video-jav.net

W Brazylii rozwija się ruch modlących się matek

Ponad 70 tys. brazylijskich kobiet należy już aktywnie do ruchu modlących się matek. Należą do niego kobiety z różnych warstw społecznych a powstał w 2011 r. jako reakcja na coraz większe problemy wychowawcze, z którymi zmagają się kobiety w Brazylii.

Polub nas na Facebooku!

W Brazylii rozwija się ruch modlących się matek
Ponad 70 tys. brazylijskich kobiet należy już aktywnie do ruchu modlących się matek. Należą do niego kobiety z różnych warstw społecznych a powstał w 2011 r. jako reakcja na coraz większe problemy wychowawcze, z którymi zmagają się kobiety w Brazylii.

Ruch matek modlących się za swoje dzieci przyczynił się do zmiany stylu myślenia i życia samych matek. Jak podkreśla Angela Abdo, założycielka tego ruchu, pedagogika Boga jest piękna, ponieważ posługuje się dziećmi jako przynętą, bo matka ze względu na miłość do dziecka potrafi zmienić wiele w swoim życiu. Modląc się z innymi matkami, kobieta przynosi ze sobą do rodziny wartości, o których nawet nie myślała. Kiedy kobieta uzewnętrznia w rodzinie autorytet duchowy, wówczas jej życie wpływa na dzieci, ale także na męża, który zaczyna powracać do praktyk religijnych. Po wielu latach, po raz pierwszy małżonek idzie na Mszę św. i później już w domu małżonka staje się katechetką współmałżonka, wyjaśniając mu znaczenie Mszy św. w życiu chrześcijanina.

Dzięki wspólnej modlitwie matek powstają nowe wspólnoty w parafiach, gdzie duszpasterze poprzez katechizację przybliżają kobiety do podjęcia przez nie misji ewangelizacyjnej w rodzinie. Kiedy powiedziałyśmy Bogu nasze „tak”, to nie wiedziałyśmy jeszcze, co będzie. Więc dla mnie – mówi założycielka ruchu wspólnej modlitwy matek – stało się to, co w życiu Maryi: „Oto jestem, niech się dzieje wola Twoja”. A Pan Bóg dokonuje w rodzinach wspaniałych rzeczy.

Ruch ten przekroczył już granice Brazylii. Już powstały 23 grupy matek w USA,  dwie w Japonii i po jednej w Hongkongu, Dubaju oraz Francji.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Pierwsza po pożarze Msza św. w katedrze Notre-Dame

Katedra nadal żyje, bo sprawowana jest w niej Eucharystia - mówił arcybiskup Paryża Michel Aupetit w homilii podczas pierwszej Mszy św., jaką odprawił w katedrze Notre-Dame, dokładnie w dwa miesiące od jej pożaru z 15 kwietnia.

Polub nas na Facebooku!

Pierwsza po pożarze Msza św. w katedrze Notre-Dame
Katedra nadal żyje, bo sprawowana jest w niej Eucharystia - mówił arcybiskup Paryża Michel Aupetit w homilii podczas pierwszej Mszy św., jaką odprawił w katedrze Notre-Dame, dokładnie w dwa miesiące od jej pożaru z 15 kwietnia.

Liturgia sprawowana była w kaplicy Najświętszego Sakramentu w absydzie świątyni. Koncelebrowało ją kilkunastu kapłanów – wikariusze generalni archidiecezji i kapelani katedralni. Uczestnikami była grupa pracowników zabezpieczających świątynię i przygotowujących ją do odbudowy. Z powodów bezpieczeństwa wszyscy, łącznie z arcybiskupem, nosili na głowie białe kaski.

Msza odprawiana była przy przedsoborowym ołtarzu. Językiem liturgii był francuski, lecz części stałe Mszy odmawiano po łacinie.

Rozpoczynając liturgię abp Aupetit zaznaczył, że w rocznicę poświecenia katedry odprawiana jest w niej Eucharystia, bo po to ta świątynia została zbudowana. W homilii wyjaśnił, że świętując tę rocznicę, świętujemy powód, dla którego katedra została zbudowana, a jest nim wzniesienie się duszy człowieka ku Bogu. A ponieważ Jezus dał nam Maryję za Matkę, to właśnie jej ta świątynia została przeznaczona. Poprzez jej budowanie, ludzie sprzed wieków wyrażali swą wiarę. Czy dziś nie wstydzimy się wiary przodków? – pytał kaznodzieja.

Hierarcha podkreślił, że pomimo olbrzymiej ignorancji religijnej współczesnych ludzi, nie możemy odseparować kultury od kultu, gdyż wtedy staje się ona nie-kulturą. Zwrócił uwagę, że turyści wchodzący do katedry, wychodzą z niej odmienieni, bo spotykają się w niej z obecnością Boga. Świątynia ta jest arcydziełem ludzkiego geniuszu, ale jej kamieniem węgielnym jest Chrystus. Bez niego byłaby tylko szkieletem pozbawionym życia.

Metropolita Paryża zaznaczył, że w każdej Eucharystii zaczyna się życie wieczne, bo otrzymujemy na niej pokarm dla duszy, który łączy nas z Bogiem. – Odprawiamy tę Mszę, by Bogu oddać to, co należy do Boga, a człowiekowi jego szczytne powołanie – zakończył abp Aupetit.

Po Komunii św. prał. Pascal Gollnisch, kierujący dziełem pomocy Kościołom wschodnim Oeuvre d’Orient, przekazał dar od chrześcijan maronitów z Aleppo w Syrii – krzyż wyrzeźbiony z kamienia, pochodzący ze zniszczonego sklepienia ich katedry, która znajduje się „w podobnym stanie” jak Notre-Dame w Paryżu. Dziękując za dar, abp Aupetit wskazał, że jest to znak świadczący o tym, że moce piekielne nie przemogą Kościoła.

Na zakończenie uczestnicy Mszy zwrócili się w stronę figury patronki świątyni – Matki Bożej (obecnie zabezpieczonej w jednej z bocznych kaplic), by odśpiewać „Salve Regina”.

Msza św. transmitowana była przez katolicką telewizję KTO.

Od 1 września br. do czasu ponownego oddania katedry do użytku nabożeństwa zwyczajowo sprawowane w katedrze oraz adoracja korony cierniowej Jezusa Chrystusa i innych relikwii Męki Pańskiej zostaną przeniesione do kościoła św. Germana z Auxerre (Saint-Germain-l’Auxerrois) koło Luwru. Z kolei uroczyste liturgie, w których zwykle uczestniczą liczne rzesze wiernych, odbywać się będą w kościele św. Sulpicjusza (Saint Sulpice) w Dzielnicy Łacińskiej.

Gdy tylko pozwolą na to warunki bezpieczeństwa, na placu przed katedrą zostanie urządzona kaplica z kopią czczonej w tej świątyni figury Matki Bożej (Vierge du Pilier), gdzie czekać będą także kapłani gotowi służyć rozmową i sakramentem pojednania.

KAI/kh

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Share via