video-jav.net

Franciszek do Kurii Rzymskiej: Kościół będzie walczył z nadużyciami i niewiernością

O determinacji Kościoła, by walczyć z nadużyciami duchownych, a także niewiernością zapewnił Franciszek podczas przedświątecznego spotkania z Kurią Rzymską. Papież nie pominął też wielu osiągnięć Kościoła w minionym roku. Przypomniał, że Święta Bożego Narodzenia zachęcają chrześcijan do odnowienia ewangelicznego zaangażowania w przepowiadanie Chrystusa, Zbawiciela świata i światła wszechświata.

Polub nas na Facebooku!

Na wstępie życzenia Ojcu Świętemu złożył dziekan Kolegium Kardynalskiego. Kard. Angelo Sodano przypomniał, że miniony rok pontyfikatu Franciszka był bardzo intensywny. Podkreśłił znaczenie adhortacji apostolskiej Gaudete et exulate, wizyty papieskie, Synod o młodzieży, kanonizację Pawła VI. Podziękował za pracę papieża w okresie minionego roku i złożył Franciszkowi najlepsze życzenia na Boży Narodzenie i Nowy Roku 2019.

Następnie głos zabrał Ojciec Święty. Na wstępie zauważył, iż Boże Narodzenie przypomina nam, że zbawienie Boga, darmo dane całej ludzkości, Kościołowi, a w szczególności osobom konsekrowanym, nie działa bez ludzkiej woli, bez współpracy, bez ludzkiej wolności, bez codziennego wysiłku. Zbawienie jest darem, który musi być przyjęty, strzeżony i dobrze wykorzystany – stwierdził Ojciec Święty. Przestrzegł duchownych przed mentalnością „właścicieli zbawienia”, która uniemożliwia im postawy sług powierzonej im owczarni.

Wiele miejsca w swoim przemówieniu papież poświęcił trudnościom w życiu Kościoła. Wskazał na cierpienia imigrantów, prześladowania za wiarę, tortury, czy inne formy brutalności. Jednocześnie podkreślił różne przejawy zła wewnętrznego, przejawy antyświadectwach i zgorszenia, powodowane przez niektórych synów i sługi Kościoła.

Znaczną część swego przemówienia Franciszek poświęcił problemowi nadużyć władzy, sumienia i nadużyć seksualnych popełnianych przez duchownych i osoby konsekrowane. Przypomniał zło, jakiego dopuścił się król Dawid – namaszczony przez Boga, kiedy popełnił grzech cudzołóstwa z żoną Uriasza Chetyty – Batszebą.

„Także i dzisiaj wielu Dawidów, bez mrugnięcia okiem, wchodzi w sieć zepsucia, zdradzają Boga, Jego przykazania, swoje powołanie, Kościół, lud Boży oraz zaufanie maluczkich i ich rodzin. Często za swoją bezgraniczną uprzejmością, nienaganną pracowitością i anielską twarzą bezwstydnie ukrywają okrutnego wilka gotowego pożreć niewinne dusze” – stwierdził Ojciec Święty. Zaznaczył, że grzechy i przestępstwa osób konsekrowanych deformują oblicze Kościoła, podkopując jego wiarygodność, który jest ofiarą tych niewierności i tych prawdziwych „przestępstw sprzeniewierzenia”.

Papież zapewnił, że Kościół nie ma zamiaru tolerować tych przestępstw: „nie będzie szczędził swych wysiłków, aby uczynić wszystko, co w jego mocy, by przekazać wymiarowi sprawiedliwości każdego, kto popełnił takie zbrodnie. Kościół nigdy nie będzie próbował ukryć ani bagatelizować żadnego przypadku” – stwierdził papież.

Franciszek przypomniał, że tej kwestii poświęcone będzie spotkanie przewodniczących episkopatów w dniach 21-24 lutego przyszłego roku. Dodał też, że „Kościół nie ograniczy się do troski o siebie, ale spróbuje zmierzyć się z tym złem, które powoduje powolną śmierć wielu osób, na poziomie moralnym, psychologicznym i ludzkim”.

Papież wyraził uznanie pracownikom mediów, którzy uczciwie i obiektywnie próbowali zdemaskować sprawców tych przestępstw. „Nawet jeśli chodziłoby tylko o jeden przypadek nadużycia – stanowiący już sam w sobie potworność – Kościół prosi, by nie milczeć i obiektywnie go wyjawić, ponieważ największym zgorszeniem w tej sprawie jest ukrywanie prawdy” – stwierdził Ojciec Święty.

Dopuszczającym się nadużyć Franciszek powiedział: „nawracajcie się i oddajcie się w ręce ludzkiej sprawiedliwości i przygotujcie się na Bożą sprawiedliwość”.

Papież poruszył też kwestię niewierności, tych, którzy zadają cios swoim braciom i sieją niezgodę, podział i zamieszanie. Przypomniał, że zło może sięgać nawet katedr biskupich. Zaznaczył, że „Kusiciel, Wielki Oskarżyciel, jest tym, który dzieli, sieje niezgodę, wzbudza wrogość, przekonuje dzieci i prowadzi je do wątpliwości”. Wskazał, że „za tymi siewcami kąkolu niemal zawsze jest trzydzieści srebrników. Zatem postać Dawida prowadzi nas do postaci Judasza Iskarioty”, ale o ile Dawid żałował i pokutował, to Judasz popełnił samobójstwo. Ojciec Święty zaapelował o zwalczanie wszelkiego zepsucia duchowego.

Franciszek przypomniał też szereg radości minionego roku, w tym udany Synod poświęcony młodzieży, ważne kroki w budowaniu przejrzystości Kurii Rzymskiej, nowych błogosławionych i świętych, a także świadectwo wielu ludzi młodych, którzy odważnie wybierają życie konsekrowane i kapłaństwo. Wskazał na wiele osób konsekrowanych i duchownych wiernie przeżywających swoje powołanie.

Papież zaznaczył, iż „Boże Narodzenie daje nam co roku pewność, że światło Boga będzie nadal świecić pomimo naszej ludzkiej nędzy; pewność, że Kościół wyjdzie z tych udręk jeszcze piękniejszy, wspanialszy i oczyszczony. Wszystkie grzechy, upadki i zło popełnione przez niektórych członków Kościoła nigdy nie mogą bowiem przesłonić piękna jego oblicza, a wręcz dają pewny dowód, że jego siła nie polega na nas, ale tkwi przede wszystkim w Jezusie Chrystusie, Zbawicielu świata i Światłości wszechświata, który go miłuje i za niego oddał swoje życie. Boże Narodzenie daje dowód, że wielkie zło popełnione przez niektóre osoby nigdy nie zdoła przysłonić całego dobra, jakie Kościół bezinteresownie wypełnia w świecie. Boże Narodzenie daje pewność, że prawdziwa siła Kościoła i naszej codziennej pracy, często ukrytej- jak w Kurii, gdzie są także i święci -, polega na Duchu Świętym, który go prowadzi i strzeże na przestrzeni wieków, przekształcając nawet grzechy w okazje do przebaczenia, upadki w okazje do odnowy, zło na okazje do oczyszczenia i zwycięstwa.”.

Po zakończeniu przemówienia Ojciec Święty udzielił zgromadzonym apostolskiego błogosławieństwa. Każdemu złożył też w darze książkę „Compendio di teologia ascetica e mistica” Adolphe’a Tanquerey’a. Zachęcił do przeczytania choćby jej wyrywkowo, ale systematycznie. Zapewnił, że jej lektura dopomoże w reformie każdego z pracowników Kurii Rzymskiej i w reformie Kościoła.

KAI/awo

Papież przyjął tegoroczną pokojową noblistkę Nadię Murad

Papież Franciszek przyjął 20 grudnia w Watykanie Nadię Murad - jedną z dwojga laureatów Pokojowej Nagrody Nobla. Była to już druga audiencja papieska dla tej 25-letniej jazydki z Iraku, która spędziła w 2014 kilka miesięcy w niewoli tzw. Państwa Islamskiego w Iraku, skąd udało jej się uciec i przedostać się do Europy.

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty po raz pierwszy przyjął ją po audiencji ogólnej na Placu św. Piotra 3 maja 2017, zanim jeszcze otrzymała pokojowego Nobla.

Po tamtym spotkaniu włoski portal Vatican Insider napisał, że to młoda kobieta bardzo pragnęła porozmawiać z papieżem i opowiedzieć mu o swych przeżyciach w niewoli islamistów i jakich cierpień tam doświadczyła. Poprosiła go także o pomoc dla jazydów, ciągle jeszcze przetrzymywanych przez dżihadystów.

Nadia Murad Basee Taha urodziła się w 1993 w mieście Kodżo w dystrykcie Sindżar w irackim Kurdystanie w rolniczej rodzinie jazydzkiej. Na początku sierpnia 2014, gdy miała 21 lat i była uczennicą miejscowej szkoły, cały ten region zajęli terroryści z Państwa Islamskiego, zabijając na miejscu ok. 600 osób, w tym matkę, sześciu braci i dalszych krewnych Nadii. Uprowadzili też ponad 6,7 tys. jazydek, czyniąc z nich niewolnice seksualne, wielokrotnie sprzedawane różnym ludziom. Znalazły się one w Mosulu, gdzie islamiści znęcali się nad nimi, m.in. gwałcąc je, gdy próbowały uciekać.

Dziewczynie mimo wszystko udało się po trzech miesiącach zbiec, po czym znalazła schronienie w domu okolicznej rodziny, która pomogła jej opuścić teren kontrolowany przez dżihadystów i trafić do obozu uchodźców w Duhoku na północy Iraku. Stamtąd dotarła do Europy jako jedna z tysiąca kobiet i dzieci, które skorzystały z programu rządu niemieckiego kraju związkowego Badenii-Wirtembergi. W lutym 2015 w wywiadzie dla belgijskiego dziennika „La Libre Belgique” opowiedziała po raz pierwszy o swych przeżyciach. Świadectwo to powtórzyła 16 grudnia 2016 w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, gdy po raz pierwszy omawiano tam handel ludźmi.

Wcześniej, we wrześniu tegoż roku Murad utworzyła „Inicjatywę Nadii”, mającą za zadanie obronę i pomoc ofiarom ludobójstwa oraz handlu ludźmi i niewolnictwa. Wkrótce potem została mianowana pierwszym ambasadorem dobrej woli ONZ na rzecz godności tych, którzy przeżyli handel ludźmi. Za tę działalność wielokrotnie grożono jej śmiercią, ale też otrzymała kilka nagród międzynarodowych. 3 maja 2017 przyjął ją w Watykanie Franciszek, którego dziewczyna poprosiła o pomoc dla jazydów, ciągle jeszcze przetrzymywanych przez islamistów. W tymże roku ukazała się też jej książka-pamiętnik z czasów porwania „The Last Girl: My Story of Captivity and My Fight Against the Islamic State”. A 10 grudnia br. odebrała w Oslo Pokojową Nagrodę Nobla wraz z ginekologiem z Demokratycznej Republiki Konga 63-letnim dr Denisem Mukwege, ratującym kobiety zgwałcone w czasie wojny domowej w jego kraju.

KAI/awo