video-jav.net

“Więzienia są oznaką tego, jacy jesteśmy”

Miłosierdzie Boże przypomina nam, że więzienia są oznaką tego, jacy jesteśmy jako społeczeństwo, są oznaką w wielu przypadkach przemilczeń i zaniedbań, które sprowokowały kulturę odrzucenia. Są oznaką kultury, która przestała stawiać na życie; społeczeństwa, które porzuciło swe dzieci. Przypomniał o tym Franciszek podczas dzisiejszej wizyty w więzieniu CeReSo n.3 w Ciudad Juárez w Meksyku. - Poznaliście siłę bólu i grzechu, nie zapominajcie, że macie także do dyspozycji siłę zmartwychwstania, siłę miłosierdzia Bożego, które wszystko czyni nowym - zaznaczył papież.

Polub nas na Facebooku!

Papież powiedział, że jego wizyta wpisuje się w obchody Jubileuszu Miłosierdzia i podkreślił, że nie ma miejsca, do którego miłosierdzie Boże nie może dotrzeć, nie ma takiej przestrzeni ani osoby, której nie może ono dotknąć.

Franciszek zwrócił uwagę na konieczność przerwania błędnego koła przemocy i przestępczości. W kontekście miłosierdzia przypomniał, że więzienia są oznaką tego, jacy jesteśmy jako społeczeństwo, są oznaką w wielu przypadkach przemilczeń i zaniedbań, które sprowokowały kulturę odrzucenia. – Są oznaką kultury, która przestała stawiać na życie; społeczeństwa, które porzuciło swe dzieci – zaznaczył Ojciec Święty.

Zwrócił uwagę, że reintegracja do społeczeństwa nie zaczyna się w więziennych murach, ale na ulicach miasta. – Reintegracja, czyli resocjalizacja zaczyna się od tworzenia systemu, który moglibyśmy nazwać systemem zdrowia społecznego, to znaczy społeczeństwem, które próbuje nie wywoływać choroby, dokonując skażenia relacji w dzielnicy, w szkołach, na placach, na ulicach, w domostwach, w całej przestrzeni społecznej – powiedział papież.

Franciszek zwrócił uwagę, że niekiedy ma się wrażenie, że więzienia stawiają sobie za cel bardziej postawienie ludzi w sytuacji dalszego popełniania przestępstw, aniżeli krzewienia procesów resocjalizacji, pozwalających wsłuchiwać się w problemy społeczne, psychologiczne i rodzinne, które doprowadziły daną osobę do określonej postawy. – Problemu bezpieczeństwa nie rozwiązuje się wyłącznie przez wtrącanie do więzień, ale jest on wołaniem o interwencję, aby stawić czoła podejmując przyczyn strukturalne i kulturowe braku bezpieczeństwa, które dotykają całej tkanki społecznej – powiedział papież.

Franciszek przypomniał, że miłosierdzie jest nakazem moralnym dla całego społeczeństwa. – W zdolności społeczeństwa, by włączyć swych ubogich, chorych lub więźniów tkwi możliwość, by mogli oni uzdrowić swe rany i budować dobre współżycie – zaznaczył papież i przypomniał, że ponowne włączenie społeczne zaczyna się od posłania wszystkich naszych dzieci do szkół oraz od godnej pracy dla ich rodzin, tworząc publiczne przestrzenie rozrywki i wypoczynku, umacniając instytucje udziału w życiu obywatelskim, opiekę zdrowotną, dostęp do podstawowych usług i tak dalej, by wymienić tylko niektóre środki.

Franciszek przestrzegł, aby nie pozostawać więźniami przeszłości i zachęcił więźniów aby uwierzyli w siłę miłosierdzia Bożego i walczyli o odwrócenie tych sytuacji, które rodzą dalsze wykluczenie. – Rozmawiajcie ze swoimi bliskimi, opowiadajcie im o swoich doświadczeniach, pomagajcie powstrzymać koło przemocy i wykluczenia. Ten, kto wycierpiał największy ból i o którym moglibyśmy powiedzieć, że „doświadczył piekła”, może stać się prorokiem w społeczeństwie. Pracujcie, aby to społeczeństwo, które wykorzystuje i odrzuca, zaprzestało zbierania swego żniwa – zachęcał Franciszek.

Podziękował wszystkim pracownikom więzienia, kapelanom, osobom konsekrowanym i świeckim, którzy “poświęcają się, aby podtrzymać w więzieniu żywą nadzieję Ewangelii Miłosierdzia”.

Na zakończenie papież wraz ze zgromadzonymi odmówili w ciszy modlitwę aby “Bóg pomógł wszystkim uwierzyć w Jego miłosierdzie”.


tom, kg (KAI) / Ciudad Juárez

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę “Miłosierdzie to imię Boga” – wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

 

1050 listów dla więźniów na 1050. rocznicę chrztu

Tysiąc pięćdziesiąt kartek i listów uczniowie poznańskich szkół przekażą więźniom osadzonym w Areszcie Śledczym w Poznaniu. Akcja nawiązuje do jubileuszu 1050. rocznicy chrztu Polski oraz trwającego w Kościele Roku Miłosierdzia.

Polub nas na Facebooku!

„W Roku Miłosierdzia, w odpowiedzi na apel papieża Franciszka o to, by chrześcijanie praktykowali uczynki miłosierdzia, postanowiliśmy co miesiąc podejmować konkretny uczynek miłosierdzia” − mówi KAI ks. Radosław Rakowski, inicjator akcji. Wraz z młodzieżą z Zawodowej Szkoły Zasadniczej nr 1 w Poznaniu, gdzie uczy religii, w styczniu odwiedzali chorych, a teraz postanowił przygotować 1050 kartek i listów dla więźniów. Liczba nie jest przypadkowa, bowiem w symboliczny sposób nawiązuje do rocznicy chrztu Polski.

Na każdej kartce znajduje się informacja, że w tym roku obchodzimy jubileusz 1050-lecia chrztu Polski oraz Rok Miłosierdzia. „Przygotowując te listy, chcemy dać tym ludziom szansę i powiedzieć, że nikt nie jest skreślony ani przegrany. Chcemy okazać im nasze wsparcie oraz mobilizować więźniów, aby prosili o wybaczenie, powrócili do społeczeństwa i razem z nami normalnie funkcjonowali w tym świecie” − zwraca uwagę inicjator akcji.

Ks. Rakowski zaznacza, że o akcji pisania listów do więźniów poinformował w szkole i w mediach społecznościowych. Odzew był bardzo duży. W akcję włączyli się m.in. uczniowie jednej ze szkół podstawowej w Swarzędzu, Liceum Plastycznego w Poznaniu, a także osoby prywatne m.in. z Wrocławia. Sto kartek przygotowują też siostry szarytki ze stolicy Wielkopolski.

Ks. Rakowski podkreśla, że kartki i listy, które są nadsyłane, są ręcznie pisane. „Widać, że ich autorzy zadali sobie trud, by własnoręcznie je przygotować” − mówi kapłan.

Zwraca uwagę, że inicjatywa ma uświadomić młodym, by zbyt pochopnie nie przekreślali żadnego człowieka i nie marginalizowali innych.

Finał akcji zaplanowano na 20 lutego. Tego dnia w areszcie śledczym zostanie odprawiona uroczysta Msza św., a młodzi osobiście wręczą osadzonym listy i kartki.


msz / Poznań