video-jav.net

Zakonnice założyły w Rzymie dwa domy dla uchodźczyń

W Rzymie powstały dwa domy dla uchodźczyń. W jednym zamieszkały kobiety z dziećmi, a w drugim kobiety znajdujące się w szczególnie trudnej sytuacji.

Polub nas na Facebooku!

Jest to inicjatywa zgromadzenia sióstr misjonarek skalabrynianek, wsparta przez Dykasterię ds. Intergralnego Rozwoju Człowieka, Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, Międzynarodową Unię Przełożonych Generalnych oraz Włoską Konferencję Biskupią.

Skalabryniaki włączyły w tę inicjatywę również siostry misjonarki Najświętszego Serca Jezusowego, które udostępniły budynki, oraz inne żeńskie zgromadzenia zakonne.

W obu domach mieszka obecnie 17 kobiet i siedmioro małoletnich. Przyjęto kobiety, które otrzymały już status uchodźcy we Włoszech lub mogą uregulować swój status. Pozostaną one pod opieką sióstr przez okres od sześciu do dwunastu miesięcy, osiągając w tym czasie pełną samodzielność.

Koordynatorka projektu, s. Eleia Scariot wyjaśnia, że jego ideą jest wsparcie kobiet w procesie integracji społecznej i zawodowej. Otrzymują też pomoc w „odzyskaniu nadziei” i szacunku dla samych siebie, często utraconych w drodze do Europy.

KAI/ad

Asia Bibi nie może opuścić Pakistanu

Asia Bibi wciąż jest więźniem w Pakistanie. Po protestach ekstremistów wywołanych ostatnią decyzją o uwolnieniu kobiety, rząd podpisał umowę z fundamentalistycznym ugrupowaniem islamistycznym, przyznając mu możliwość apelacji oraz zakazał chrześcijance opuszczania kraju.

Polub nas na Facebooku!

Paradoksalnie więzienna cela byłaby teraz miejscem najbezpieczniejszym dla Asii Bibi. Jak zwraca uwagę jej adwokat Saif-ul-Muluk – jej sytuacja niewiele się zmieni, kobieta dalej będzie w więziennej celi lub w odizolowaniu ze względów bezpieczeństwa. Adwokatowi również wielokrotnie grożono śmiercią, dlatego zdecydował się on uciekać z kraju, jako że władze odmówiły mu przyznania niezbędnej ochrony. „Muszę żyć, by dalej toczyć walkę w sądzie, za Asię Bibi” – powiedział prawnik.

Umowa między rządem a fundamentalistami zakłada, że Bibi nie może opuścić kraju, dopóki Sąd Najwyższy nie wyda ostatecznego wyroku. Według adwokata chrześcijanki, władze Pakistanu nie są w stanie zagwarantować wprowadzenia w życie wyroku sądu wyższej instancji. Jak napisał pakistański dziennik “Dawn”: „Rząd po raz kolejny skapitulował przed brutalnymi ekstremistami religijnymi, którzy nie wierzą w demokrację, ani w konstytucję”.

KAI/awo