video-jav.net

Chrześcijanie nie mogą się poddać w walce ze współczesnym niewolnictwem

Jako chrześcijanie nigdy się nie poddajemy niezależnie od tego, jak wielkie stoi przed nami wyzwanie, bo wiemy, że Chrystus przezwyciężył zło. Bóg wzywa nas do troski o najsłabszych w naszym społeczeństwie, o ofiary współczesnego niewolnictwa - mówił watykański sekretarz Stanu, kard. Pietro Parolin w homilii podczas Mszy św. z udziałem uczestników konferencji o przeciwdziałaniu handlowi ludźmi.

Polub nas na Facebooku!

W homilii, wygłoszonej podczas czwartkowej Mszy św. w bazylice św. Piotra, kard. Parolin docenił zaangażowanie przedstawicieli ze wszystkich kontynentów, w przeciwdziałanie współczesnemu niewolnictwu i przypomniał, że jest ono sprzeciwianiem się złu – a więc działaniem wynikającym z ewangelicznej powinności.

“Zebraliśmy się tutaj, ludzie Kościoła, kobiety i mężczyźni, hierarchowie, członkowie policji i służb bezpieczeństwa i pracownicy socjalni, ponieważ na różny sposób angażujecie się w walkę z wielkim złem, okrutnym i brutalnym, które dotyka milionów ludzi zniewolonych, opuszczonych i najbardziej bezbronnych” – mówił. Zwrócił też uwagę, że ponad 70 proc. ofiar handlu ludźmi to kobiety.

”Jak możemy przywrócić im wolność? Jak ochronić przed dalszym wykorzystywaniem? Jak zapobiegać?” – pytał hierarcha, zwracając uwagę na to, że głos tych ofiar zbiega się z wołaniem o pomoc, zapisanym w Ewangelii, które z wiarą kierowane było do Chrystusa i nigdy nie pozostawało bez odpowiedzi.

“Jako chrześcijanie nigdy się nie poddajemy niezależnie od tego, jak wielkie stoi przed nami wyzwanie, bo wiemy, że Chrystus przezwyciężył zło. Bóg wzywa nas do troski o najsłabszych w naszym społeczeństwie” – przypominał kard. Parolin, mówiąc, że osoby te są często ofiarami “kultury marnotrawienia”, uprzedmiotowione i zmuszone do nieludzkiej pracy. Przestrzegał przed cynizmem i korupcją współczesnych handlarzy ludźmi, którzy mają swoje siatki działalności niemal we wszystkich państwach świata. Mówił też m.in. o ofiarach prostytucji, pedofilii, o dziewczętach zmuszanych do małżeństw ze znacznie starszymi mężczyznami, o procederze handlu narządami. ”Wobec głodu, przemocy i niemożliwości przetrwania wiele osób pokłada całą nadzieję w Bogu i zbawieniu, pochodzącym od Niego” – mówił.

Nawiązując do czytań z dnia i liturgicznego wspomnienia św. Józefiny Bakhity – świętej, która przeżyła na ziemi dramat niewolnictwa, przypomniał, że tylko dzięki wierności Bogu i Jego pomocy można przezwyciężyć dramat współczesnego niewolnictwa. Zachęcił też do wspólnego podejmowania walki z tym procederem.

“Jak mówił John Lennon: “marzenie, które przeżywasz samotnie, jest tylko marzeniem. Marzenie, którym się dzielisz – staje się początkiem czegoś nowego”. Wspólnie możemy zrobić bardzo wiele, każdy w obrębie swoich kompetencji. Prośmy Boga za wstawiennictwem św. Bakhity, by towarzyszył nam swoją łaską w pracy, w ciągłym wychodzeniu na spotkanie tym osobom, które zostały opuszczone i wykorzystane” – zachęcił kard. Parolin.

We Mszy św. w bazylice św. Piotra, której przewodniczył kard. Pietro Parolin, wzięli udział uczestnicy dwudniowej konferencji Santa Marta Group – inicjatywy zrzeszającej przedstawicieli Kościoła i służb, wspólnie przeciwdziałających handlowi ludźmi i pomagających jego ofiarom. W spotkaniu z udziałem reprezentantów ok. 30 państw ze wszystkich kontynentów, biorą udział także Polacy: bp Krzysztof Zadarko, a także przedstawiciele polskiej policji: dyrektor Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji nadkom. Piotr Janik i zastępca Komendanta Głównego Policji nadinsp. Andrzej Szymczyk oraz zastępca dyrektora Biura Międzynarodowego Współpracy Policji mł. insp. Irmina Gołębiewska.

Konferencja zakończy się 9 lutego w południe audiencją u papieża Franciszka, któremu przewodniczący Santa Marta Group, kard. Vincent Nichols wręczy raport podsumowujący ostatnie działania SMG.

abd (KAI) / Watykan

Z WATYKANU

“Każdego dnia trzeba czuwać nad swoim sercem”

Na konieczność bacznej czujności, by nie osłabło nasze serce w wierności Bogu i abyśmy nie ulegli zepsuciu zwrócił uwagę papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej refleksji Ojciec Święty odniósł się do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (1 Krl 11,4-13) mówiącego o bałwochwalstwie Salomona.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek zauważył, że król Dawid – ojciec Salomona był wielkim grzesznikiem, a mimo to uważamy go za świętego, zaś Salomon, wielki i mądry władca został odrzucony przez Pana Boga, ponieważ jego serce było zepsute, nie było całkowicie zespolone z Bogiem. Może się to wydawać dziwne, gdyż Salomon był człowiekiem zrównoważonym i nie wiemy o jego grzechach, natomiast o grzechach Dawida wiemy sporo. Papież podkreślił, że Dawid potrafił dostrzec swój grzech, miał jego świadomość i prosił Boga o przebaczenie, natomiast podziwiany przez świat Salomon nie miał tej świadomości swego grzechu, a jego serce ulegało w ten sposób osłabieniu. To osłabienie jest procesem powolnym, który ogarnął Salomona zapatrzonego w swoją chwałę i sławę.

Ojciec Święty zauważył, że paradoksalnie lepsza jest klarowność grzechu, niż osłabienie serca prowadzące do zepsucia, jak to widzimy w przypadku Salomona, ale także w życiu wielu chrześcijan.

W obliczu takiej sytuacji Franciszek zachęcił do czujności serca. – Dawid jest święty. Był grzesznikiem. Grzesznik może zostać świętym. Salomon został odrzucony, ponieważ był skorumpowany. Zepsuty nie może zostać świętym. A do zepsucia dochodzimy tą drogę osłabienia serca. Czujność. Każdego dnia trzeba czuwać nad swym sercem. Jakie jest moje serce, jaka jest moja relacja z Panem? I trzeba zasmakować piękna i radości wierności – powiedział na papież na zakończenie swej homilii.


st (KAI) / Watykan