Nasze projekty

Wybuch paniki w Izraelu w czasie modlitwy. Nie żyje ponad 40 osób

W czasie religijnego zgromadzenia ortodoksyjnych Żydów pod górą Meron w Izraelu wybuchła panika. Zginęło co najmniej 40 osób, a 150 zostało rannych.

Spotkanie modlitewne ortodoksyjnych Żydów zostało zorganizowane u podnóża góry Meron, aby uczcić święto ku pamięci rabina Szymona Bar Jochai, który został tam pochowany. To przywódca religijny, którzy żył w II wieku naszej ery.

Ortodoksyjni Żydzi całą noc mieli się modlić i tańczyć. W pewnym momencie wybuchła panika. Ludzie zaczęli się dusić w ścisku. Źródło w policji poinformowało dziennik „Haaretz”, że wszystko zaczęło się, gdy jeden z uczestników poślizgnął się na schodach. To wszystko stało się w ułamku sekundy. Ludzie się przewracali, deptali się nawzajem. To była tragedia – mówił jeden ze świadków, którego cytuje BBC.

Najnowszy bilans tragedii mówi o co najmniej 40 zmarłych i ponad 150 rannych.

Reklama
Reklama

Haaretz podaje, że było to pierwsze duże zgromadzenie religijne, które odbyło się po zniesieniu obostrzeń przez Izrael. Jednak służby sanitarne miały ostrzegać, że może być ono niebezpieczne.

ag/Stacja7

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite