video-jav.net

Wielki imam modlił się w miejscu zamachu w Paryżu

Wielki imam sunnickiego Uniwersytetu al-Azhar w Kairze modlił się przed salą koncertową Bataclan, miejscu jednego z zamachów terrorystycznych w Paryżu z 13 listopada ub.r., aby oddać hołd jego ofiarom. Ahmed al-Tayeb przybył do stolicy Francji po swym historycznym spotkaniu z papieżem Franciszkiem w Watykanie.

Polub nas na Facebooku!

Zwierzchnik uczelni, która jest najwyższym autorytetem w świecie sunnickiej wersji islamu, złożył kwiaty na ulicy przed Bataclanem, odmówił modlitwę, po czym powiedział po arabsku: „Cierpiałem z powodu ofiar, ich rodzin, ich przyjaciół. Mam wielką nadzieję, że wolny, pokojowy i miłujący życie naród frabncuski zdoła przezwyciężyć ten dramat. Proszę, by Bóg chronił wszystkich od wszelkiego zła”.

 

– Europa zraniona w Bataclanie otrzymuje dziś przesłanie pokoju i nadziei od imama al-Tayeba – napisała na Twitterze Wspólnota św. Idziego, której założyciel, Andrea Riccardi towarzyszył wielkiemu imamowi al-Azharu. Obecne były także inne osoby, które uczestniczyły w zakończonej właśnie w stolicy Francji konferencji „Wschód i Zachód, dialogi cywilizacji”.

 

W sali Bataclan 13 listopada ub.r. z rąk islamskich dżihadystów zginęło 89 osób.


pb (KAI/france24.com/santegidio.org) / Paryż

Dzień Modlitw za Kościół w Chinach

24 maja katolicy na całym świecie obchodzą po raz dziewiąty Światowy Dzień Modlitw za Kościół z Chinach. Ustanowił go w 2007 r. papież Benedykt XVI. Papieskie Stowarzyszenie „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” od lat okazuje swoją solidarność pomagając chrześcijanom duchowo i materialnie w Państwie Środka. Ekspert praw człowieka Berthold Pelster w rozmowie ze Stowarzyszeniem zwraca uwagę m.in. na to, że choć Watykan rozpoczął w 2014 r. formalne rozmowy z Pekinem, to sytuacja wyznawców Chrystusa w ostatnim czasie znacznie się pogorszyła.

Polub nas na Facebooku!

Według Pelstera, sytuacja chrześcijan w Chinach jest ambiwalentna i to pod wieloma względami. Z jednej strony życie religijne w Chinach, choć ograniczone, jest bardzo zróżnicowane. Z drugiej strony jesteśmy świadkami coraz częstszego i znacznego naruszania wolności religijnej. Przykładem jest burzenie rzekomo „nielegalnie” wybudowanych kościołów oraz usuwanie krzyży z obiektów kościelnych w prowincji Zheijang w południowo-wschodnich Chinach.

Z jeszcze innej strony odnotowujemy ogromny krok naprzód. Od lata 2014 r. Watykan i rząd chiński wznowiły formalne rozmowy, choć Kościół w Chinach jest nadal podzielony na wierne komunistycznemu reżimowi Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich (PSKCh) oraz prześladowany Kościół „podziemny”. Punktem spornym pomiędzy obu wspólnotami są przede wszystkim święcenia biskupie. Nadal są wyświęcani kandydaci bez zgody papieskiej. Godność biskupią otrzymują ci, którzy podobają się władzom. Jednocześnie zwiększa się liczba biskupów, którzy pojednali się z Rzymem. Jednak wiele diecezji w Chinach nie ma swoich pasterzy, a jeśli nawet ich mają, to wielu z nich dawno osiągnęło wiek emerytalny. Nie ma też perspektyw na mianowanie ich następców. „Jest to bardzo poważny problem duszpasterski” – zaznacza ekspert.

Pytany, czy niedługo w Chinach będzie więcej chrześcijan niż w Europie i czy pewnego dnia kraj ten stanie się największym chrześcijańskim krajem świata, Pelster zwraca uwagę, że wobec tych oczekiwań rysuje się także zróżnicowany obraz. Nadal mamy do czynienia z dużym zainteresowaniem Chińczyków religią, ku niezadowoleniu kierownictwa państwowego. Szacunki co do liczby wyznawców Chrystusa różnią się znacznie. Mówi się o 50 do 70 mln chrześcijan, z których od 9 do 12 mln to katolicy. Ostatnie badania diecezji Hongkongu pokazują jednak, że spadła nieznacznie liczba chrztów. Ma to związek z rozwojem demograficznym, gdyż spada też wskaźnik urodzeń i sytuacja jest podobna do tej, jaka panuje w Europie. Podobne różnice można zaobserwować w innych krajach azjatyckich. „Ale nadal kościoły są pełne, kwitnie życie duchowe wspólnot, pomimo dyskryminacji ze strony komunistycznych władz” – przypomina ekspert.

Mówiąc o przestrzeganiu wolności religijnej w Państwie Środka, Pelster zwraca uwagę, że w porównaniu z innymi autorytarnymi reżimami chiński katolik może relatywnie swobodnie wyznawać swoją wiarę w kościele i prywatnie. Jednak gdy ktoś chce ze swoją wiarą wkroczyć w sferę publiczną albo próbować krytykować komunistyczny reżim, to musi się liczyć z przesłuchaniami, napomnieniami, aresztowaniem, aresztem domowym, więzieniem lub internowaniem w obozach pracy. Co raz dochodzi do antychrześcijańskich działań. Niektóre przykłady zostały zebrane w najnowszej dokumentacji pt. „Chrześcijanie w wielkim niebezpieczeństwie”, opublikowanej przez PKWP.

Mówiąc o wpływie Chińskiej Partii Komunistycznej na życie religijne, Pelster przypomina, że pod koniec kwietnia br. partia przyjęła nowe wytyczne do polityki religijnej. Szef KPCh Xi Jinping wezwał wszystkie wspólnoty religijne do podporządkowania się instrukcjom partii i „dostosowania nauczania do chińskiej rzeczywistości”. Innymi słowy: wszystko, co nie pasuje do ateistycznego światopoglądu będzie zwalczane. Zapowiedziano też przyjęcie nowej ustawy, która ma na celu ograniczenie działalności organizacji pozarządowych oraz dzieł pomocy w Chinach. „Powodem jej wprowadzenia są obawy partii, że wierzący, którzy mają liczne powiązania międzynarodowe staną się aktywni politycznie i zagrożą obecnej władzy” – mówi Pelster.

PKWP od lat pomaga chińskim chrześcijanom przede wszystkim poprzez wspieranie budowy i utrzymania kościołów, kapłanów, katechetów i formacji świeckich pracowników. Ponadto papieskie stowarzyszenie wspiera tworzenie duszpasterstw dla małżeństw i rodzin. „Nawet w Chinach rośnie liczba rozwodów. Nasi partnerzy w realizacji tych projektów mówią, że wielu Chińczyków w wyniku szybkiego rozwoju kraju czuje się wykorzenionych i samotnych. Parafie i diecezje dokonują wszelkich starań, aby odpowiedzieć na problemy osób poszukujących i samotnych. Pomagamy jak możemy” – dodaje Pelster.

Pytany, na ile modlitwy mogą zmienić sytuację katolików w Chinach, Pelster zwraca uwagę, że wystarczy spojrzeć na najnowszą historię. Światowy Dzień Modlitw za Kościół z Chinach ustanowił Benedykt XVI w swym liście „do biskupów, kapłanów, osób konsekrowanych, do wiernych Kościoła katolickiego w Chińskiej Republice Ludowej” z 27 maja 2007 r. Obchodzony on jest 24 maja, w święto Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych oraz święto Matki Bożej z Szeszanu – narodowego sanktuarium maryjnego w Chinach. „Dzisiaj, po dziewięciu latach mamy coraz mniej biskupów z PSKCh nie pojednanych z Rzymem, rozpoczęły się oficjalne rozmowy Watykanu z Pekinem. Przypomnijmy też o wywiadzie Franciszka ze stycznia br. dla wychodzącej Hongkongu gazety «Asian Times», w którym papież podkreślił, że zawsze traktował Chiny jako «punkt odniesienia, jeśli chodzi o wielkość» i wyraził wielki szacunek wobec «wielkiej kultury, z wielką niewyczerpaną mądrością» tego kraju. Nie można nie doceniać siły modlitwy!” – przekonuje Pelster.

PKWP z okazji Dnia Modlitw za Kościół w Chinach wydała okolicznościowe broszury z modlitwami i informacjami na temat Kościoła w tym kraju. Pelster zachęca, aby w ramach pomocy siostrom i braciom w Państwie Środka na bieżąco śledzić w mediach jak wygląda kwestia wolności religijnej, dawać wyrazy solidarności poprzez modlitwy w parafiach oraz udzielać pomocy materialnej poprzez zbiórki pieniężne na miarę swoich możliwości.

Podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie 22 maja papież Franciszek powiedział: „We wtorek 24 maja będziemy jednoczyli się duchowo z wiernymi w Chinach, którzy tego dnia szczególnie uroczyście świętują wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych, czczonej w sanktuarium w Szeszan w Szanghaju. Prośmy Maryję, aby udzieliła swoim dzieciom w Chinach zdolności rozpoznawania w każdej sytuacji znaków miłosiernej obecności Boga, który zawsze przyjmuje i przebacza. W tym Roku Świętym Miłosierdzia niech katolicy chińscy, razem z wyznawcami innych szlachetnych tradycji religijnych, staną się konkretnym znakiem miłości i pojednania. W ten sposób będą oni krzewić autentyczną kulturę spotkania i harmonii całego społeczeństwa”.


tom (KAI) / Monachium