video-jav.net

Watykan opublikował dokument roboczy dot. Amazonii

Propozycje nowych i odważnych dróg Kościoła w Amazonii znalazły się w dokumencie przygotowawczym do zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego temu regionowi, zwanemu zielonymi płucami świata. Został on opublikowany w poniedziałek w Watykanie.

Polub nas na Facebooku!

Watykan opublikował dokument roboczy dot. Amazonii
Propozycje nowych i odważnych dróg Kościoła w Amazonii znalazły się w dokumencie przygotowawczym do zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego temu regionowi, zwanemu zielonymi płucami świata. Został on opublikowany w poniedziałek w Watykanie.

Zaprezentowane w poniw Watykanie „Instrumentum laboris” proponuje m.in. święcenie na kapłanów żonatych mężczyzn oraz większe docenienie posługi kobiet. Przypomina zarazem, że Kościół musi bardziej uczynić swoimi kwestie społeczne oraz ekologiczne i wsłuchać się w głos coraz bardziej dyskryminowanych mieszkańców Amazonii.

Ponad 60-stronnicowy dokument przypomina, że puszcza amazońska jest źródłem życia nie tylko dla zamieszkujących ją ludów, ale dla mieszkańców całego globu. Stanowi bowiem 40 proc. powierzchni wszystkich lasów tropikalnych. Wiele uwagi poświęca dokonującej się obecnie destrukcji dżungli przez firmy wydobywcze oraz systematycznemu łamaniu praw Indian.

„Amazonia dziś jest zranionym i zdeformowanym pięknem, miejscem bólu i przemocy” – czytamy w dokumencie, który przypomina, jak wiele możemy nauczyć się od jej mieszkańców, którzy przez tysiąclecia troszczyli się o ten swój dom, dbając o ziemię, wodę i lasy w taki sposób, że zachowali go dla przyszłych pokoleń. „Nowe drogi ewangelizacji tej ziemi trzeba budować w dialogu z tą pradawną mądrością, w której obecne są ziarna Słowa” – wskazuje dokument przypominając, że na terenie 9 państw obejmujących teren Amazonii obecnych jest ok. 130 tzw. „wolnych ludów”, które żyją na marginesie społeczeństwa i wchodzą z nim w sporadyczny kontakt.

Mówiąc o życiu Kościoła dokument przypomina, że z powodu braku kapłanów mieszkańcom Amazonii „brakuje sakramentów”. Stąd też, zamiast zostawiać ludzi bez Eucharystii proponuje przeanalizowanie kryteriów dotyczących przygotowywania ludzi autoryzowanych do jej sprawowania. Tu pojawia się temat święcenia tzw. „viri probati”. Ważnym postulatem duszpasterskim jest też konieczność przejścia od praktyki „Kościoła, który od czasu do czasu odwiedza” do „Kościoła, który jest obecny i trwa”. Jest to odniesienie do praktyki chrzczenia ludzi, którzy potem nieraz przez całe lata nie spotykają kapłana. Także w tym kontekście pojawia się postulat święcenia dojrzałych Indian, mających rodziny. Dużo uwagi poświęca się również konieczności docenienia roli kobiet, które w Kościele Amazonii odgrywają dziś centralną rolę.

Dokument dużo miejsca poświęca konieczności wspierania Indian w walce o ich prawa. Przypomina o wielkiej rzeszy męczenników, którzy zginęli broniąc swego terytorium. Tylko w Brazylii w latach 2003-2017 aż 1119 osób zostało zabitych za obronę puszczy amazońskiej i praw jej mieszkańców. „Kościół nie może pozostawać obojętny w tej kwestii. Wręcz przeciwnie powinien wspierać obrońców praw człowieka i pamiętać też swoich męczenników, wśród których jest m.in. siostra Dorothy Stang” – czytamy w dokumencie przygotowawczym do październikowego Synodu Biskupów o Amazonii.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

O. Szustak podczas swojej pielgrzymki odwiedził chorą na nowotwór Marysię

Ojciec Adam Szustak podczas swojej pieszej pielgrzymki do Ziemi Świętej, odwiedził w Rzymie chorą na nowotwór mózgu Marysię Szlązak i jej rodzinę. Zakonnik sprawował tam Mszę świętą w intencji dziewczynki.

Polub nas na Facebooku!

O. Szustak podczas swojej pielgrzymki odwiedził chorą na nowotwór Marysię
Ojciec Adam Szustak podczas swojej pieszej pielgrzymki do Ziemi Świętej, odwiedził w Rzymie chorą na nowotwór mózgu Marysię Szlązak i jej rodzinę. Zakonnik sprawował tam Mszę świętą w intencji dziewczynki.

Marysia Szlązak to trzyletnia dziewczynka ze Świdnika koło Lublina, która choruje na złośliwy nowotwór mózgu. Po diagnozie i pierwszej operacji, w czerwcu 2018 roku, do marca 2019 była cały czas hospitalizowana – najpierw w lubelskim szpitalu dziecięcym, a obecnie w szpitalu Bambino Gesu w Rzymie. Przeszła już kilka cykli chemioterapii, a liczne powikłania wymagały wielu różnych zabiegów chirurgicznych. Aktualnie dochodzi do siebie po jednej megachemioterapii i przygotowuje się do kolejnej.

Na Facebooku trwa akcja wspierająca Marysię i jej rodzinę pod nazwą #KotekMarysi. To właśnie tam rodzina dziewczynki umieściła wpis, w którym informuje o odwiedzinach o. Adama Szustaka, który od kwietnia podjął pieszą pielgrzymkę do Ziemi Świętej. 

Został na noc i rano odprawił w domu Mszę Świętą za mnie i za całą śmieszną rodzinkę. Pierwszy raz uczestniczyłam w domu w Eucharystii” – relacjonują w poście zamieszczonym na Facebooku.

 

2019 06 17 #kotekMarysiWitajcie Kochani! Dzisiaj kolejna niespodzianka a to za przyczyną kolejnego gościa. Siedzimy…

Opublikowany przez Wspieramy Marysię w walce z nowotworem #KotekMarysi Poniedziałek, 17 czerwca 2019

 

Historię Marysi na portalu Stacja7 opisała jej mama, opowiadając o chorobie dziewczynki – Historia mojego życia i naszej rodziny utwierdza mnie w przekonaniu, że Pan Bóg stopniowo przygotowuje nas do wyzwań, jakie przed nami stawia. Szczęśliwe dzieciństwo dało mi siłę do trudniejszych zadań w dorosłości. Konieczność przetrwania dość dramatycznej rozłąki jeszcze przed małżeństwem, potem doświadczenie choroby i operacji serca Alinki, a także inne trudne sytuacje nauczyły mnie, że dostając “zadanie z gwiazdką” otrzymujemy też siły i natchnienie do ich rozwiązywania. Ufam w Boży plan, w Jego prowadzenie i niezmierzoną Mądrość. Wierzę, że to, co nas spotyka, ma jakiś głębszy sens, że niesie jakieś dobro. Że często nie spełnia się nasze wyobrażenie o przyszłości, bo Pan Bóg ma na nią lepszy pomysł. Choć jest ciężko radzić sobie z codziennością, z żalem odnośnie tego, co mogłoby być, gdyby Marysia nie zachorowała, to biorę siłę właśnie z tej wiary i nadziei. Czasami płaczę, szczególnie mocno na początku tej drogi, ale ogólnie mam w sobie tę ufność i zawierzenie. Modlę się tylko o siły, żeby przetrwać to wszystko, co nas czeka, niezależnie od zakończenia choroby Marysi – pisze Agata Szlązak.

> Przeczytaj tekst “Pan Bóg stopniowo przygotowuje nas do wyzwań. Niezwykła siła Marysi”

 

Marysię i jej Rodzinę można wesprzeć poprzez modlitwę i wpłatę środków na leczenie dziewczynki (TUTAJ).

 

 

zś/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Share via