wspólne podążanie poprzez te cztery działania, aby budować miasta i kraje, które zachowując swoje tożsamości kulturowe i religijne, byłyby otwarte na różnice i umiały je doceniać w imię ludzkiego braterstwa” – powiedział papież.

Z kolei Franciszek zwrócił uwagę na sytuację chrześcijan w Maroku, którzy są powołani w tym kraju solą, światłem i zaczynem, aby byli świadkami Chrystusa, w stylu dialogu i przyjaźni, który należy przeżywać przede wszystkim między mieszkającymi w tym kraju chrześcijanami różnych wyznań. Mówiąc o sprawowanej w niedzielę Eucharystii Ojciec Święty wskazał na znaczenie czytanej tego dnia Ewangelii o Miłosiernym Ojcu i synu marnotrawnym. „Nie przypadkiem tam, gdzie muzułmanie codziennie przyzywają Łaskawego i Miłosiernego, rozbrzmiewała wspaniała przypowieść o miłosierdziu Ojca. Tak to jest: tylko ten, kto się odrodził i żyje w objęciach tego Ojca, tylko ci, którzy czują się braćmi mogą być w świecie sługami nadziei.” – powiedział papież na zakończenie swej katechezy.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Share via