video-jav.net

Bezinteresowność wobec Boga pomaga służyć innym

Grozi nam podejście merkantylne w relacji z Bogiem, jak gdybyśmy chcieli dać Panu Bogu łapówkę. Nie idźmy tą drogą - ostrzegał papież Franciszek w rozważaniach nad dzisiejszą Ewangelią podczas porannej Mszy św. w Domu św. Marty.

Polub nas na Facebooku!

Bezinteresowność wobec Boga pomaga służyć innym
Grozi nam podejście merkantylne w relacji z Bogiem, jak gdybyśmy chcieli dać Panu Bogu łapówkę. Nie idźmy tą drogą - ostrzegał papież Franciszek w rozważaniach nad dzisiejszą Ewangelią podczas porannej Mszy św. w Domu św. Marty.

Ojciec Święty nawiązał do czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii (Mt 10,7-13) mówiącego o misji chrześcijan, powołanych aby iść. Zaczyna się on od słów: „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy”. Chodzi zatem o życie służby – zaznaczył Franciszek.

„Życie chrześcijańskie jest po to, aby służyć. To bardzo smutne, gdy odnajdujemy chrześcijan, którzy na początku, po swoim nawróceniu, lub uświadomieniu sobie, co to znaczy być chrześcijaninem służą, są otwarci na posługę, służą ludowi Bożemu, a następnie dochodzą do wykorzystywania ludu Bożego. Wyrządza to wiele zła ludowi Bożemu. Powołaniem jest «służba», a nie «posługiwanie się innymi» – powiedział papież.

Następnie Ojciec Święty podkreślił, że najistotniejsze w czytanym dzisiaj fragmencie są słowa Pana Jezusa: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”. Zbawienia bowiem się nie kupuje, Bóg nam daje je darmo. Pragnie tylko, aby nasze serce się otwarło. Stwierdził, że „Nie ma relacji z Bogiem poza bezinteresownością”. Dodał, że jeżeli czasami podejmujemy jakieś wyrzeczenia, aby zyskać jakąś łaskę – to nie czynimy tego, żeby „zapłacić” za łaskę, lecz aby poszerzyć nasze serce. Natomiast Bóg udziela swej łaski darmo i nie uprawia się z Nim handlu – zaznaczył Franciszek.

Papież podkreślił, że zachęta, by darmo dawać skierowana jest przede wszystkim do pasterzy, aby nie próbowali robić interesów na Bożej łasce.

„W naszym życiu duchowym zawsze grozi nam popadanie w pokusę podejścia merkantylnego, nawet rozmawiając z Bogiem, jak gdybyśmy chcieli dać Panu Bogu łapówkę. Nie! Tak nie można, nie tą drogą. «Panie, jeśli mi to uczynisz, dam Tobie to, czy coś innego», nie. Składam tę obietnicę, ale to powiększa moje serce, aby otrzymać to, co tam jest, darmo dla nas dane. Ta relacja bezinteresowności z Bogiem pomoże nam mieć ją także w relacji z innymi, czy to w świadectwie chrześcijańskim, czy w posłudze chrześcijańskiej, czy to w życiu duszpasterskim tych, którzy są pasterzami ludu Bożego. Idąc. Życie chrześcijańskie to podążanie. Nauczajcie, służcie, a nie «posługujcie się innymi». Służcie i dawajcie za darmo to, co darmo otrzymaliście. Niech nasze życie w świętości będzie tym poszerzeniem serca, aby bezinteresowność Boga, łaski Boga, które On chce dać, mogły dotrzeć do naszego serca. Niech tak się stanie” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Watykan opublikował dokument o gender

Stolica Apostolska zajęła oficjalne stanowisko w sprawie gender. W ogłoszonym dziś dokumencie stanowczo sprzeciwia się tej ideologii, a w szczególności narzucaniu jej w szkołach i na uczelniach jako jedynego słusznego światopoglądu o rzekomo naukowym charakterze. Zarazem jednak Kościół zachęca do dialogu w ramach studiów gender, zwłaszcza gdy chodzi o sposób, w jaki różnica między obu płciami jest przeżywana w różnych kulturach.

Polub nas na Facebooku!

Watykan opublikował dokument o gender
Stolica Apostolska zajęła oficjalne stanowisko w sprawie gender. W ogłoszonym dziś dokumencie stanowczo sprzeciwia się tej ideologii, a w szczególności narzucaniu jej w szkołach i na uczelniach jako jedynego słusznego światopoglądu o rzekomo naukowym charakterze. Zarazem jednak Kościół zachęca do dialogu w ramach studiów gender, zwłaszcza gdy chodzi o sposób, w jaki różnica między obu płciami jest przeżywana w różnych kulturach.

Dokument pod tytułem „Mężczyzną i kobietą ich stworzył. Z myślą o drodze dialogu o kwestii gender w edukacji” został przygotowany przez Kongregację ds. Edukacji Katolickiej. Jak przyznał jej prefekt, powstał on w odpowiedzi na realne zagrożenie, z jakim spotykamy się dziś w szkolnictwie, gdzie siłą narzuca się ideologię gender, a zarazem eliminuje się inne punkty widzenia, w tym chrześcijański, zarzucając im, że są przestarzałe.

Tymczasem, jak przypomina kard. Giuseppe Versaldi, teorie gender, zwłaszcza w swych najbardziej radykalnych formach, oddalają się od naturalnych realiów, podporządkowując wszystko emocjonalnym decyzjom podmiotu. W ten sposób tożsamość płciowa, a w konsekwencji również rodzina stają się „płynne”, oparte na chwilowej zachciance, a nie na prawdzie i rzeczywistości. Dąży się do zlikwidowania różnicy płciowej pod pretekstem, że nie ma ona najmniejszego znaczenia dla rozwoju osobowego.

Na ideologię gender Kościół odpowiada antropologią chrześcijańską. Jednakże, jak zastrzegł podczas prezentacji dokumentu kard. Versaldi, by podważyć tę ideologię wystarczą argumenty, które nie odwołują się do wiary. Również i bez niej można w sposób racjonalny wykazać istotną rolę ciała w określeniu tożsamości osoby. Tożsamość człowieka kształtuje się w oparciu o różnorodność płciową, a w rodzinie konfrontacja z matką i z ojcem ułatwia dziecku rozwój własnej tożsamości płciowej. Płeć neutralna czy trzecia płeć jest natomiast czystym wymysłem.

Watykański dokument rozróżnia jednak ideologię gender od studiów genderowych. O ile ideologii nie da się pogodzić z wiarą chrześcijańską, o tyle na polu studiów są kwestie, które mogą być przedmiotem dialogu. Chodzi tu m.in. o równą godność kobiety i mężczyzny, znaczenie samej kobiecości, a także o wychowanie do szacunku dla każdego człowieka, bez względu na jego upośledzenie, rasę, religię czy tendencje uczuciowe, walcząc z wszelkimi przejawami nękania czy nieuzasadnionej dyskryminacji.

Nowy watykański dokument sytuuje problem ideologii gender w szerszym kontekście kryzysu, jaki przeżywa dziś zarówno edukacja, jak i antropologia. Panuje bowiem coraz większy zamęt, gdy chodzi o to, kim jest człowiek i co mamy przekazywać przyszłym pokoleniom. Zapomina się, że osoba ludzka jest bytem integralnym, a nie sumą elementów, które można izolować bądź swobodnie nimi manipulować. Stąd postulat dbania o ekologię człowieka, by poznać prawdę o człowieku, w tym o znaczeniu jego płciowości.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Share via