video-jav.net

Benedykt XVI więcej słucha muzyki, niż gra

Papież-senior Benedykt XVI ukończył już 90 lat, ale jego stan zdrowia jest całkiem dobry – odpowiedział sekretarz osobisty a zarazem Prefekt Domu Papieskiego abp Georg Gänswein – na pytanie dziennikarzy podczas dzisiejszej prezentacji nowego CD Capella Sisitina.

Polub nas na Facebooku!

Sekretarz osobisty Benedykta XVI raz jeszcze stanowczo zdementował fałszywe informacje, których rzekomo miał być źródłem. „Co do fortepianu, zmienił swoje zwyczaje: teraz częściej słucha, niż gra” – powiedział abp Gänswein. Dodał, że dyrygent Capella Sisitina, Massimo Palombella, zawsze przekazuje dla papieża Benedykta każdą z nowo wydanych płyt tego chóru, a papież-senior chętnie słucha tej muzyki i to po wiele razy.


st (KAI) / Watykan

“Kult pieniądza uśmierca dzieci”

„W czasach, gdy media donoszą o wielu nieszczęściach i niesprawiedliwościach, których ofiarą padają szczególnie dzieci, wznieśmy usilną modlitwę do Boga, aby przemienił ludzkie serca, żeby poznali Boga i nie oddawali czci bożkowi pieniądza” – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 12, 13-21), ukazującego przypowieść o człowieku bogatym, dla którego pieniądze są bożkiem, Ojciec Święty podkreślił bezużyteczność ubiegania się o dobra doczesne i wskazał, że prawdziwym skarbem jest relacja z Bogiem.

Polub nas na Facebooku!

Papież przypomniał, że Pan Jezus ukazuje w przypowieści sytuację bogacza, któremu dobrze obrodziło pole i dlatego postanawia zburzyć spichlerze, i zbudować większe, aby następnie odpoczywać i używać życia. Zauważył, że jest to typ człowieka, który oddał się skrajnemu konsumpcjonizmowi.

„To Bóg stawia kres temu przywiązaniu do pieniędzy. Kiedy człowiek staje się niewolnikiem pieniędzy. I to nie jest bajka wymyślona przez Jezusa: to rzeczywistość dnia dzisiejszego. Wielu ludzi żyje aby oddawać cześć pieniądzom, aby uczynić z pieniędzy swego bożka, ale wówczas życie traci swój sens. «Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem»” – zacytował słowa Ewangelii Franciszek

Ojciec Święty nawiązał do swego doświadczenia w Argentynie, kiedy pewien bogaty przedsiębiorca, chociaż wiedział o swej poważnej chorobi, kupił mimo to willę, nie myśląc wcale, że niebawem będzie musiał stanąć przed Panem Bogiem. Dziś także nie brakuje ludzi tego typu, nie dostrzegających wielu dzieci głodnych, pozbawionych lekarstw, wykształcenia, opuszczonych. „Mamy do czynienia z bałwochwalstwem, które zabija, które powoduje ludzkie ofiary” – powiedział papież. Przytoczył sytuację uchodźców z muzułmańskiej grupy etnicznej Rohingya w Mjanmie, gdzie spośród 800 tys. uchodźców ¼ stanowią dzieci.

„A nasza modlitwa musi być intensywna: proszę Cię Panie, dotknij serca tych ludzi, którzy czczą bożka pieniędzy. Dotknij też mojego serca, abym nie popadł w to bałwochwalstwo. Abym potrafił widzieć” – zachęcił papież.

Ojciec Święty przypomniał, że inną konsekwencją kultu pieniądza są wojny, w tym konflikty rodzinne o spadek. Wskazał, że jedyną drogą jest stawanie się bogatym przed Bogiem. Zaznaczył, że nie chodzi o pogardzanie pieniędzmi, ale położenie tamy chciwości, przywiązaniu do pieniędzy. – Dlatego nasza modlitwa musi być mocna, poszukując w Bogu solidnego fundamentu naszego istnienia – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.


st (KAI) / Watykan